3 komentarze | OpenOffice 31 stycznia 2007, 23:04:04
Projekt UI udostępnił ikonki Mime Type w
galaktycznym stylu 
Są teraz bardziej wyraziste.
3 komentarze
5 komentarzy | Microsoft, Standardy 26 stycznia 2007, 18:54:10
Pamięta jeszcze ktoś newsa opisujące niezwykłe wydarzenie jakim było ogłoszenie przez Billa Gates'a na konferencji (której nazwy nie pamiętam), że firma ma zamiar wydawać nowe wersję
WIE co 9 m-cy?

W tedy Gates dał wielu web-deweloperom nadzieję, że nie będą mieli tylu problemów, i że soft można aktualizować częściej niż raz na kilka lat

Ale jak wiadomo:
nadzieja matką głupców :P Dużo później, BlackMan wspomniał mi o tym, że zapadła kolejna decyzja o wydawaniu WIE co... 18 m-cy (półtora roku)! Nie uwierzyłem mu.
Jakiś czas temu trafiłem przypadkowo na artykuł w serwisie centrumxp.pl, który został bardzo, bardzo, bardzo śmiesznie nazwany:
Internet Explorer 8 na horyzoncie. A oto co w nim jest śmieszne
Dziennikarze ActiveWin.com wyjawiają, że finalną wersję Internet Explorer 8 Microsoft przygotuje w ciągu najbliższych osiemnastu do dwudziestu czterech miesięcy, co oznacza, że premiera nastąpi w roku 2008 lub ewentualnie na początku 2009. Takie dane rzekomo podał jeden z przedstawicieli koncernu podczas tegorocznych targów elektroniki użytkowej CES.
Skoro grudzień 2008/styczeń 2009 nazywamy horyzontem, to możemy już podniecać się Firefoksem 4
To co M$ zrobi przez te 2 lata, dopiero się okaże. Firma nieudolnie skopiowała
[1] pomysł
Firefox User Panel i pozwala testerom Longhorna żalić się aż do 1 maja
"Analizując pytania z ankiety można się mniej więcej zorientować na co programiści Internet Explorera pragną położyć nacisk. Dużo miejsca poświęcono RSS, ich synchronizacji, przeglądaniu i zapisywaniu. Pytania z zakresu nawigacji dotyczyły odzyskiwania przypadkowo zamkniętej zakładki, organizacji historii oraz ulubionych a także tzw. gestów myszy." [src]
Po prostu rotfl'n'lol. Ciekawe, że żaden z testerów nie zgłosił buga "bardzo słabe wsparcie dla tej i tej technologi W3C". Może dlatego, Microsoft jako odbiorców wybrał testerów systemu a nie webmasterów? :P A może najzwyczaj w świecie, uznali tę sprawę za oczywista i przez te 2 lata wymienią silnik?
Słysząc i czytając o rewelacjach w Fx takich jak
Places, nowym podsystemie graficznym Cairo, nowych
możliwościach dla deweloperów,
renderowaniu stron wspomaganym przez k. graficzną (pewnie plotka..), przejściu na
XULRunner, zdaniu Acid2 czy po prostu przeglądają
Firefox3 Brainstorm, można dość do wniosku, że IE8 nie zagrozi Fx2, 3, 4, 5 w żaden sposób
Fx3 (stable) ma wyjść pod koniec grudnia 2007. Czyli od stycznia 2008 będą trwały pracę nad Fx4, który będzie zawierał
ECMAScript 4 od Adobe

. Jeśli Mozilla wydawałaby produkty w takim samym cyklu, mielibyśmy wojnę IE8 vs Fx4. A nigdy nic nie wiadomo co stanie się w międzyczasie :]
Widząc coś takiego, na myśl nasuwa się tylko chamskie
buhahahahah! idioci! :>, lecz ja taki nie będę i podsumuję to moim dziełem
Czy jesteś dinozaurem?
:]
[1] -
"Microsoft przygotował ankietę dla testerów Windows Server "Longhorn", w której chce zasięgnąć opinii na temat planowanych nowych funkcji i ulepszeń." - wiadomo, że PU ma zupełnie inne wymagania niż ZU. Mozilla dała możliwość wypowiedzenia się wszystkim użytkownikom. A Microsoft najwyraźniej tworzy przeglądarkę dla nerdów i geeków.
