polski projekt | planeta wiadomości | forum | rozszerzenia | szablony | OpenOffice.org w praktyce | | Jogger
OpenOffice.org Blog

31 grudnia 2006, 14:27:45 Skype - totalna inwigilacja rozmówcy!

Kategorie: Ogólne | 14:27:45
Ostatnio w sieci pojawiło się kilka ciekawych dodatków do Skype'a. I wszystkie służą do kontrolowania odbiorcy ;-)

KishKish Lie Detector

Jest to wykrywacz kłamstw działający na zasadzie analizy napięcia w głosie rozmówcy. Od teraz każdy użytkownik powinien uważać, co mówi, gdyż rozmówca z drugiej strony może wiedzieć, czy aby przypadkiem nie próbujemy mu "wcisnąć kitu".

KishKish Lie Detector używa technologii analizy napięcia głosowego VSA (Voice Stress Analysis) umożliwiającej pomiar i prezentację w czasie rzeczywistym poziomu napięcia u rozmówcy.

Przy każdej przychodzącej rozmowie pojawi się okienko detektora. Przez pierwsze dziesięć sekund rozmowy kalibruje się on do głosu rozmówcy, po czym prezentuje wyniki w postaci różnych wskaźników: wykresu rejestrującego poziom napięcia rozmówcy, miernika pokazującego aktualny poziom w zakresie od 0 do 100, czy też lampki, która zmienia kolor z zielonego na czerwony, jeżeli zmierzony poziom przekroczy normę. Póki co detektor nie obsługuje połączeń konferencyjnych. [src]

Wykrywacz kłamstw działa tylko ze Skype 3.0< Można go pobrać z Menu Narzędzia => Zrób więcej => Pobierz dodatki => Narzędzia

MX Skype Recorder

Aplikacja umożliwia nagrywanie prowadzonych rozmów. Program działa w dwóch trybach - automatycznym, w którym nie ma konieczności wciskania przycisku nagrywania i manualnym kompresując rozmowę do formatu MP3 (pliki mogą być również zapisywane do formatu WAV) wykorzystując Lame MP3 Encoder. Ciekawą opcja programu jest praca w trybie spy, w którym nagrywane są rozmowy bez wiedzy użytkownika komunikatora. MX Skype Recorder obsługuje wszystkie wersje Skype łącznie z serią 3.0. [src]

Do pobrania ze strony producenta

Uwaga! To może nie zadziałać!

I to nie z winy sprawnego bądź niesprawnego działania programów lecz z winy mentalności ludzkiej. IDG.pl informuje nas:

Ciekawe jest jednak to, że ponad cztery piąte (!) użytkowników współczesnej elektroniki przyznaje się, iż łże przynajmniej raz dziennie.

Jak donosi Reuters, ponad osiemdziesiąt procent badanych wypowiada lub pisze przynajmniej jedno niewinne kłamstwo dziennie. Dokładnie trzy czwarte przyznają, iż współczesna technologia ułatwia naciąganie prawdy, a ponad połowa czuje mniej winna, jeśli zmyślając nie musi stać twarzą w twarz ze swym rozmówcą. [src]

A więc MX Skype Recorder może się przydać jeśli chcemy nagrać jawnie dyskusję (zachować lagi z rozmowy ;-). Może być to również ciekawym narzędziem w połączeniu z KishKish Lie Detector, lecz najpierw musimy trafić na kogoś szczerego, prostego i naiwnego jak Kononowicz. Ale tacy ludzie chyba nie wiedzą co to VoIP..

2 komentarze

31 grudnia 2006, 12:57:16 Praca przy komputerze a zdrowie

Kategorie: Open Source, zdrowie | 12:57:16
Po tym jak Wykop zdechł, postanowiłem drugi raz w życiu odwiedzić Gwar ;-)

I znalazłem tam wartościowy wpis o zdrowiu komputerowca. Dobrze, że ktoś się jeszcze o nas troszczy ;)

Praca przy komputerze a zdrowie

17 komentarzy

30 grudnia 2006, 20:47:32 Office 2007, Made in China? "MS" Office 2k3 dla Linuksa? O swobodzie kopiowania!

Kategorie: *Office, Google, Linux, Microsoft, ODF, Open Source, OpenOffice, Standardy | 20:47:32
Pamiętam, że kiedyś gdy włączyłem TV usłyszałem informację: W Chinach budowlańcy skopiowali Brytyjskie miasteczko XXX w skali 1:1. Ma być to nowa atrakcja turystyczna (..) Pomysł ten zbulwersował mieszkańców oryginalnej osady w Wielkiej Brytanii. W tedy pomyślałem, że takie sytuacje nigdy nie powinny zaistnieć, a bycie obojętnym wobec takiego postępowania jest nie do pomyślenia. Miałem w tedy rację czy też nie? Może doczekamy czasów, że w Chinach odnajdziemy kopie wszystkich popularnych zabytków i miejscowości. Chińczycy od wieków są wybitnymi wynalazcami (zgadnijcie kto wynalazł WC! Podpowiem, że to nie był Anglik!) jak i naśladowcami. Pewnie pierwszym skopiowanym/sklonowanym człowiekiem będzie Chińczyk ;) Ale nie o tym będę pisał.

Jakimś, dziwnym trafem, w ostatnim czasie zajmuję się chińskimi dystrybucjami office'ów. Wszystką zaczęło się od różnych dystrybucji OpenOffice.org, RedOffice'a i chińskiego standardu UOF. Z wcześniejszego niusa o konwerterze ODF <=> UOF wyczytałem, że istnieje EI Office, i to jemu poświęcę tę notatkę.

O firmie. Informacje pobrane ze strony producenta:

Evermore Software is China's leading developer of Office software and the world leader in Java-based Office solutions..

A joint venture between the Wuxi New District Economic Development Corporation and American investors, Evermore Software was founded in 2000 and currently employs over 400 world-class software engineers. Evermore Software is one of the largest independent Java developers in the world and the biggest single project software development team in China.

Our Flagship product, Evermore Integrated Office was first released in 2002 and each year it has developed into a more powerful and fully integrated Office system. Written in Java, EIOffice runs on Linux, Windows and Macintosh operating systems and is the First REAL Office to offer total integration between all your primary Office documents.

Więc EI Office to napisany w Javie, wieloplatformowy pakiet biurowy. To co jest w nim bardzo ciekawe to fakt, że jest niedoskonałą kopią Microsoft Office'a 2003 ;) Mimo, że oprogramowanie jest klonem, numeracja jest inna. EI Office 2007 jest kopią MS Office 2003, i nie zapowiada się na to aby skopiowali MS Office'a 2k7, ale o tym później.

Do pobrania ze strony producenta jest 30sto dniowa (anglojęzyczna!!) wersja próbna na Windows i Linuksa :) Może ludziom się spodoba, i złośliwi przestaną pisać, że z powodu braku na Linuksa, office'a z prawdziwego zdarzenia wolą uruchomić MS Office pod CrossOver Office o_O. Producent udostępnił również kilka screenów, lecz moje są lepsze :)


Po zainstalowaniu oprogramowania do tacki systemowej wciska się nam Quickstarter, znany m.in z OO.org. Z jego poziomu mamy dostęp do wszystkich (trzech!) składników pakietu


Edytor tekstu dobrze sobie radzi z importem plików Worda. Powyższe efekty to dzieło konwertera .odt => .doc


Wykapany Word 2k3. Proszę zwrócić uwagę na pewną nowość. Po prawej stronie dostępna jest belka z opcjami, których nie znajdziemy w produkcie Microsoftu. EI Office 2007 na prośbę Chińskiego Ministerstwa Edukacji zawiera mnóstwo dodatkowych grafik, klipów, szkiców i innych mediów!

Designed at the request of the Chinese Ministry of Education, EIOffice Science Editor supports Math, Physics, Chemistry and Geographical Science images and equations. It also provides for language annotations and the development of complex flow charts. Integrated directly into EIOffice, Science Editor eliminates the need for an expensive add on science packages that can cost hundreds of dollars. [więcej]

Bardzo przydatna rzecz!


