*Domo* World
4 komentarze | Humor 25 czerwca 2006, 10:36:18
Związku z obecnym stanem politycznym w naszym kraju, wielu ludzi ucieka na zachód a inni marzą o ucieczce na daleki Wschód. Znalazłem stronę Japończyka, który jednak marzy o "ucieczce" na daleki Zachód czyli do Polski
Na swojej stronie opisał czemu Japonia jest do bani i jeśli gdzieś jechać to czemu akurat nie wybierać tego kraju :P Oprócz tego zamieścił krótką informację o zaletach w tym kraju. Jedna tak mnie rozśmieszyła, że chciałbym się nią podzielić
Jeśli jeszcze nie tracisz ochoty na życie w Japonii, to moze sądzisz, ze ta strona cała to przesada. Więc przechodzimy do pozytywych stron tego kraju, chociażby bardzo, naprawde, bardzo trudno je znaleźć. 1) Otwórz się, DOMO! Jakby w bajce, czasem słowo ma magiczną siłę. W Japonii to słowo magiczne nie jest sezamem, ale DOMO. Slowo domo zastępuje wszystkie zwroty używane w życiu codziennym, jak, na przykład: dzień dobry, dobry wieczór, przepraszam, dziękuję, itd. itp. To znaczy, że możesz powiedzieć we wszelkich wypadkach to magiczne slowo domo. To znaczy, że nie trzeba sie uczyć jezyka japońskiego pod warunkiem, że nie będziesz w Japonii dłużej niż 10 dni. Jak jesteś w Japonii i masz kłopot z sąsiadem, który, na przykład, pije nawet aż do czwartej rano i bardzo hałasuje. Ty: (pukając do sąsiednich drzwi) Domo. (Halo!)Niesamowita jest ta Japonia
Sasiad (S): Nandayo, omee, kono gaijin nanka yoka? (Co ty, cudzoziemcu, czego chcesz?)
Ty: Domo. (Przepraszam, że tak późno.)
S: Nanka yoka tte ittendayo. (Mowię, czego chcesz.)
Ty: Domo. (Mam parę słów do Ciebie.)
S: Sorede, nandayo? (No i co?)
Ty: Domo. (Pan hałasuje, poproszę o ciszę.)
S: Wakattayo, neryaa iindaro. (Wiem, mam juz spać.)
Ty: Domo. (Dobrze, że pan zrozumiał.)
S: Shitsurei. (Przepraszam.)
Ty: Domo. (Do widzenia.)
Wszystko pójdzie dobrze, jeśli będziesz mówić domo. Po prostu, słowo domo to jakby magiczne polskie słowo k**wa w specyficznym środowisku.
Całość tekstów Jina Matsuki znjadziemy na jego stronie
Nakarm świnkę!
Dziękuję za przeczytanie wpisu! Jeśli Ci pomógł lub był wartościowy w jakikolwiek inny sposób, rozważ proszę dotację. Kopsnij trochę grosza!
Dołącz do toczącej się dyskusji!
Możesz śledzić komentarze czytelników przez RSS , napisać, co o tym wszystkim sądzisz lub zostawić ślad prowadzący do Twojej strony.
25 czerwca 2006, 18:44:02
iss
Ta strona jest straszna, chaotyczna i w ogóle trudno stwierdzić jaki jest cel jej istnienia. Ani to blog, ani autoreklama. Po trochę wszystkiego, ale razem właściwie nic. Krótko mówiąc -- WTF? Dramatycznie obniża to jakąkolwiek wartość tej stronyi sprawia, że jest zupełnie nieprzekonywująca.
25 czerwca 2006, 18:49:57 luo
Wg mnie jest wystarczająca... Co w niej jest takiego chaotyczngo? W ogóle nie zwróciłeś uwagi na treść, która jest tutaj najważniejsza
25 czerwca 2006, 18:51:48
iss
Treści jest tyle, co kot napłakał. Chyba, że inne strony widzimy, ale wątpię.
26 czerwca 2006, 02:01:22
mcv
Hahaha, dobra strona, można się pośmiać
> Japoniec (J): Excuse me, may I herupu (help, bo
> Azjaci nie umieją odróżniać R od L) you?
> Ty: A, przepraszam, a aj kjannot spijk inglisz.
> J: Excuse me, I cannot risten (listen) to you,
> pardon?
> Ty: Pardon, pardon, moment.. I kjannot...
> J: Pardon, what are you doing, now?
> Ty: Pardon, pardon.... K**wa mać, idź do diabła!
Dodaj komentarz