5 komentarzy
7 komentarzy | Humor, Microsoft 26 stycznia 2007, 12:23:15
Nieźle się przy tym uśmiałem

Źródło znajdziesz
tutaj, ja dopasowałem tekst tak by walidował się z polskim słownikiem.
Najnowszy Testament
Bill Gates urodził się i nauczał w wieku XX. Był to czas znaków mrocznych i klęsk straszliwych zapowiadających koniec świata. Oto ustępy z Najnowszego Testamentu (v2.5), które zostały spisane przez autorów natchnionych i znających życie Billa.
1. Nauka o supportingu
Przystąpił do Billa jeden z uczniów i spytał: "Panie co mam robić, gdy jakiś palant dzwoni na linie serwisową z banalnym problemem? Czy mam mu wyjaśniać aż 7 razy?" Na to Bill mu odrzekł: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci. Nie 7 lecz 77 razy, ten bowiem kupi nowego Windowsa, kto poradził sobie z poprzednim."
2. Nauka o procesorach
Wtenczas Bill nauczał swoich uczniów w parku. Przystąpili do Niego obłudni użytkownicy Macintosha i spytali: "Mistrzu, w czym procesory AMD ustępują INTELom? Przecież są szybsze, tańsze i tak samo zgodne." I byli szczęśliwi, wiedząc, ze zadali pytanie, na które najwięksi mędrcy bali się odpowiadać. Lecz On tylko rzekł im: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam. Procesory INTELA są lepsze od AMDków, tak samo jak stary Quake II jest lepszy od kolorowego Quake'a III. Tylko ten wejdzie do Doliny Krzemowej, kto używa komputera z Windows i procesorem Intela." Zdumieli się słysząc tak śmiałą i trafną odpowiedź. Wielu szemrało przeciwko Niemu i nazywało lamerem miedzy sobą, gdyż nie mogli znaleźć rady na Jego naukę.
3. Spotkanie z DOSowcami
Bill natenczas wszedł na sympozjum DOSowców i rzekł do nich: "Pokój z wami, moje dzieci. Niech spłynie na was laska Microsoftu." Lecz oni, nie bacząc na wątłość Billa, zaślepieni gniewem rzucili się na Niego. Gdy razem z uczniami zdołał już uciec wystarczająco daleko ci pytali się Go: "Mistrzu, dlaczego nie rozkazałeś ziemi, aby ich pochłonęła, albo, dlaczego nie spaliłeś ich wzrokiem?" Lecz On odpowiedział im tylko: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam. Jest czas strzelania i czas zbierania health'ów."
4. Uzdrowienie opętanego
Bill wraz z uczniami przebywał w gościnie u bogatego kupca. Natenczas przyprowadzili do Niego człowieka szalonego. Toczył on piane z ust i złorzeczył przeciwko Microsoftowi: "Billu Gatesie, nie boje się Ciebie. Linux jest lepszy od NT-ka, sprawniejszy, stabilniejszy, bardziej wygodny, tańszy..." Lecz Bill tylko rzekł: "Zły duchu, zostaw tego usera" I zły duch odszedł, a człowiek śmiał się i tańczył wraz z rodzina, chwaląc Windows i jego twórcę. Użytkownicy Macintosha zaś, widząc to pytali się: "Kim On jest, że ma moc wypędzania złych duchów", lecz uczniowie Jego mówili: "Czyż nie widzicie w Jego słowach kodu źródłowego?" Lecz oni nie widzieli, gdyż znali tylko Apple'a i byli ślepi na świętą naukę.
5. Rozgrzeszenie lamera
Natenczas przystąpił do Billa człowiek, który miał bana na wszystkich polskich kanałach. Bill zaś, widząc jego skruchę, rzekł: "Czy żałujesz przeklinania i puszczania floodów na głównym?" Ten zaś odrzekł: "Żałuje". Wtedy Bill rzekł: "Idź do domu, a przywitasz autoopa na każdym kanale, na jaki wejdziesz" Uczniowie Jego, widząc jak traktował grzesznika, dziwili się bardzo, On zaś odrzekł im: "Czyż nie rozumiecie, że należy dbać o lamerów, gdyż nas utrzymują? Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam. Ten tylko wejdzie do Doliny Krzemowej, kto dwóm lamerom sprzeda trzy kopie Windows."