Edytor prezentacji


Arkusz kalkulacyjny


Okropnie cukierkowate okno Otwórz plik


Evermore Software dorzuciło gratis konwerter plików aby migracja się udała.

Być może ktoś zauważył powyższy detal, którego również nie ma w MS Office. Jest to menadżer składników, który możemy swobodnie przemieszczać. EIOffice tak samo jak OpenOffice.org jest całkowicie zintegrowany. Wszystkie składniki w jednym oknie. Jednak nie dziedziczy wad OO.org :) Aż się zdziwiłem. EI Office działa bardzo sprawnie. Wręcz śmiga! :) Jest tak samo szybki jak MS Office w Windows, i tak samo wieloplatformowy jak OpenOffice.org. Zjada bardzo mało zasobów! Dostępny jest w kilku językach (angielski, francuski, japoński, chiński, ...) i na 3 najpopularniejsze systemy (Windows, Linux, Mac)! Jego wielką wadą, za to, są postrzępione czcionki, aż oczy bolą :( Pliki .xls (z makrami i bez) odczytuje gorzej niż OO.org Calc.

Program wart uwagi. Tylko 2 wady a ile możliwości. Odpadają wszystkie problemy z przeszkoleniami pracowników (pod warunkiem, że nie mieszkamy w Polsce) ;-) Gdyby weszli na polski rynek z polską lokalizacją, i z polskim słownikiem - na bank, zrobili by furorę!
Gdyby to kogoś zainteresowało: w sieci jest artykuł o starszej wersji

Ciekawostka: Testując konwerter ODF <=> UOF zauważyłem, że EIOffice potrafi otwierać pliki zapisane w tym chińskim standardzie, ale już nie zapisuje w nim plików! Czyżby sklonowano również praktyki monopolistyczne? O_O

Nie pozwolimy ci na więcej!

Ribbon - nowy, rewolucyjny interfejs Office'a 2007, przez większą część znawców i szaraków jest uważany za genialne UI. I być może mają rację. Ja go osobiście nie trawię (wolę UI od Office'a XP). To co mnie trochę śmieszy w tym całym szumie z Ribbonem, to zapominalstwo Microsoftu. Ktoś jeszcze pamięta jak Alan Yates próbował hamować migracje do konkurencyjnych rozwiązań krzycząc o wielkich kosztach szkoleń? Ciekawe jak zachowa się pani Krysia gdy z Worda 97 przestawią ją na Worda 2007 ;)

Jak każdy człowiek, czasami popadam w paranoje. A nie trudno o nią gdy do gry przystępuje Microsoft ;) Gdy dowiedziałem się o nowym UI Office'a pomyślałem: No, tak! Microsoft chce ogłupić ludzi do końca! Ma monopol jeśli chodzi o formaty plików, zacznie wymuszać migracje do nowszych wersji pakietu biurowego, ludzie ponarzekają ale po jakimś czasie uzależnią się od nowego interfejsu bo nie będą mieli wyboru! Różnica między MS Office i resztą będzie kolosalna i nikt nie będzie chciał migrować. Potem się opamiętałem i pomyślałem: Hmm, nie popadajmy w paranoję! MS znany jest również z ulepszeniami UI dla ZU. Może rzeczywiście Ribbon jest dobrym wynalazkiem? Jeśli to wypali zawsze będzie można coś takiego dodać do OO.org!

Niektóre firmy starają się stworzyć internetowego klona MS Office'a.

Coraz głośniej o planach zakupu przez Google ThinkFree - internetowego klonu Microsoft Office.

Ani Google, ani ThinkFree Corp. nie komentują krążących po sieci informacji, aczkolwiek zespół specjalistów wyszukiwarki - ten sam, który doprowadził do przejęcia YouTube - widziany był w Korei co najmniej dwukrotnie, a Kang Tae-jin, szef koreańskiego przedsiębiorstwa, przebywał z wizytą w Dolinie Krzemowej.

Według nieoficjalnych przecieków, Google jest zainteresowany kupnem oprogramowania, natomiast właściciel ThinkFree Corp. - koreański Haansoft - skłania się raczej do opcji współpracy i zawarcia spółki.

Siła ThinkFree - oraz potencjalny prztyczek w nos Microsoftu w wykonaniu Google - to pełne naśladowanie klasycznego interfejsu użytkownika pakietu Microsoft Office. [src]

Już kiedyś wspominałem na joggerze o mojej rozmowie z Marcinem i o tym, że "nowe UI office'a można by było zmałpować bo jest dobre". Już wiemy, że nie można. Microsoft opatentował interfejs! Sprzedaje licencje z klauzulą, że nie można zastosować UI w oprogramowaniu tego samego typu! Patent na Ctrl+C? A jednak. Szaleństwo Microsoftu nie zna granic. Co dalej, patent na RSS, Sudo? Patrząc na to teraz można się złościć dlaczego Corel nie opatentował UI WordPerfecta?, Dlaczego nikt nie opatentował kart, które są teraz w IE7. Ale bezmyślnie patentowanie do niczego nie prowadzi.

Identyczny interfejs zastosowany jest w wielu pakietach: OpenOffice.org, MS Office <2002, AbilityOffice, WordPerfect, EI Office, SoftOffice Maker, Google Doc & Spreadsheet, ThinkFree. Gdyby Corel czy jakaś inna firma, opatentowała UI dla siebie, dzisiaj mielibyśmy zalążki pakietów biurowych. A więc czy moja wcześniejsza teza, że Microsoft chce nowym UI wygryźć konkurencję jest prawdziwa? Na szczęście debilizm Microsoftu ograniczają granice USA. Te same granice niestety chronią monopolistę przed najazdem konkurencji. Evermore Software nie ogranicza się tylko do rynku Azjatyckiego. Niestety z powodu patentu, prawdopodobnie nigdy nie wystartuje na rynku amerykańskim jeśli unowocześni swojego klona.

Jak nam dokopać patentami to źle, jak my dokopać światu to dobrze! Dlaczego rynek pozwala aby jedna firma z Redmond dawała pstryczki w nos reszcie świata?

2 komentarze

30 grudnia 2006, 00:53:32 Każdy promuje jak może.. co nie znaczy, że dobrze!

Kategorie: Ogólne | 00:53:32
Blogi to dzienniki internetowe, zakładane przez różnych ludzi. Różni ludzie, różnie je prowadzą, a niektórzy zyskują lokalną sławę mierzoną w różnych skalach ;) Normalnym ludzkim odruchem jest tworzenie społeczności. Jeden człowiek prowadzi ciekawego, tematycznego bloga a pozostali zainteresowani skupiają się w okół i stwarzają społeczność. Nie rzadko, prowadzący takiego bloga staje się opiniotwórczym redaktorem. Nowe społecznościowe-łeb stało się bardzo atrakcyjnym terenem dla bezczelnych pijarowców, zwłaszcza po ogłoszeniu informacji, że wszyscy blogerzy są ludźmi roku gdyż współtworzą Web 2.0. Już widać ich pierwsze, dwulicowe działania mające za zadanie okłamać ludzi. Tytuł pierwszych (chyba) firm-kanalii przypada Sony oraz Microsoftowi ;) (czemu się nie zdziwiłem?), za tworzenie flogów i za dawanie łapówek.

Sony przyznało się do stworzenia floga, czyli fałszywego bloga (fake blog), który dotyczył konsoli PSP. To kolejna wpadka koncernu. O firmie było głośno w zeszłym roku, gdy wyszło na jaw, że płyty Audio CD z wytwórni Sony Music instalują oprogramowanie szpiegowskie na komputerach użytkowników.

Blog "alliwantforxmasisapsp.com" o konsoli przenośnej Sony PSP pisało rzekomo dwóch amatorów hip-hopu Charlie i Peter, którzy bardzo chcieli dostać konsolę na gwiazdkę. Na blogu nie było jakiejkolwiek informacji, że jest powiązany z firmą Sony.

