obcy
1 komentarz | Dumanie 01 czerwca 2006, 18:21:40
Wracając ze szkoły, jak zwykle kroczyłem chodnikiem by dojść do klatki a potem do mieszkania. Gdy powoli dochodziłem do celu, zobaczyłem leżącego mężczyznę na ziemi w głową w krzakach. Najpierw pomyślałem, że to sąsiad coś grzebie w krzakach lecz potem okazało się, że to jakiś obcy facet. Nigdy wcześniej go nie widziałem. Wyglądał na bezdomnego a obok leżała torba w kratę. Gdy się do niego zbliżyłem zobaczyłem kałuże krwi! Na dłoniach, czole i w kącikach ust miał krew. Początkowo planowałem zignorować obcego lecz nie wyczułem aby śmierdział alkoholem. Przybliżyłem się do niego i zapytałem się "co się stało? pomóc panu wstać?", a on podniósł trochę głowę i odparł tylko "Nic, nie trzeba". Gdy podniósł głowę, ujrzałem jeszcze większą plamę krwi. Pobiegłem szybko do mieszkania. Po drodze minąłem sąsiadkę. Wbiegłem do mieszkania, rzuciłem ciężką torbę i zadzwoniłem po kogoś kompetentnego, kto robił w medycynie przez 15 lat. Gdy rozmawiałem przez komórkę, wyjrzałem przez szybę co zrobi sąsiadka - spojrzała tylko na leżącego obcego, zamieniła z nim kilka zdań i poszła dalej... W paręnaście sekund objaśniłem sytuacje. Chciałem zadzwonić po karetkę! W między czasie zbiegłem na dwór. Została tylko torba i plama krwi....Nakarm świnkę!
Dziękuję za przeczytanie wpisu! Jeśli Ci pomógł lub był wartościowy w jakikolwiek inny sposób, rozważ proszę dotację. Kopsnij trochę grosza!
Dołącz do toczącej się dyskusji!
Możesz śledzić komentarze czytelników przez RSS , napisać, co o tym wszystkim sądzisz lub zostawić ślad prowadzący do Twojej strony.
01 czerwca 2006, 18:25:01 Esti
Takie właśnie jest nasze społeczeństwo.. coraz większa znieczulica
Dobrze, że są jeszcze tacy ludzie jak Ty...
Dodaj komentarz