6. Przypowieść o miłosiernym userze.
Pytali się uczniowie Billa: "Mistrzu, czy to prawda, że ludzie z szybszymi komputerami są lepsi?" Wtenczas Bill zebrał ich kolo siebie i powiedział: "Pewien człowiek wyrzucił przez okno symulacje golfa z 94 roku, bo mu się znów zawiesiła. Przypadkiem szedł tym chodnikiem użytkownik PIV 1,5 Ghz + 256 MB RAMu + GeForce II + dysk 60 GB. Spojrzał na grę i poszedł dalej. Szedł, tedy również właściciel Athlona 1,2 Ghz + 128MB RAMu + TNT2 Ultra + dysk 20 GB. Podniósł ja, obejrzał i ponownie wyrzucił. Przypadkiem jednak przechodził tamtędy użytkownik P200 MMX + 32 Mb RAMu + VooDoo1 + dysk 3,2 GB. Zabrał grę do domu, wyczyścił, wsadził w ładne pudełko i tego samego dnia opchnął na aukcji internetowej jako nowy dodatek do Diablo II. Który z nich zasługuje na wejście do Doliny Krzemowej?" Uczniowie zaś odpowiedzieli zgodnie: "Ten trzeci".
7. Nauki Johna Carmacka
Nauczał wtedy pewien pustelnik i programista imieniem John Carmack. Lecz gdy dowiedział się o przybyciu Billa rzekł: "Oto ja was chrzczę wodą, lecz Ten, który przychodzi chrzcić was będzie czystym silikonem." Pytali Billa uczniowie o Johna Carmacka, On zaś odrzekł im: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam. John to twórca Quake'a, największy z proroków. Lecz nawet najbiedniejszy z Doliny Krzemowej ma więcej forsy od niego." Lecz gdy powiedzieli Mu o uwiezieniu Johna przez graczy Unreal Tournament strapił się bardzo, gdyż wiedział, że i Jego czas próby się zbliżał.
8. Uwięzienie Billa
Wtenczas uwieziono Billa za praktyki monopolistyczne. Było z Nim w celi dwóch skazańców. Jeden zawołał pełen pychy: "Jeśli jesteś władcą Microsoftu, panem Doliny Krzemowej to czemu nie rozkażesz swoim prawnikom nas uwolnić?" Lecz drugi odrzekł mu: "Cicho głupcze, Ten tutaj nic nie uczynił, a my słusznie cierpimy za hackowanie rządowych serwerów." I rzekł do Billa: "Panie, gdy już stad wyjdziesz, wspomóż sędziów przysięgłych małą zapomogą w moim imieniu." Lecz On odrzekł mu: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci. Jeszcze w tym tygodniu będziesz siedział kolo Mnie w zarządzie"
9. Nauka o biednym userze
Gdy nauczał [Bill], zbliżył się do niego przedsiębiorczy user i rzekł: "Panie, używam legalnego softu, nie campuje, gdy gram w Quake'a, zawsze rejestruje nowego Windows. Co mam jeszcze robić, by wejść do Doliny Krzemowej?" Na to Bill mu odrzekł: "Kup najnowszy pakiet Microsoft Office ze zniżką". Zmieszał się wtenczas user bardzo i odszedł smutny, gdyż pakiet ten kosztował tyle co nowy komputer w podstawowej konfiguracji. Natenczas rzekł Bill do swoich uczniów: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam. Prędzej Quake III będzie robił 50 klatek na Voodoo2, niż biedny user wejdzie do Doliny Krzemowej."
7 komentarzy
5 komentarzy | OpenOffice 24 stycznia 2007, 20:21:24
Jutro o godzinie 20.00 ma odbyć się spotkanie w sprawach polskiego projektu OpenOffice.org. Odbędzie się ono na kanale #openoffice.org-pl w sieci irc.freenode.net. Wszystkich chętnych do pomocy, zapraszam
Duże spotkania odbywają się co dwa tygodnie, czyli następne wypada na 8. lutego. Nie przegap tej szansy!