Jednak niezależni bloggerzy wywęszyli, że coś jest nie tak, gdy okazało się, że domena zarejestrowana jest przez firmę Zipatoni, która zajmuje się marketingiem wirusowym. Także treść postów w dzienniku wzbudzała podejrzenia.

W środę Sony Computer Entertainment America rozesłało list, w którym przyznało się, że blog jest fałszywy. Na blogu pojawił się wpis, że Peter nie jest wcale związany z hip-hopem a dziennik służył jedynie jako narzędzie marketingowe. Dziś "alliwantforxmasisapsp.com" jest już niedostępny.

Akcja podjęta przez firmy Sony i Zipatoni wywołała falę krytyki na amerykańskich blogach. Autor serwisu Penny-Arcade określił ją wprost mianem oszustwa.

Sony już wcześniej wykorzystywało marketing wirusowy w promocji PSP. Firma wynajmowała artystów by malowali na murach graffiti, na których pojawiała się konsola. Spotkało się to z ostrą krytyką ze strony niezależnych twórców sztuki ulicy.

To kolejna głośna w Stanach sprawa na temat fałszywego bloga. W październiku wyszło na jaw, że sieć sklepów Wal-Mart sponsoruje blog dotyczący podróży po USA, pisany jakoby przez niezależnych dziennikarzy. Tak naprawdę dziennik był produktem marketingowym, przygotowanym przez agencję PR Edelman. [src]

Kilka dni po tym jak poruszyliśmy w DI temat blogów sponsorowanych w internecie pojawiła się informacja o laptopach Acer Ferrari, które Microsoft wraz z firmą AMD rozesłał do kilku znanych blogerów. Mówiło się już o "łapówkach dla blogerów", ale dziś okazuje się, że nie wszyscy przekupieni chcą dobrze pisać o Windows Vista. Urażeni giganci chcieliby odzyskać laptopy.

Sprawa została po raz pierwszy opisana dwa dni temu Long Zhenga na blogu istartedsomething.com. Bloger napisał, że jego najbardziej wpływowi koledzy otrzymali od AMD i Microsoft wysokiej klasy laptopy Acer Ferrari (1000 lub 5000). Laptopy te miały posłużyć blogerom do przetestowania systemu Windows Vista (którego wymagania spełniają), ale blogerzy zostali poinformowani, iż mogą je sobie zatrzymać.

Może się wydawać, że radość z otrzymania dobrego laptopa wpłynie na niektórych blogerów i w wyniku tej radości przychylniejszym okiem spojrzą oni na Vistę. Nie wszyscy jednak tak postąpili. Przykładowo autor bloga Laughing Squid postanowił sprzedać laptopa na eBay, a otrzymaną sumę przeznaczyć na rzecz organizacji The Electronic Frontier Foundation (która nie raz występowała przeciwko DRM, Windows Vista i Microsoftowi).

Generalnie niewielu blogerów zatrzymało laptopy. Niektórzy odeślą je do Microsoftu, inni dadzą np. żonie, jeszcze inni chcą je przekazać na cele charytatywne. Lista blogerów wraz z decyzjami dotyczącymi Acerów Ferrari jest dostępna na blogu Digital Inspiration.

Najciekawsze jest jednak to, że firmy, które wysłały laptopy po nagłośnieniu sprawy jakby wycofują się z wcześniejszych warunków. Marshall Kirkpatrick, który również otrzymał ten "podarunek", twierdzi że we wcześniejszych e-mailach dotyczących laptopa dział PR dał wyraźnie do zrozumienia, że można je zatrzymać "tak długo, jak będzie się chciało". W nowych e-mailach przedstawiciele firm wyraźnie podkreślają, że laptopy były przekazane tylko do testów i zaraz po ich zakończeniu powinny być zwrócone.

Nie jest tylko do końca pewne, czy Microsoft i AMD mogą żądać zwrotu niezamówionego laptopa wysłanego pocztą. [src]

Dodaj komentarz

29 grudnia 2006, 19:02:08 Konwerter ODF <=>UOF

Kategorie: *Office, ODF, Open Source, OpenOffice, Standardy | 19:02:08
Nie tak dawno, odkrywając (m.in. chińskie) dystrybucje OpenOffice.org, zyskałem świadomość czym jest UOF. Napisałem o tym w akapicie 100 lat za Chińczykami

Dziś dowiedziałem się, że Uniwersytet Pekiński stworzył program konwertujący (dokumenty tekstowe, arkusze kalkulacyjne, prezentacje) między tymi dwoma standardami.

Peking University recently released a program to convert office documents between OpenDocument Format and the Specification for the Chinese office file format based on XML (UOF for short)

Strona projektu

Cały artykuł:
Converter Enables Conversion Between ODF & Chinese Document Format (UOF)

---
Aktualizacja:

Przetestowałem aplikację. Jak na razie nie ma się czym ekscytować. W artykule napisali "The converter is known to work with OpenOffice.org and EIOffice 2007" lecz to działanie pozostawia wiele do życzenia. Aplikacja została prawdopodobnie źle napisana w Javie. Długo odpowiada na akcje i źle konwertuje. Wg. informacji ze strony, nad konwerterem pracuje 1 deweloper, a program jest w fazie alpha 3. Przy konwersji odt/odp => uof, za każdym razem wywala błędy a plik wynikowy waży 0 kb.

Dodaj komentarz

23 grudnia 2006, 22:57:36 Three Legged Legs & GreenPeace

Kategorie: Ogólne | 22:57:36

Ricochet

Humans

Ziemia! Ziemia, silna i pełna życia. Ale zaczekaj, co ty tam masz? Wygląda na to, że jest to przypadek zwany "ludźmi".
Aby być zdrową planetą, wszystkie twoje elementy muszą być w doskonałej równowadze. Jednakże te groźne pasożyty (ludzie) niszczą wszystkie inne formy życia. Bez żadnych ograniczeń eksploatują twoje naturalne zasoby i zatruwają twoją atmosferę.
Kiedy zaatakują, działają szybko. Rozmnażają się w zatrważającym tempie konsumując eszystko co spotkają na swojej drodze. Ziemia jest tylko początkiem.
Kto wie co będzie później?

źródło: ateista.org

Btw. Dostałem fajne nalepki, pośrednio od pana Megaemce :-)

"GMO" to prawdopodobnie znaczy Genetycznie Modyfikowane Owoce. Prawda, że śmiesznie wygląda krowo-banan? ;D
Dbajmy o nasze środowisko!.. proszę.

1 komentarz

22 grudnia 2006, 19:53:23 Dystrybucje OpenOffice.org, społeczność, ulepszenia..

Kategorie: Open Source, OpenOffice, Standardy | 19:53:23
Poniżej lista mniej znanych modyfikacji (w tym również językowych) OpenOffice.org
  • NeoOffice [wiki: pl, en]
  • StarOffice [wiki: pl, en]
  • IBM Workplace [wiki: en]
  • 602Office [wiki: cs]
  • Jambo OpenOffice [wiki: en]
  • RomanianOffice [wiki: en]
  • RedOffice [wiki: zh]
  • NextOffice
  • KaiOffice
  • MagyarOffice (Ungarisch)
  • Pladao Office (Thai)
  • OxygenOffice Professional
Software602 (czesko-słowacka firma) dystrybuuje dwa pakiety biurowe. 602PC Suite (office stworzony od postaw) oraz 602Office - komercyjna wersję OpenOffice.org zwierająca dodatkowo program bazodanowy, 602SQL.
Jambo OpenOffice - OpenOffice.org w języku Suahili.
RomanianOffice - OpenOffice.org przystosowany do Rumuńskich warunków.
RedOffice i NextOffice to firmy działające na terenie Chin. Ich odpowiednikami w Polsce są OpenOffice.ux.pl i OpenOfficePL :)
KaiOffice - kolejny dostawca OO.org na Chiński rynek. Po dostępności strony producenta, można wnioskować iż firma splajtowała..
MagyarOffice (Ungarisch) - OpenOffice po Węgiersku
Pladao Office (Thai) - OpenOffice.org w języku Thai (posługuje się nim duża grupa Tajlandczyków)
OxygenOffice Professional (OOorg Premium) - to nic innego jak OpenOffice.org ze wszystkimi dostępnymi w sieci dodatkami (szablony, kliparty i inne..)

