18 września 2005, 14:18:06 Dzień Nauki w Zabrzu :)
Kategorie: Ogólne | 14:18:06Miałem iść z klasą do kina na "Skazany na Blusa" niestety nie poszliśmy bo jak zwykle Mysza musiała jęczeć, że coś jej nie pasi ;/ Skoro nie uzgodniliśmy na jaki film idziemy to mieliśmy iść na "Festiwal Nauki" z Maciułą i to na aż 7 godzin. Uwierz mi... nie chciałbyś poznać Maciuły osobiście! Wszyscy jak zwykle mieli pretensję do innych tylko nie do samych siebie. Zamiast spędzić 2 godziny w kinie na dobrym filmie mieliśmy spędzić 7 godzin z dyrektorką, której wszyscy się boją
Mówi się trudno.. ale się idzie na ten festiwal i trzeba to jakoś ścierpieć albo się nie idzie i trzeba się potem wytłumaczyć w szkole...
Co się okazało; jak zwykle "ktoś" nam nie powiedział całej prawdy.. zamiast iść na dzień nauki z Maciułą poszli z nami Jarmol i Stefan (
), tylko na 1 godzinę. Stefaniszynowi się nie chciało w ogóle przychodzić ale obowiązki to obowiązki... zmył się jak większość uczniów po godzinie
Sam nie chciałem iść bo był wielki mróz ale matka mnie wyrzuciła z domu.. jak zwykle, heh
Oczywiście było tak jak przypuszczałem... dużo osób się nie pojawiło.. inni się pojawili i po godzinie zmyli
Ogólnie rzecz biorą było wspaniale
Były różne stoiska, m.in: z Politechniki Śląskiej w Gliwicach, Kardiochirurgi (cały festyn powstał z inicjatywy Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii Pana Zbigniewa Religi). Były stoiska prezentujące osiągnięcia z sztuki (plastyki, malarstwo i muzyka), chemii (pokazywane były doświadczenia), biologi (było o zanieczyszczeniach, recyklingu, ochronie środowiska), były również stoiska poświęcone niewidomym - prezentowano urządzenia wykrywające kolor, pismo Brajla na komputerze (laptopie) oraz masa innych atrakcji takich jak występy Chiliderek. Były również (jak dla mnie) mniej ciekawe występy jak chórek małych grzdyli czy reklamy Debacomu - największego dostawcy neta w mieście, przy okazji największego zdziercy. Ich stoisko ograniczało się jedynie do zapraszania dzieci do grania w FIFA'e na muliplayerze
Ciekawe były przedstawione roboty do pomocy przy operacjach oraz... wóz strażacki. Ja się pytam strażaków patrząc na ścianę siekier
Mnie najbardziej zainteresowało stoisko Politechniki Śląskiej. Prezentacje były bardzo dobre, doświadczenia były w porządku. "Bawiłem" się elektromagnesem, pokazano żyroskop oraz tłumaczono zasadę "jak to działa" na kole od roweru... oczywiście były doświadczenia z ciekłym azotem :) pokazano również jak od działywują na siebie różne siły np. położono mi na rękę prostokątny kawał żelaza a na to talerz z ołowiu i zaczęto walić mi "po ręce" młotkiem - zero bólu
Na Dniu Nauki spędziłem więcej czasu niż przypuszczałem... było warto 
Mówi się trudno.. ale się idzie na ten festiwal i trzeba to jakoś ścierpieć albo się nie idzie i trzeba się potem wytłumaczyć w szkole...
Co się okazało; jak zwykle "ktoś" nam nie powiedział całej prawdy.. zamiast iść na dzień nauki z Maciułą poszli z nami Jarmol i Stefan (
), tylko na 1 godzinę. Stefaniszynowi się nie chciało w ogóle przychodzić ale obowiązki to obowiązki... zmył się jak większość uczniów po godzinie
Sam nie chciałem iść bo był wielki mróz ale matka mnie wyrzuciła z domu.. jak zwykle, heh
Oczywiście było tak jak przypuszczałem... dużo osób się nie pojawiło.. inni się pojawili i po godzinie zmyli
Ogólnie rzecz biorą było wspaniale
Były różne stoiska, m.in: z Politechniki Śląskiej w Gliwicach, Kardiochirurgi (cały festyn powstał z inicjatywy Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii Pana Zbigniewa Religi). Były stoiska prezentujące osiągnięcia z sztuki (plastyki, malarstwo i muzyka), chemii (pokazywane były doświadczenia), biologi (było o zanieczyszczeniach, recyklingu, ochronie środowiska), były również stoiska poświęcone niewidomym - prezentowano urządzenia wykrywające kolor, pismo Brajla na komputerze (laptopie) oraz masa innych atrakcji takich jak występy Chiliderek. Były również (jak dla mnie) mniej ciekawe występy jak chórek małych grzdyli czy reklamy Debacomu - największego dostawcy neta w mieście, przy okazji największego zdziercy. Ich stoisko ograniczało się jedynie do zapraszania dzieci do grania w FIFA'e na muliplayerze
Ciekawe były przedstawione roboty do pomocy przy operacjach oraz... wóz strażacki. Ja się pytam strażaków patrząc na ścianę siekier
>> do czego służą poszczególne siekiery?:D nie ma to jak wypowiedz fachowca.. .
<< poszczególe siekiery służą do rozwałki poszczególnych rzeczy
Mnie najbardziej zainteresowało stoisko Politechniki Śląskiej. Prezentacje były bardzo dobre, doświadczenia były w porządku. "Bawiłem" się elektromagnesem, pokazano żyroskop oraz tłumaczono zasadę "jak to działa" na kole od roweru... oczywiście były doświadczenia z ciekłym azotem :) pokazano również jak od działywują na siebie różne siły np. położono mi na rękę prostokątny kawał żelaza a na to talerz z ołowiu i zaczęto walić mi "po ręce" młotkiem - zero bólu
Na Dniu Nauki spędziłem więcej czasu niż przypuszczałem... było warto 



No nie chcialbys zeby Mysz widziala co tu napisale.Ale posluchaj nie bedziemy szli na taki film ktory nas nie interesuje...wiec szkoda gadc.A pozatym sory ale Mysza prawie w ogole nie jezczyla a wtedy byl powod.Zreszta nie bylo mowy o pojsciu na Skazany na blusa.