5 komentarzy
7 komentarzy | OpenOffice 23 stycznia 2007, 17:22:00
Program do odzyskiwania straconych/zapomnianych haseł. Jak go uruchomiłem w niedzielę o 17.45 (21 styczeń) to tak dzisiaj o 11 wypluł mi informację o niepowodzeniu (23 styczeń). Aplikacja była na chodzie ok 30 godzin 35 min, i wyłożyła się na prostym 9. znakowym haśle, bez żadnych liczb czy znaków specjalnych.
Zdecydowanie
nie polecam.
7 komentarzy
18 komentarzy | *Office, Microsoft 22 stycznia 2007, 20:50:05
Jeszcze go nie ma w sprzedaży. Jeszcze nie było oficjalnej wiadomości mówiącej o tym czy istnieje. Nie było nawet newsa na jakimkolwiek serwisie poświęconym IT.
To nic! Jest na
torrentach 
Microsoftowi gratuluje lojalnych pracowników i świetnych zabezpieczeń antypirackich
A oto dowód. Skąd to mam? Od kolegi.
18 komentarzy
Dodaj komentarz | OpenOffice 17 stycznia 2007, 21:25:29
1. OpenOffice.org dla Maków - już jest!
Dzięki bezinteresownemu wysiłkowi Michała Janika, który przetestował obie polskie kompilacje dla Mac OS X (dla obu rodzajów procesorów), polski projekt OpenOffice.org zatwierdził do dystrybucji kompilacje dla Maców. Można je pobrać z
pobieralni
2. Zbliża się 2.2 ...
Na openoffice.pl możecie przeczytać o
dostępności nowego buildu OOorg 2.2. Będzie to kompilacja polonizowana przez Suna, czyli polskie wydanie pojawi się równie szybko co anglojęzyczne. Zgłoszono
"hordę
poprawek (literówki itd.) do wersji 2.1, więc w wersji 2.2 niektórych
bzdur nie powinno być." Z nowości możemy wymienić
"poprawny domyślny format daty (nareszcie!) i możliwość używania w słowniku korektora pisowni dywizu"
3. Problemy prawne
Prawnicy Suna mają jakieś
ale do słowników. Sprawa niezbyt szybko rusza się do przodu więc lider musi interweniować. Miejmy nadzieję, że słowniki się jednak pojawią.
4. Przyszłość
Wg zapewnień Marcina,
projekt kart jest powolutku wciągany do kodu OpenOffice.org. Przypomnę, że projekt ten powstał w ramach Google Summer of Code 2005. Czyli bardzo powolutku im to idzie

Na kopii strony
znajdziemy informację o projekcie i screeny.
Weźmiemy się za projekt
jazdy próbnej pierwotnie nazywanej
dlaczego openoffice.org?, oraz za sprawy związane z marketingiem
Jeśli chcesz pomóc w rozwoju, zapraszam na kanał #openoffice.org-pl w sieci irc.freenode.net. Obowiązuje kodowanie UTF-8!

Póki co spotkania nie są usystematyzowane, lecz i to ma się zmienić.
To samo w trochę innej formie (oficjalne ogłoszenie)
Btw. OO.org będzie bardzo dobrym narzędziem do prac domowych gdy zyska lepsze zarządzanie tabelami (
#4032 (za
wpisem Arghila)), thesaurusa w menu kontekstowym (
#72688), nowy moduł wykresów (
wiki). Wygląda na to, że nowości te zostaną dodane w bliskiej przyszłości

W tedy pozostanie już tylko czekać na rozdzielenie składników.