Na niemieckiej wikipedii, skąd zdobyłem część informacji wspomniano również o AOL Office, lecz w Googlach nie znalazłem żadnych istotnych informacji!

Dużo tego. Co najmniej 50% w/w dystrybucji to nic nie wnoszące do głownej gałęzi OO.org projekty językowe. Są jednak firmy, których deweloperzy współpracują z Sunem. Gdy jakiś czas temu przeglądałem listę nagrań wideo na witrynie Media Coverage, zauważyłem prezentację OpenOffice.org/RedOffice in China [PDF/ODP]

Przeglądając tą prezentację, człowiek zyskuje świadomość iż Europa i USA były i być może nadal są zacofane, 100 lat za Chińczykami ;)
Na czym polega istotna różnica? Chińczycy mają własny standard plików - UOF (Uniform Office Format) - już od bardzo długiego czasu. Za wikipedią o standardzie:

Uniform Office Format (UOF) is a Chinese developed open standard for 'office' applications. It includes word processing, presentation, and spreadsheet modules, and is made up of GUI, API, and format specifications. The document format described uses XML contained in a compressed file container, similar to Open Document Format and Microsoft's OpenXML.

The working group that has produced the standard was founded in January 2002, and the first draft of the specification was produced in December 2005. The group producing the standard is open, with 'open-door' meetings, equitable voting by ballots, and the standard document is free. [src]

Mała dygresja. Czy ktoś wie dlaczego Microsoft nie składał wniosku o standaryzowanie O"O"XML w Chinach? ;)

RedOffice 3.0 (do pobrania tylko z poziomu chińskojęzycznej wersji witryny) został odrobinę przerobiony (lecz znacznie bardziej niż polskie dystrybucje). Zmieniono malutką część ikon na MS Office 2003-like (jednak jest różnica między UI OO.org 2.1 i MS Office 2k3), ulepszono opcję powiększenia/pomniejszenia dokumentu. Deweloperzy RedOffice rozwiązali ok 670 bugów w kodzie OO.org. Rozpropagowali pakiet i otwarty standard wśród różnych klientów i organizacji!


Tak! Języków trzeba się uczyć! :P

Ciekawi mnie, dlaczego rzeczywiste ulepszenia nie są na bieżąco dodawane do kodu OO.org. Ostatnie, na szczęście już nie aktualne zarzuty o ignorowanie niepełnosprawnych mogłyby nigdy nie zaistnieć. Microsoft do Office'a 2007 dodał przyjemną w działaniu opcję powiększania dokumentów:



W Tygodniku KDE 37/1 można było przeczytać, że KOffice 2.0 również dorobił się identycznej opcji:



A w OpenOffice.org kuleją podstawowe funkcje.. :(

2 komentarze

22 grudnia 2006, 13:53:38 Bagdad - miasto kalek

Kategorie: Newsy zdobyte metodą Ctrl+C/Ctrl+V | 13:53:38

Dziennikarka "New York Times" odwiedziła z aparatem fotograficznym ofiary irackiej wojny domowej.

Reportaż we FLASHu (zdjęcia + komentarze audio)

Screeny (album na Fotosik.pl)

Na zdjęciach możemy zobaczyć 29-letniego Alego Yusifa Karima, który jeszcze niedawno służył w armii Iraku. Jego pojazd wjechał na minę, wskutek czego Karim stracił obie nogi. Gazecie opowiada:

Nie jest mi smutno z mojego powodu. Jestem żołnierzem, śmierć jest wkalkulowana w ten zawód. Jest mi smutno z powodu cywilów, którzy giną kupując chleb dla swoich rodzin.

Inna fotografia przedstawia 15-letniego Saifa Yusifa Hanouna, który stracił nogę podczas ataku żołnierzy USA.

Byłem chory, miałem gorączkę. Była druga po południu. Mój kuzyn zabrał mnie do szpitala. Kiedy dojeżdżaliśmy do mostu, Amerykanie otworzyli do nas ogień. Jakiś chłopiec dał nam wcześniej znak, abyśmy się zatrzymali. Ale było już za późno na hamowanie i żołnierze zaczęli strzelać.

Najbardziej szokuje jednak zdjęcie 42-letniego Duyara Saia Fehana z córką. On sam stracił rękę i nogę w wypadku, w którym brał udział pojazd US Army. Teraz ma problemy z poruszaniem się nawet o kulach. Na fotografii dziewczynka trzyma jego protezę nogi.

źródło: pardon

Dodaj komentarz

20 grudnia 2006, 17:34:41 Świetne klipy z YouTube

Kategorie: Ogólne | 17:34:41
Genialny klip pokazujący ile można zrobić w programie MS Paint. Naprawde robi wrażenie :) Pytanie: po co w takim razie Photoshop? ]:->

Układ planet i gwiazd. Również robi wrażenie (choć nie tak duże jak poprzedni klip)

Przy okazji tego klipu warto odwiedzić tę stronę jeśli chcemy zobaczyć proporcje planet :) Malutka ta nasza planeta...

1 komentarz

15 grudnia 2006, 15:36:51 IBM pomoże niewidomym w korzystaniu z aplikacji ODF. A konsekwencje?

Kategorie: Microsoft, ODF, OpenOffice | 15:36:51
IBM zapowiedział pomoc w rozwiązaniu problemu udostępnienia słabo widzącym aplikacji opartych na Open Document Format (ODF).

W ramach projektu Missouri, IBM opracowuje aplikacyjne interfejsy programowe (API) zbiorczo nazwane iAccessible2. Tego typu API mają ułatwiać interpretację wizualizacji, generowanych przez aplikacje wykorzystujące ODF i inne technologie webowe, przez czytniki ekranów, które odtwarzają takie informacje w postaci werbalnej.

Do tej pory technologiom sczytywania ekranów trudno było dotrzymać kroku pojawiającym się co chwila nowym projektom i formatom, takim jak ODF, AJAX czy DHTML.

IAccessible2 ma nie tylko pomóc w lepszym komunikowaniu formatu ODF czytnikowi ekranu, który wspomaga niewidomych użytkowników komputerów, ale także pozwala na rozróżnianie wykreszów, obrazów i innych wizualizacji opartych na AJAX i DHTML, przez osoby słabowidzące, używające takich czytników. Technologia oparta jest na interfejsach zaprojektowanych przez IBM i Sun Microsystems, służących do udostępniających niewidomym użytkownikom programów na platformach Java i Linux.

IBM przekazał wyniki swoich prac, wykonanych w ramach Project Missouri, do Free Standard Group, niedochodowej organizacji zajmującej się promowaniem oprogramowania open source. Organizacja ma prowadzić dalsze prace nad tą technologią i udostępniać je jako otwarty standard. Inne firmy współpracujące nad iAccessible2 to Sun, Oracle i SAP.

ODF został zatwierdzony jako standard międzynarodowy przez ISO i jest dzisiaj formatem konkurencyjnym dla Open XML, który jest promowany jako domyślny format plików dokumentów przez Microsoft. Open XML jest podstawą zestawu Office 2007 i został uznany za standard przez Ecma International. Jednak ISO nie zatwierdziła jeszcze Open XML jako standard.

Firmy takie jak IBM, Sun i inne opowiadają się za używaniem standardu ODF, podczas gdy wiele innych decyduje się na obsługę obu formatów, uważając to za wyjście bezpieczniejsze. [src]

Jest to kolejna niby zwykła wiadomość, informująca czytelników o rozwoju aplikacji wykorzystujących OpenDocument. Niby zwykła, bo decyzja IBMa to w rzeczywistości cios zadany Microsoftowi, a to wszystko dzięki porozumieniu z Sunem. Na GullFOSS możemy przeczytać:

IAccessible2 is an API (application programming interface) designed for Windows. It fills the gap between existing Accessibility API called MSAA or IAccessible, which is not very complete, and full featured Accessibility API like in GNOME (ATK), Java (JAA) or OpenOffice.org (UAA).

