09 kwietnia 2006, 18:53:22 Literatura....
Kategorie: Dumanie, Literatura | 18:53:22Fragment Lalki, Bolesława Prusa:
Przy okazji chciałbym polecić tekst Marii Konopnickiej - Mendel Gdański! Bardzo dobra nowela. Przez zastosowanie dialektyzacji trochę ciężko się czyta lecz warto... To co mnie skłoniło aby polecic tą nowelkę to ostatni paragraf...
(..) Z domu pan Ignacy wychodził rzadko i na krótko i zwykle kręcił się po ulicach, na których mieszkali jego koledzy albo oficjaliści sklepu. Wówczas jego ciemnozielona algierka lub tabaczkowy surdut, popielate spodnie z czarnym lampasem i wypłowiały cylinder, nade wszystko zaś jego nieśmiałe zachowanie się zwracały powszechną uwagę. Pan Ignacy wiedział to i coraz bardziej zniechęcał się do spacerów. Wolał przy święcie kłaść się na łóżku i całymi godzinami patrzeć w swoje zakratowane okno, za którym widać było szary mur sąsiedniego domu, ozdobiony jednym jedynym, również zakratowanym oknem, gdzie czasami stał garnczek masła albo wisiały zwłoki zająca. Lecz im mniej wychodził, tym częściej marzył o jakiejś dalekiej podróży na wieś lub za granicę. Coraz częściej spotykał we snach zielone pola i ciemne bory, po których błąkałby się, przypominając sobie młode czasy. Powoli zbudziła się w nim głucha tęsknota do tych krajobrazów, więc postanowił natychmiast po powrocie Wokulskiego wyjechać gdzieś na całe lato. - Choć raz przed śmiercią, ale na kilka miesięcy - mówił kolegom, którzy nie wiadomo dlaczego uśmiechali się z tych projektów. Dobrowolnie odcięty od natury i ludzi, utopiony w wartkim, ale ciasnym wirze sklepowych interesów, czuł coraz mocniej potrzebę wymiany myśli. A ponieważ jednym nie ufał, inni go nie chcieli słuchać, a Wokulskiego nie było, więc rozmawiał sam z sobą i - w największym sekrecie pisywał pamiętnik.Całość można wydrukować z tej strony
Przy okazji chciałbym polecić tekst Marii Konopnickiej - Mendel Gdański! Bardzo dobra nowela. Przez zastosowanie dialektyzacji trochę ciężko się czyta lecz warto... To co mnie skłoniło aby polecic tą nowelkę to ostatni paragraf...

"Lalka" była, jak na lekturę, nawet niezła. Trochę za długa, niektóre wątki były naprawdę niepotrzebne, Świętochowski wg mnie prawidłowo krytykował, że Prus ją zaczął pisać, nie wiedząc do końca jak się skończy, po prostu pisał, co mu się nawinęło. Ogółem mówiąc - nie przepadam za lekturami, szczególnie tymi, które musiałam omawiać w tym roku [pozytywizm i Młoda Polska], więc się więcej wypowiadać nie będę ;]