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz | OpenOffice 16 stycznia 2007, 15:39:51
Cedric Bosdonnat na swoim blogu
poinformował o wypuszczeniu wtyczki o numerze 1.1
A więc ściągajcie i piszcie rozszerzenia do OO.org
Dodaj komentarz
1 komentarz | OpenOffice 15 stycznia 2007, 01:08:23
Na deviantART jakiś człowieczek
pochwalił się motywem
Tango, który nałożył sobie na OO.org
Upiększenie polega na podmianie 2 plików. Najpierw
ściągamy archiwum i wypakujemy z niego pliki
images_industrial.zip oraz
intro.bmp
1. Instrukcja dla Gentoo (oryginlana)
Splashscreen: intro.bmp przekopiujemy do
/usr/lib/openoffice/program/
Ikony: images_industrial.zip przekopiujemy do
/usr/lib/openoffice/share/config/
2. Instrukcja dla SUSE Linux Enterprise Desktop 10
Ikony: images_industrial.zip przekopiujemy do
/usr/lib/ooo-2.0/share/config
Nie działa, co dalej?
Wyczyść zawartość folderu
imagecache. W Gentoo znajduje się on w
~/.ooo-2.0/user/config/imagecache. Do tego ikony w OO.org muszą być małego rozmairu. Preferencje zmienisz w menu Narzędzia => Opcje => Widok => Rozmiar i styl ikon.
Wygląda to tak:
3. A co z Windows?
Abjw, podmieniłem pliki w
D:\Program Files\OpenOffice.org\share\config, wyczyściłem
C:\Documents and Settings\quest\Dane aplikacji\OpenOffice.org2\user\config\imagecache, ikony są małe i nadal nic o_O ciemna mogiła!..
1 komentarz
4 komentarze | OpenOffice 13 stycznia 2007, 21:03:38
Jakiś czas temu poinformowałem, że Software Wydawnictwo
zamierza wydać magazyn poświęcony OpenOffice.org. Podzieliłem się również swoimi
obawami co do wykonania przez tą firmę.
Pojawiło się kilka nowych detali. Na listę mailingową OpenDocument Followship napisał przedstawiciel SEPT-Solutions.
SW złożyło mu "ofertę" pisania do magazynu. Oprócz tego podzielił się informacjami, że magazyn ma składać się z marnych 35 stron (Dla porównania. Cieniutki Linux+ składa się z 80 stron a i tak 1/3 gazety to reklamy). Pierwszy numer ma pojawić się pod koniec lutego w Niemczech, późnij w innych krajach.
Software Wydawnictwo całkowicie przemilczało sprawę zapłaty za pisane artykuły!
To co negatywnie zaskoczyło członków
ODF to wiadomość, że Software Wydawnictwo chce nazwać swoją gazetę,
OpenOffice.org - tak po prostu!
Jean Hollis Weber zaskoczyło również w SW brak wizji konsekwencji! Bo to zwyczajna kradzież marki. SW/OO.org Magazyn nie jest w żaden sposób związany z projektem OpenOffice.org. Sprawa trafiła na listę mailingową dotyczącą marketingu i toczą się rozmowy. Zasugerowała również zmianę na nazwę "The Unofficial OpenOffice.org Magazine"
Alex Hudson uważa, że wykorzystywanie marki to nadinterpretacja pojęcia
wolne oprogramowanie, a taki postępek jest zabroniony tak samo jak w przypadku nazwy
MS Office Magazyn
> My contact told me that it will be called OpenOffice.org, but with a
remark that it is independent and not related to OpenOffice.org
That does seem deliberately deceptive, to me. If they called it
"Microsoft Office" they'd be in a world of trouble, and I don't see why
it should be different just because it's OOo and not MS.
Ktoś mógłby pomyśleć, że przemilczenie sprawy zapłaty za pisanie artykułów i inne złe cechy SW, które pojawiły się w listach to skutek uboczny międzynarodowej współpracy. Pewne niedociągnięcia. Może tak jest, a może nie. Parę tygodni temu natknąłem się na kilka informacji. Artykuł na witrynach
GW opisujący sukces wydawnictwa jak i
komentarz byłego pracownika. Przejrzałem notatkę jak i komentarze. Ludzie zarzucają firmie Pawła Marciniaka m.in:
- obrażanie pracowników
- uprawianie mobbingu
- wielomiesięczne spóźnienia z wypłatami
- ... lub nie płacenie w ogóle za wykonaną pracę
- zmuszanie do pracy w nadgodzinach
- nie płacenie za nadgodziny
- błyskawiczne zwolnienia (z dnia na dzień) bez podania przyczyny
- rozbijanie zespołów
- niechlujstwo (masa błędów w magazynach)
- ogólnie naruszanie prawa pracy
Niektórzy ludzie postujący w komentarzach podali się za byłych pracowników, wspomnieli również, że sądują się z wydawnictwem o zaległe pensje. Pan Jarosław (
aka jaroslav) nie był łaskaw odpowiedzieć mi na żadne pytanie zadane w komentarzach
Ciekawe jak sprawa niepłacenia redaktorom SW w Polsce odnosi się do przemilczenia spraw płacy dla redaktorów z zagranicy.