Actually, the work is directly derived from the OpenOffice.org UNO Accessibility API, as you can see on the Sun copyright in the IDL files.

Because of IAccessible2 is just extending IAccessible, not replacing it, AT vendors should be able to support that quite easily. This should result in much better support from a broader range of Assistive Technology on Windows for Mozilla and OpenOffice.org in the future! [src]

A teraz cofany się w czasie naszym wehikułem... :) Informacja z sierpnia 2006

Stan Massachusetts będzie używać otwartego formatu OpenDocument do tworzenia dokumentów, nadal jednak będzie wykorzystywany pakiet Microsoft Office, przynajmniej w najbliższej przyszłości.

Władzom stanu zależy na wprowadzeniu otwartych standardów. Wybrano ODF. Chciano też wykorzystywać otwarte oprogramowanie i zastanawiano się nad OpenOffice.org. Pojawiły się jednak protesty organizacji zrzeszających osoby niepełnosprawne. Okazało się bowiem, że żaden pakiet biurowy wspierający ODF nie oferuje wystarczających ułatwień dla niepełnosprawnych, m.in. w zakresie powiększania tekstu i czytania go przez komputer.

Louis Gutierrez ze stanowego działu IT stwierdził, że niedawno stworzony plugin ODF do Microsoft Office rozwiązuje problem dostarczając zarówno otwartości standardu jak i potrzebnych niepełnosprawnym ułatwień. W grudniu plugin ODF zacznie być używany przez Massachusetts Office on Disability a potem inne agencje. Gutierrez zaznaczył, że stan Massachusetts będzie rozważał alternatywy dla Microsoft Office gdy tylko z znajdą się one na poziomie zapewniającym brakujące funkcje dla niepełnosprawnych. [src]

sweet!.. :)

4 komentarze

14 grudnia 2006, 15:10:39 Używanie Internet Explorera zagraża życiu człowieka.

Kategorie: Newsy zdobyte metodą Ctrl+C/Ctrl+V | 15:10:39
Wielu internautów doznaje niemałego stresu jeśli strona internetowa ładuje się długo lub z miejsca atakuje nas pop-upami. Odczuwaniu tego stresu towarzyszy zespół reakcji fizjologicznych, takich jak nadmierne napięcie mięśni i przyśpieszone bicie serca. Brytyjscy badacze nadali nawet temu zjawisku nazwę - Mouse Rage Syndrome.

"Mouse Rage Syndrom" można przetłumaczyć jako "zespół myszkowego szału". Jest to nazwa bardzo adekwatna do zjawiska, które bardzo często objawia się u internauty nerwowym klikaniem w przycisk myszki lub nawet trzaskaniem myszką o stół.

Brytyjscy naukowcy z Social Issues Research Centre (SIRC) badali to zjawisko na 2,5 tys. internautów. W czasie badań stwierdzono, że źle zaprojektowana strona internetowa może mieć negatywny wpływ na zdrowie serca, układu odpornościowego i nerwowego użytkownika. Tylko niewielki odsetek internautów potrafi zachować spokój w kontakcie ze źle zaprojektowaną stroną.

Strona źle zaprojektowana to taka, która ładuje się wolno, zawiera dużo okienek pop-up i sporo niepotrzebnych reklam. Również niedostępność strony może powodować wystąpienie "myszkowego szału".

Raport SIRC podkreśla, że niektóre reakcje fizjologiczne były naprawdę wyraźne. Bardzo często stwierdzano duże napięcie mięśniowe (szczególnie wokół ust) oraz szczękościsk. Towarzyszyło temu uczucie gniewu i trudności z koncentracją.

Badacze podkreślają, że w pewnym sensie na twórcach stron internetowych spoczywa odpowiedzialność za zdrowie użytkowników i powinni oni mieć tego świadomość. Najzdrowsze strony, to takie jak np. strona Google.com, która ładuje się szybko i daje błyskawiczny dostęp do poszukiwanej treści.

Swoją drogą... ciekawe czy "myszkowy szał" może zależeć od stosowanego systemu operacyjnego i przeglądarki? Kto wie? Może dzięki temu odkryciu w badaniach zlecanych przez producentów oprogramowania pojawi się wątek zdrowotny?

źródło: DI.com.pl

------------

Wuj Dobra Rada zaleca Firefoksa z rozszerzeniami: AdBlock, NoScript, Greasemonkey. I pamiętaj! Dbaj o własne zdrowie (psychiczne) :)

2 komentarze

13 grudnia 2006, 22:48:34 Stawiam na Tolka Banana

Kategorie: Kinematografia | 22:48:34


Stawiam na Tolka Banana - powieść młodzieżowa autorstwa Adama Bahdaja. Opowiada o grupce tzw. trudnej młodzieży, na którą miała pozytywny wpływ romantyczna postać Tolka Banana. W 1973 na jej podstawie powstał serial telewizyjny w reżyserii Stanisława Jędryki pod tym samym tytułem.

Z czołówki filmu pochodzi piosenka skomponowana przez Jerzego Matuszkiewicza do słów Adama Bahdaja pt. "Ballada o Tolku Bananie", zaczynająca się od słów Stare miał dżinsy, starą koszulę, W dziurawych kamaszach szedł..., która stała się później hitem śpiewanym na prywatkach, rajdach turystycznych itp...

Odcinki serialu

1. Klondike
2. Karioka
3. Julek
4. Cegiełka
5. Cygan
6. Filipek
7. Tolek

Obsada

* Filip Łobodziński - Julek Seratowicz
* Agata Siecińska - Krysia "Karioka"
* Henryk Gołębiewski - "Cegiełka"
* Sergiusz Lach - Filipek
* Jacek Zejdler - Szymek Krusz "Tolek Banan"
* Andrzej Kowalewicz - Janek "Cygan"
* Barbara Sołtysik - Milicjantka

Recencje odcinków:
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/124423

DOWNLOAD:
Z serwera torrenty.org
Jeśli nie masz konta na torrenty.org - Stawiam na Tolka Banana.torrent z rapidshare.com 

Twarze bohaterów kiedyś i dziś:

* Filip Łobodziński - Julek Seratowicz



Agata Siecińska - Krysia "Karioka"



* Henryk Gołębiewski - "Cegiełka"


* Sergiusz Lach - Filipek



* Jacek Zejdler - Szymek Krusz "Tolek Banan"


* Andrzej Kowalewicz - Janek "Cygan"


Więcej o bohaterach na http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/154423

Polecam! :)

DOWNLOAD:
Z serwera torrenty.org
Jeśli nie masz konta na torrenty.org - Stawiam na Tolka Banana.torrent z rapidshare.com 

Aktualizacja:

Udostępniam również film dokumentalny o bohaterach serialu pt "Tolek Banan i inni"
Z serwera torrenty.org
Jeśli nie masz konta na torrenty.org - Tolek Banan i inni.torrent z rapidshare.com

8 komentarzy

13 grudnia 2006, 22:16:59 Nauka i biznes w Polsce rozmawiają z rzadka

Kategorie: Co z tą Polską?, Newsy zdobyte metodą Ctrl+C/Ctrl+V | 22:16:59
Według przygotowanego na zlecenie Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) raportu ARC Rynek i Opinia, 52% przedsiębiorców nie współpracowało w ciągu ostatnich 2 lat z naukowcami.

W Polsce utrzymuje się niski poziom innowacyjności przedsiębiorstw , polskie firmy nie inwestują w badania i rozwój. Pomimo to przedsiębiorcy, którzy nie podjęli współpracy z naukowcami twierdzą, że nie widzą takiej potrzeby lub możliwości. Główną barierą we współpracy jest ich zdaniem brak dostatecznych zachęt ze strony władz (37%) oraz zbyt wysokie koszty współpracy z ośrodkami naukowymi (32%).

Zarówno naukowcy jak i przedsiębiorcy skarżą się na brak ofert współpracy. Zdaniem 40% właścicieli firm naukowcy nie znają realiów biznesowych oraz rynku na którym działa przedsiębiorstwo. Z kolei naukowcy uważają, że przedsiębiorcy nie mają świadomości jakie korzyści mogą osiągnąć we współpracy z ośrodkami naukowymi. Za największą przeszkodę we współpracy z biznesem uważają właśnie inicjatywy ze strony przedsiębiorców (60%) oraz brak systemów zachęt ze strony uczelni (42%).

Zarówno naukowcy jak i przedsiębiorcy skarżą się na brak wartościowych informacji o możliwości współpracy (26% przedsiębiorców i 34% naukowców). Przedstawiciele ośrodków naukowych za poważną barierę uważają także brak pośredników we współpracy między biznesem a nauką.

MNiSW rozpoczyna kampanię informacyjną, której celem będzie prezentowanie możliwości oraz korzyści płynących ze współpracy. Zamierza podjąć także szereg innych działań, m.in. wspierać innowacyjną przedsiębiorczość akademicką a także promować tzw. projekty celowe. MNiSW zapowiada również nowelizację ustawy o zasadach finansowania nauki a także opracowanie projektu mającego wspierać patentowanie wynalazków. "Będziemy stymulować rozwój współpracy pomiędzy przedsiębiorcami a naukowcami. Zamierzamy podjąć kroki mające na celu ułatwienie komercjalizacji badań naukowych. Chcemy finansować najlepsze, najbardziej efektywne jednostki naukowe nastawione na współpracę z biznesem. Będziemy też motywować duże firmy do prowadzenia prac badawczych" - powiedział Olaf Gajl, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

W 2007 r. uruchomiony zostanie Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka, którego celem jest podniesienie innowacyjności polskiej gospodarki. W ciągu najbliższych 7 lat do dyspozycji przedsiębiorców i naukowców będzie 8 mld EUR. Środki te będzie można przeznaczyć na badania i rozwój nowoczesnych technologii oraz infrastrukturę sfery B+R.

src: http://www.idg.pl/news/103849.html

Dodaj komentarz

13 grudnia 2006, 15:30:16 OpenOffice.org 2.1 PL

Kategorie: OpenOffice | 15:30:16
Wczoraj opublikowano OpenOffice.org 2.1 w polskiej wersji językowej. Nowości to:

* obsługę wielu monitorów w Impressie
* poprawiony eksport z Calca w formacie HTML
* rozszerzona obsługa Accessa w komponencie Base
* automatyczne powiadamianie o nowych wersjach (to już chyba było w anglojęzycznych wersjach od 2.0.3/2.0.4 :| )

Więcej, jak zwykle w informacji o wydaniu
Do pobrania ze stron polskiego projektu

Przy tej okazji chciałbym zwrócić na coś uwagę. Zwykle nowe wydania OpenOffice.org były publikowane co 3 miesiące (patrz: mapa). W komentarzach do newsa o buildzie OOE680_m3, lider napisał:

Akurat co do kalendarza wydań, to 12 grudnia planowany jest RC3, a w okolicach Nowego Roku wersja prawie ostatnia (RC4) - 28 grudnia. Może być nieco wcześniej, ale zatwierdzenie do dystrybucji pewnie będzie już w 2007 roku. Postaramy się wtedy mieć już wtedy oficjalną polską kompilację:)

Zorientowałem się, że nowe wydanie zostało opublikowane po dwóch miesiącach. OO.org 2.0.4 został wydany już w październiku, w grudniu wydano OO.org 2.1. Dodatkowo pierwotnie ta kompilacja miała być oznaczona wersją 2.0.5 a nie 2.1.

Poniżej fragment listu od lidera do społeczności:

Kompilacja oficjalna OOo jest na razie bez polskich słowników, ale sprawa jest zgłoszona i do marca, kiedy planowana jest wersja 2.2, zapewne uda się to załatwić.

Wykryliśmy trochę usterek OOo, które są obecnie sukcesywnie usuwane. Pozostały one w wersji 2.1, ale są one na tyle drobne, że nie przeszkadzają w używaniu pakietu (i były zapewne od bardzo dawna).

Nowości w wersji 2.1 to przede wszystkim właśnie sterty poprawek, niewiele nowych funkcji (no, obsługa kilku monitorów w Impressie).

Część faktów układa się w logiczną całość. Nie ma dużych zmian, gdyż deweloperzy rozwiązywali znane problemy. To mogło zdecydować o wydaniu nowej wersji po dwóch miesiącach a nie po trzech (Nikt nie wydaje Service Packów na OO.org :( Nie rozumiem jedynie, dlaczego zdecydowano się na taką zmianę w numeracji. Taki nagły przeskok w cyferkach nie pasuje do panującego statusu postępu prac nad OpenOffice.org. Chyba, że to zabieg marketingowy mający zrównać się z konkurencją :P bądź mam przestarzałe informacje i zasoby ludzkie się zwiększyły...

Dzięki pracy Marcina, kolejne wersje OpenOffice.org PL powinny zawierać wszystkie poprawki związane ze słownikami, korektorem gramatycznym itp. Dystrybucją zajmuje się teraz Sun więc nowe wydania będą publikowane równolegle z anglojęzycznymi.

Jeszcze tylko kolejny fragment z listu od lidera:

Poszukuję obecnie ochotników do testowania OOo na Macintoshach (w X11), bo my tym systemem nie dysponujemy. Przydaliby się też testerzy pakietów językowych, przynajmniej do Linuksa i Windows. Proszę o kontakt bezpośredni ze mną - instrukcje są dosyć zawiłe, ale potem robi się to szybko.

A więc jeśli tylko masz Maca, czas i chęci do pomocy - pisz na milek_pl /małpa\ o2.pl
Cały list !!

Dodaj komentarz

11 grudnia 2006, 23:00:48 Office 2007 bez VBA na MacOS X

Kategorie: Microsoft, Novell, OpenOffice | 23:00:48
Microsoft zdecydował, że w opracowywanej właśnie wersji Office 2007 dla Maców z procesorami Intela nie będzie wsparcia dla skryptów VBA.

W Office 2007 dla Mac OS X VBA zniknie i zostanie zastąpione przez AppleScript i Automator. Nie wdając się w dyskusję czy są one lepsze czy gorsze od VBA, należy zauważyć pojawiający się duży problem z kompatybilnością. Dotychczas makra tworzone na windowsowym Office mogły działać także na Office dla systemu spod znaku jabłuszka. Teraz ta kompatybilność zniknie i spowoduje, konieczność żmudnego przepisywania makr. Erik Schwiebert podaje wiele powodów, które spowodowały tę kontrowersyjną decyzję. Trudno się jednak z nimi do końca zgodzić, gdyż kompatybilność i interoperacyjność pomiędzy platformami ma bardzo duże znaczenie i pojawiające się problemy powinny zostać przez Microsoft rozwiązane. Tak się jednak nie stało. Użytkownikom nie mogącym z różnych względów przeportować makr pozostaje korzystanie z oprogramowania wirtualizacyjnego, jak np. Parallels, i uruchamianie windowsowej wersji Office. [src]

A ja się zastanawiałem czy CrossOver Mac ma jakiekolwiek szansę na zaistnienie na rynku. Ciekawe również co z umową Apple <=> Microsoft, na mocy której MS zobowiązywał się przeportować Office'a na Maca i aktualizować go przez okres 5 lat. Ciekawe czy Microsoft zwróci część pieniędzy Apple za niedopełnienie umowy. Ciekawe czy Novell wykorzysta to posunięcie aby spopularyzować swoją wersję OpenOffice'a, która ma interpretować/interpretuje VBA.