Hmm, co z tego wyniknie?....
4 komentarze
Dodaj komentarz | Kinematografia 13 stycznia 2007, 12:14:22
Dwójka chłopców wybiera się pociągiem nad morze.
W wyniku zamieszania gubią gdzieś przeznaczone na podróż
pieniądze. To ich jednak nie załamuje i rozpoczynają podróż
z Krakowa (z Warszawy w książce) nad morze - podróż
wszystkimi możliwymi środkami transportu - podróż za jeden
uśmiech. Poldek i Duduś, główni bohaterowie
podróżują autostopem, poznają przy tym nowych, ciekawych
ludzi i przeżywają niesamowite przygody. Ich nietuzinkowa determinacja
dojazdu do matek na Hel (Międzywodzie na wyspie Wolin w książce) bez
pieniędzy zostaje nagrodzona. Chłopcy docierają na miejce cali i zdrowi
(choć każdy w inny sposób).
Odcinki
1. Pechowy dzień
2. Hotel pod gwiazdami
3. Babciu! Ratunku!
4. Grzybobranie
5. Królowa autostopu
6. Polowanie na kapelusz
(ten odcinek nie jest oparty na książce, i nie został wykorzystany do filmu; być może akcja opiera się na książce Bahdaja Kapelusz za 100 tysięcy)
7. Pożegnanie z Dudusiem
Obsada
Henryk Gołębiewski: Poldek
Filip Łobodziński: Duduś
Alina Janowska: ciocia Ula
Krystyna Borowicz: kelnerka
Teofila Koronkiewicz: pani z pociągu
Lidia Korsakówna: pani z campingu
Hanna Skarżanka: gospodyni
Teresa Szmigielówna: matka Poldka
Jolanta Zykun: ciocia Ania
Tadeusz Pluciński: pilot
Zygmunt Kęstowicz: kierowca ciężarówki
Irena Karel: kelnerka w kawiarni Kolorowa
Aleksandra Zawieruszanka: Monika
Jan Kasprzykowski: Koszykarz Franek
DOWNLOAD:
Z serwera
torrenty.org
Jeśli nie masz konta na torrenty.org -
Podróż
za jeden uśmiech.torrent z rapidshare.com
Globalnie
Powiązania:
Stawiam
na Tolka Banana
Dodaj komentarz
8 komentarzy | OpenOffice 12 stycznia 2007, 23:31:05
Instalator
Instalator dla Windows przejdzie drobną metamorfozę. Zostanie zmieniona jedynie grafika w lewej kolumnie instalatora. Za to Linux dorobi się właśnie instalatora... stworzonego na wzór tego z Windows

Oczywiście napisanego w Javie.
Nowe ikony toolbarów
Wyglądają jak kiepska kopia
Tango
Dostępna jest aktualizacja...