Ciekawski ze mnie człowiek.. :P

Dodaj komentarz

09 grudnia 2006, 21:55:43 Ikonki :D

Kategorie: ODF, OpenOffice | 21:55:43

Rozszerzenia plików:

Typ: Rozszerzenie:
Tekst .odt
Arkusz kalkulacyjny .ods
Prezentacja .odp
Grafika wektorowa .odg
Wykresy .odc
Wzory matematyczne .odf
Obraz .odi
Dokument główny .odm

Pliki szablonów:

Typ: Rozszerzenie:
Tekst .ott
Arkusz kalkulacyjny .ots
Prezentacja .otp
Grafika wektorowa .otg

Domyślne ikony ODF



Ikony ODF w stylu Tango



Ikony ODF Type Mime dla środowiska GNOME



Ikony ODF dla KDE4 (Oxygen)


Ikona ODF Type Mime dla KDE



Ikony Tango dla 3 najpopularniejszych aplikacji w Office'ie



Logo ODF

Wielkie, puste [SVG]
Wielkie, kolorowe [SVG]
Małe, kolorowe [SVG]


Screeny z prezentacji "Visual Identity of OpenOffice.org Now and in Future - Logos, Icons and other branding bugs in OOo2 and OOo3"






Źródła:
http://www.catnip.co.uk/opendocument/icons/
http://tango.freedesktop.org/Tango_Icon_Gallery
Subskrypcja listy:  odf-discuss@opendocumentfellowship.org
http://ooocon-arnes.kiberpipa.org/media/index-talk-2006.html

3 komentarze

09 grudnia 2006, 18:45:57 ECMA zatwierdziła MS Office"Open" XML jako standard. To ciekawe.

Kategorie: Microsoft, MS Office"Open" XML, OpenOffice | 18:45:57
Paręnaście godzin temu świat obiegła wieść, iż ECMA zaakceptowała propozycję zrobienia z Office"Open" XML "standard" wymiany dokumentów. Odbyło się głosowanie, które zatwierdziło propozycję Microsoftu. Wynik: 20 do 1. Jedynym głosem sprzeciwu był głos Boba Sutor'a z IBM. Muszę przyznać, że wynik mnie negatywnie zaskoczył. Nie przypuszczałem nawet, że Novell i Apple poprą propozycję Microsoftu. Pewnie obaj należą do Układu ;) ;P

Oprócz tej fatalnej wiadomości, jako wkurzający dodatek redaktorzy dopisywali:

Decyzja ECMA International to ważny, ale jednak tylko pierwszy krok do ostatecznej akceptacji standardu. Dopiero teraz bowiem specyfikacja formatu zostanie przekazana do zatwierdzenia przez ISO, której standardy są uznawane za obowiązujące przez większość rządów i organizacji rządowych na świecie. Zatwierdzenie przez ECMA było tylko warunkiem wstępnym dla rozpoczęcia procesu standaryzacyjnego przez ISO. [src]

Czy komuś nie wydaje się dziwne, że amerykańska firma składa papiery w Europejskim Stowarzyszeniu a dopiero później ubiega się o uznanie w Międzynarodowej Organizacji Normalizującej?. Ciekawe, kiedy będą składać papiery w "Azjatyckiej/Afrykańskiej/Południowo Amerykańskiej/Australijskiej Organizacji Normalizującej AXZ" ;) A może to był strach przed szansą odrzucenia propozycji u standaryzowania formatu, i Microsoft szuka popleczników? Jakiś spory kawałek czasu temu rozmawiałem z liderem polskiego projektu OpenOffice.org o standardach wymiany dokumentów. Stwierdził on, iż ISO nie zatwierdzi O"O" XML, bo to by złamało zasadę spójności i doprowadziło do istnienia dwóch standardów. Miejmy więc nadzieję, że ISO nie popełni takiej samej głupoty jak Ecma i odrzuci propozycję Microsoftu.

OpenOffice.org 1.0 wydany w maju 2002 roku stosował już otwarty format zapisu oparty na XMLu*. W roku 2004 grupa doradcza Komisji Europejskiej (IDA) zaproponowała wprowadzenie formatu XML używanego przez OpenOffice.org jako standardowego formatu używanego w administracji publicznej UE.** Wymogiem było uznanie formatu za standard przez OASIS. W maju 2005 r. specyfikacja OpenDocument została formalnie zatwierdzona jako standard OASIS. 3 maja 2006 r. OpenDocument stał się standardem ISO (ISO/IEC 26300).
Nowy format zapisu w OO.org rozwijał się 4 lata, zanim został międzynarodowym standardem. Rok był maglowany przez KE/OASIS i rok przez ISO, co daje 2 lata prób standaryzowania przez rozmaite organizacje.
W listopadzie 2005 Microsoft ogłosił zapowiedź przekazania specyfikacji swojego formatu do Ecma. W grudniu 2006 dowiedzieliśmy się, iż propozycja zrobienia z O"O"XML standard, została przeforsowana. Microsoft natychmiast zwrócił się do ISO z prośbą o uruchomienie tzw. szybkiej ścieżki legislacyjnej, która umożliwiłaby zatwierdzenie standardu nawet w ciągu około pół roku. Tego typu procedura przewiduje, że ISO zwraca się do państwowych organizacji zajmujących się standardami o dostarczenie opinii lub sprzeciwów w stosunku do standardu. Jeśli żaden sprzeciw nie zostanie przekazany w ciągu 30 dni, to ISO Subcommittee 34 rozpoczyna analizę wszystkich nadesłanych opinii i komentarzy, co z reguły zajmuje co najmniej 5-6 miesięcy, a następnie dostarcza jej wyniki do ISO Joint Technical Committee 1, gdzie przeprowadzane jest ostateczne głosowanie czy standard może być uznany przez tą międzynarodową organizację.***
Mało prawdopodobne jest, aby różne państwa i organizacje nie zgłosiły swojego sprzeciwu skoro już teraz wybierają OpenDocument. Ale co by było, gdyby?... W najczarniejszym scenariuszu dla ruchu open source, Microsoft uzyskuje papier a jego format staje się standardem w pół roku (półtora roku od akceptacji przez Ecma, podczas gdy ODF przechodził wszystko próby 2 lata) co łamie zasadę spójność: nie może być 2 standardów. Dodatkowo Microsoft zaoszczędziłby pół roku. Jak wygląda najczarniejszy scenariusz dla Microsoftu? ISO traktuje wszystkich na równi, odrzuca prośbę o uruchomienie szybkiej ścieżki legislacyjnej. Format Microsoftu jest badany przez rok jak to było z ODF (co daje czas konkurencji na implementacje standardu i szerzenie wolnej konkurencji). Dopiero po dwuletnim oczekiwaniu, dochodzi do głosowania, którego wynik prawdopodobnie nie będzie przychylny.

Oczywiście kombinacji jest całe mnóstwo :) Microsoft jak desperat rzucił do standaryzacji, gdyż poczuł się zagrożony, gdy 25 krajów Europy postanowiło subtelnie powiedzieć "Bye, bye. Wybieramy formaty/produkty konkurencji". W tym całym pośpiechu, niestety wszyscy zapomnieli o bardzo istotnym szczególe, eliminującym jak na razie Microsoft z gry. Wspomniałem o tym wcześniej... Czy Office"Open"XML został standardem uznanym przez OASIS, czego domagała się Komisja Europejska w przypadku ODF? ;) Nie? W takim razie nawet zaaprobowanie O"O"XML przez ECMA'a nie pomoże Microsoftowi w podbijaniu Europy :)

To czym zwykle zaskakuje Microsoft to rozmach, z jakim komplikują ludziom życie. Gdy dowiedziałem się, że Microsoft w październiku 2005 przygotował specyfikację dla ECMA pomyślałem: "Łał, 6 tys stron! Czy komuś będzie chciało się to czytać? Czy ktoś to kiedykolwiek użyje do czegoś konkretnego?". Dziś utwierdziłem się w przekonaniu, że moje domysły znowu się sprawdziły

Warto jednocześnie zauważyć, że specyfikacja Open XML jest jednym z najobszerniejszych dokumentów, które muszą analizować organizacje zajmujące się standardami - liczy on kilkanaście tysięcy stron! Nie jest to oczywiście dobra wiadomość dla programistów, którzy chcieliby wykorzystać ten format w swoich aplikacjach.