Za każdym razem gdy OOffice wykryje nowszą wersję, poinformuje nas o tym i przekieruje na
update.services.openoffice.org
Źródła:
http://ui.openoffice.org/VisualDesign/OOo_install.html
http://ui.openoffice.org/VisualDesign/OOo_galaxy.html
Inne/więcej:
http://ui.openoffice.org/VisualDesign/OOo20savedoc_preview.html
http://ui.openoffice.org/VisualDesign/OOo20MimeType_mac.html
http://ui.openoffice.org/VisualDesign/OOo20MimeType.html
8 komentarzy
2 komentarze | Open Source 12 stycznia 2007, 19:27:18
To co się dzieje na świecie jest niesamowite i niewiarygodne. Nie tak dawno na
wykopie znalazłem bardzo ciekawy artykuł -
Kup sobie państwo. A oto to kilka cennych i ciekawych informacji o tym kraju:
Sealandia, najmniejsze państwo świata, jest na sprzedaż. Za teren wielkości boiska piłkarskiego trzeba zapłacić ośmiocyfrową kwotę w funtach szterlingach (nieoficjalna nazwa funta brytyjskiego - przypadek bloggera)
Sealandia, państwo, którego nikt nie uznaje, ale też nikt nie zwalcza, leży na Morzy Północnym, 7 mil od brytyjskiego wybrzeża. Choć cały kraj to kilka metalowych kontenerów stojących na starej platformie z czasów II wojny światowej, Sealandia ma własną flagę i hymn, konstytucję ustanawiającą ją monarchią, pieniądze, znaczki pocztowe i paszporty.
Właściciele Sealandii żądają za nią astronomiczną sumy, ale wierzą, że znajdą chętnych, bo platforma jest rajem podatkowym. Jest też rajem dla internautów - są tu serwery, na których każdy może umieścić swoją stronę internetową i żaden państwo nie ma prawa jej zamknąć. Sealandzkie serwery udzieliły gościny m.in. stronie nieuznawanego przez Chińczyków rządu Tybetu. [więcej]
Tak wygląda ten kraj (lub ta platforma przeciwlotnicza)
Mapa przedstawiająca położenie Sealandii
Dużo więcej o
Krainie Morza (?) można dowiedzieć się na Wikipedii
Naprawdę warto!
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sealandia
Ale o co chodzi?
Właśnie przed chwilą na na
7thguard.net opublikowano newsa:
Społeczność serwisu The Pirate Bay, popularnego trackera sieci BitTorrent, postanowiła kupić sobie państwo i urządzić sobie tam raj – rozumiany jako szybki dostęp do Internetu i brak praw autorskich. Celem jest Sealandia, malutkie, kilkuosobowe państwo założone w 1967 roku na platformie przeciwlotniczej, władza w którym została wystawiona na sprzedaż. „Piraci” zorganizowali akcję zbierania funduszy na ten zakup.
Każdy, kto dorzuci się do puli, zostanie, po pomyślnym przejęciu władzy, honorowym obywatelem Sealandii. Na wypadek, gdyby władzy na platformie nie udało się kupić, istnieje plan B – zakup jakiejś innej wysepki i ogłoszenie jej niezależnym państwem. [src]

) Tak, Piraci podbijają morza

Kto na tym zyska? Wszyscy oprócz RIAA, BSA i innych potworów ;P
Jest tylko kilka pytań. Wiadomo jak Sealandia łączy się z Internetem? Czy to nie jest trochę ryzykowne przedsięwzięcie? Kto będzie tam żył aby administrować serwerami? I co z sztormami?
2 komentarze
Dodaj komentarz | Newsy zdobyte metodą Ctrl+C/Ctrl+V, OpenOffice 12 stycznia 2007, 16:37:18
Ciekawy "news" z lutego 2006. Wklejam go, ot tak dla potomności

Może się jeszcze przydać.
Twórcy projektu OpenOffice.org chcieliby, aby Sun zrezygnował ze swojej nadrzędnej roli i przekazał niezależnej fundacji non-profit własność intelektualną wykorzystaną w projekcie. Twórcy otwartego pakietu uważają, że pozwoliłoby to m.in. na szybszy rozwój OpenOffice.
Zdaniem szefa projektu OpenOffice.org, Louisa Suarez-Pottsa, wolne oprogramowanie nie może być "zależne od kaprysów korporacji". Znając poglądy panujące w świecie open source należy się spodziewać, że takie zdanie podziela bardzo wielu użytkowników pakietu.
Czy rzeczywiście zależność od Sun może powodować kłopoty? Jak dotąd poważniejszych problemów nie było, ale nie dało się też wykorzystać wszystkich zalet OpenOffice.org. Inne firmy po prostu wstrzymują się od wspierania projektu, do którego przypięta jest plakietka Sun.