Więcej o problemach ze stworzeniem implementacji Open XML w innych aplikacjach, a wręcz niemożliwością tego ze względu właśnie na obszerność standardu (5 programistów potrzebowało roku czasu, aby wykonać jedną czwartą pracy nad implementacją do Mac Office):
http://blogs.adobe.com/shebanation/2006/12/open_xml_one-way.html
http://blogs.msdn.com/rick_schaut/archive/2006/12/07/open-xml-converters-for-mac-office.aspx [src]

Tym optymistycznym akcentem kończę i życzę Microsoftowi jedynie klęski w sprawie standaryzacji. Niech rozwijają dalej swój format, ale niech go nie promują jako wolny i otwarty standard bo to kłamstwo!

Źródła:
* http://blogs.sun.com/dancer/entry/how_many_years_is_microsoft
** http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=1616
*** http://linux.pl/?id=news&show=3555&kom=1

1 komentarz

07 grudnia 2006, 16:47:23 TextEdit wspiera OpenDocument

Kategorie: ODF | 16:47:23
TextEdit to prosty edytor tekstu dystrybuowany z MacOS X przez Apple. Od wersji 1.5 (230) wspiera również OpenDocument.

Notatka na blogu dewelopera

Dodaj komentarz

07 grudnia 2006, 16:33:32 Poszukiwani autorzy chcący tworzyć magazyn poświęcony OpenOffice.org

Kategorie: OpenOffice | 16:33:32
Spokojnie, nie ma się czego bać (na razie). To nie kolejny szalony pomysł stworzenia e-zinu czy innego e-magazynu, który miałby umrzeć po 4 miesiącach lecz jest to ogłoszenie od Software-Wydawnictwo (teraz możesz zacząć się bać). Czytając blog Erwina trafiłem na notatkę, poniżej luźne tłumaczenie:

Software Media LLC za niedługo wyda magazyn w cyklu kwartalnym o OpenOffice.org, związku z czym zaprasza autorów do współpracy. To cytat z mojego maila. Pozwoliłem sobie go opublikować na blogu:

"Pragniemy zaprosić członków społeczności do współpracy przy projekcie magazynu "Używaj OpenOffice.org" poświęcony temuż oprogramowaniu. Magazyn jest wydawany co 3 miesiące w USA, Niemczech, Polsce, Francji (Hiszpania jest w planach). Magazyn jest kierowany do użytkowników zaczynających pracę z OO.org, idea stojąca za tym - przedstawianie możliwości OpenOffice.org poprzez używanie aplikacji."

Proszę o kontakt redaktorów jeśli jesteś zainteresowany udzieleniem pomocy.

Wg mnie to dość istotna informacja, chciałem ją potwierdzić u źródła lecz redakcja wydawnictwa olewa mnie od dnia wczorajszego, od godziny 13, więc mam ich gdzieś.

Dlaczego napisałem "teraz możesz zacząć się bać" ? Sama idea jest genialna. Polskiemu rynkowi potrzebna jest gazeta poświęcona OO.org, która mogłaby ludzi (chociaż ZU) informować o zmianach i nowościach w świecie OpenOffice.org/OpenDocument. To co budzi we mnie wątpliwości to doświadczenia z Software-Wydawnictwo. Ich gazetki są bardzo drogie (~25-35 zł), bardzo często artykuły są ogólnikowe i nie mówią nic więcej czego bym nie przeczytał w dziennej dawce newsów z kanałów RSS. Zawiera mnóstwo reklam. Wiemy, że gazeta będzie dla laików więc na pewno nie dowiemy się z niej jak napisać rozszerzenie w Javie/Pythonie z wykorzystaniem Eclipse/NetBeans. Częstotliwość wydawania nowych numerów: co kwartał! - a przecież co tydzień zalewają nas nowości dotyczące OO.org. Do tego mam złe wspomnienia ;)

W 2004 roku kupiłem "Linux+ Extra! nr. 38 Linux dla początkujących" gdzie były artykuły nt OO.org, Writera i Calca napisane przez redaktora Tomasza Nikiel i Grzegorza Karcz. Udostępniam skany aby każdy sam mógł przekonać się jaki jest poziom artykułów.

PDF waży 8,43 MB i zawiera 3 tematy:
- Co to jest Openoffice.org
- Wprowadzenie do programu OpenOffice.org Writer
- Wprowadzenie do programu OpenOffice.org Calc


#1 Ściągnij z rapidshare.com
#2 Ściągnij z megaupload.com

Btw. Ciekawe, że wydawnictwo nie opublikowało po polsku ogłoszenia z ofertą pracy w polskim Internecie tylko rozsyła listy do deweloperów. To trochę dziwne zagranie, wszak chodzi o to aby jak najwięcej ludzi się o tym dowiedziało. I nie rozumiem dlaczego gazeta ma być dla początkujących skoro będzie współtworzona przez deweloperów OpenOffice.org

Dodaj komentarz

04 grudnia 2006, 00:06:43 OpenOffice.org 2.1 RC2 PL

Kategorie: OpenOffice | 00:06:43
Póki co cisza w sieci, jednak pliki są już na serwerze.

Download:
  • Windows
  • Windows+Java
  • Linux
  • Linux+Java
  • Informacja o wydaniu
  • 1 komentarz

    02 grudnia 2006, 14:21:04 Rozszerzenie do Fx ułatwiające pracę przy projekcie OO.org :)

    Kategorie: OpenOffice | 14:21:04
    http://wiki.services.openoffice.org/wiki/Firefox_OpenOffice.org_extension

    Dodaj komentarz

    01 grudnia 2006, 22:39:56 Corel ponoć będzie wspierał OpenDocument oraz MS O"O"XML

    Kategorie: *Office, ODF, Standardy | 22:39:56
    Już kiedyś pisałem, że Corel ma zamiar dodać wspieracie OpenDocumentu w WordPerfectie. Skończyło się to na jednym wielkim niezdecydowaniu firmy. Teraz znowu słyszymy deklaracje Corela, po tym gdy uznano ODF za standard ISO. Pierwszym polskojęzycznym serwisem, który to ogłosił są Dobreprogramy.pl:

    Zgodnie z obietnicą Corel doda w swoim pakiecie biurowym WordPerfect Office Suite wsparcie dla formatów ODF i Open XML.

    Obsługa podglądu i edycji plików Open XML i ODF zostanie wprowadzona przez Corela w połowie 2007 roku jako pierwszy krok ku pełnej obsłudze tych otwartych standardów. Nie wiadomo dokładnie w jaki sposób ta funkcjonalność zostanie wprowadzona, ale prawdopodobnie nastąpi to wraz z następną wersją WordPerfect Office Suite.

    Richard Carriere z Corela powiedział, że jest jeszcze zbyt wcześnie na ujawnianie szczegółów na temat Corel WordPerfect Office Suite ale będzie na bieżąco informować o planach firmy. Na pytanie o wsparcie otwartych standardów dokumentów stwierdził, że konkurencja na rynku wymusza zachowanie tajemnicy w tym temacie i że Corel rozważa różne opcje i poinformuje klientów gdy plany zostaną wdrożone. [src]

    A to oficjalne ogłoszenie: Corel WordPerfect Office to Support Open Document Format and Microsoft Office Open XML

    Miejmy nadzieję, że Corel wybierze OpenDocument jako natywny format dla WordPerfecta i w końca ta firma zdecyduje się na jakieś odważne kroki.

    btw. czy Corel nie jest czymś w stylu spółki-córki Microsoftu? W końcu Microsoft jako firma posiadająca udziały ma coś do powiedzenia?

    3 komentarze

    01 grudnia 2006, 21:50:42 Opublikowano specyfikację ODF!!

    Kategorie: ODF, Standardy | 21:50:42
    Jego oficjalna nazwa to ISO/IEC 26300:2006, oczywiście cały czas dostępna jest również wersja na stronie OASIS

    4 komentarze

    Kontakt JID: quest-88@jabberpl.org
    @: adres joggera w domenie o2.pl

    Kategorie Archiwum
    Nawigacja ↑ W górę

    ← Starsze wpisy 
    → Nowsze wpisy 
    BlogRoll
    Status

    Powered by Jogger