Za przykład niech posłuży firma IBM, która w zeszłym roku firma użyła kodu źródłowego OpenOffice.org do tworzenia własnych aplikacji z grupy Workplace. Powstało w ten sposób kilka bardzo ciekawych, nowych rozwiązań, na których projekt OpenOffice.org w ogóle nie skorzystał.
Twórcy OpenOffice chcieliby uniknąć tworzenia wielu, minimalnie różniących się od siebie projektów. Ich zdaniem lepiej rozwinąć jeden, niezależny produkt.
Poza tym, mimo, iż OpenOffice powstaje dzięki deweloperom open source, to i tak Sun posiada prawa własności intelektualnej. Taka sytuacja jest z zasady uznawana przez świat wolnego oprogramowania za niezdrową. Suarez-Potts podkreśla więc, że nie chodzi o odcinanie się od Sun, ale o zachowanie pewnego zdrowego dystansu.
Przedstawiciele IBM w wypowiedzi dla serwisu Vnunet stwierdzili, że przyglądają się sytuacji OpenOffice i są gotowi do dyskusji na jego temat. Sun jak dotąd nie skomentował sprawy.
Warto zauważyć, że mimo rozdzielenia projektu, jedna rzecz pozostaje dla produktów IBM i OpenOffice wspólna. Chodzi o wsparcie dla formatu ODF. To, że ten niezależny format przyjmuje się coraz częściej w oprogramowaniu biurowym, jest bardzo dobrym sygnałem.
Suarez-Potts twierdzi, że projekt uniezależnienia OpenOffice.org od Sun był już przedstawiany, jednak dyskusje na ten temat ciągle odkładano. Czy tym razem się uda?
źródło:
DI.com.pl
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz | Co z tą Polską?, Dumanie, Microsoft 08 stycznia 2007, 22:50:54
Po chuja nam ona skoro kilka lobbujących firm (Microsoft, Apple ..) decyduje za całe społeczeństwo?
Ciekawe czy doczekamy się rządu stanowczo sprzeciwiającego się DRMowi i kontrolowaniu użytkowników...
... a ja lecę dalej oglądać
Korporację (2003)
Dodaj komentarz
1 komentarz | Humor, Microsoft 01 stycznia 2007, 15:29:49
Z życia Dilberta
Interpretacja wydarzeń!
<< Do moich osiągnięć w tym miesiący mogę zaliczyć otwarcie załącznika, który ktoś mi przysłał w e-mailu.
>> To ci zajęło cały miesiąc?
<< To nie było takie proste. Monopol Microsftu doprowadził do sytuacji, w której nasze pakiety biurowe kupione za grubą kasę nie dają rady otworzyć plików utworzonych w nowszych wersjach!
<< Chciałem ściągnąć Viewera, ale przez monopolistyczną pozycję Microsoftu zaniedbano rozwój Internet Explorera na 5 lat! Strona hostująca Viewery została stworzona zgodnie ze standardami, których nie obsługuje IE więc nie mogłem nic zdziałać.
<< Microsoft wypuścił nowszą wersję Internet Explorera oznaczony numerkiem 7.0. Chciałem ją pobrać ale potem okazało się, że nas system nie jest wspierany! Zmusiło mnie to do nabycia Windows Vista!
<< Gdy zainstalowałem Viste, która zawiera IE7 okazało się, że mało jaka aplikacja nam działa. System łączności przez komunikatory nie działał, bo wykorzystywały IE6, kreator od kombajnu HP nie chce działać w Viście. Do tego producent u którego wykupiliśmy subskrypcję na bazę antywirusową nie przystosował swojego software'u i nasze cenne dane są wystawione na pastwę wirusów. Znaczną część oprogramowania byłem zmuszony zaktualizować, a antywirusa na serwerze zastąpić innym rozwiązaniem.
<< Potem okazało się, że nasz dysk jest za mały i musiałem zmodernizować sprzęt!
>> I w tedy udało ci się otworzyć ten plik z e-maila?
<< Tak, śmieszny był.. o kocie
ROTFL

oświecił mnie
mouser
1 komentarz