
Pamiętam, że gdy byłem dzieckiem, słuchałem jako to dziennikarze ze szklanego ekranu opowiadali o samobójstwach czy zabójstwach ludzi uzależnionych od cyfrowych gadżetów. A to japońskie dziecko wyskoczyło z 10 pięta bo myślało, że jest batmanem, a to młody Chińczyk
zasrał się na śmierć (tzn umarł z głodu i z zaniedbywania higieny) w kawiarence internetowej... W tedy oczywiście wydawało mi się to śmieszne, bo nie dotyczyło mnie to nawet pośrednio. Zresztą, jak można wybrać jakąś głupią grę zamiast jedzenia, gdy żołądek sam się trawi, a my konamy?
W niedalekiej przeszłości było dość głośno o
uzależnieniu od Tibi. Media (oczywiście wg graczy i forumowych
nastolatkówdzieci) rozdmuchały całą sprawę. Stwierdzono iż, gra jest jak narkotyk, a konsekwencję są straszne. Wzrost agresji (przykład: zlanie matki krzesłem), zaniedbanie obowiązków (wagary w szkole), nie spanie po nocach, niedożywienie. No a
to wszystko to konsekwencje chęci zarobienia pieniędzy!
Telekurier - TVP3 o Tibia
Z telewizorni słyszałem jeszcze o masie dziwacznych inicjatyw, np w Chinach postanowiono stworzyć wirtualne miasteczko, które byłoby odzwierciedleniem prawdziwego życia. Oczywiście pomysł w tedy wyśmiano.
Niestety sprawa wraca do nas jak bumerang. To co zostało wyśmiane, i napiętnowane jako praca Chińczyków, powraca jako amerykański hit!
Second Life to wirtualny świat, który pozwala swoim użytkownikom robić wszystko to, czego nie mogą zrobić w rzeczywistości
Second Life jest grą tego samego typu co Tibia (
MMORPG)! Dodatkowo staje się dużo bardziej realistyczna niż np
Simsy. Jak
donosi DI, Szwecja otworzyła swoją ambasadę w SecondLife. Reuters i CNN stawiają nowe budynki, organizują konferencję, sprzedają gazety, za niedługo będą płacić podatki
od zarobionych pieniędzy!...
(ciekawe czy pieniądze będą niematerialne czy prawdziwe, a może fiskus nałoży podwójny podatek?). Serwis stylmiasta.pl
informuje nas dodatkowo o angażowaniu się coraz większej liczby firm w wirtualny biznes, m.in: Toyota, Adidas, American Apparel, Leo Burnett. Podobno nawet nijaka
Suzanne Vega wystąpiła w SL, tylko ja nie wiem jak to możliwe :|
Z serwisu wyczytamy również:
Każdy z mieszkańców może otworzyć wirtualny biznes oferując usługi bądź stworzone przez siebie produkty. Co ważniejsze obowiązująca w Second Life waluta - Linden Dollars - jest wymienialna na “prawdziwe” dolary amerykańskie.
Czy jest jakaś różnica między Tibią a SeconLife? Czy jeśli dorosły człowiek będzie zarywał nocki przez 2 miesiące, nie będzie chodził do pracy, zaniedba higienę osobistą ale zarobi na najnowsza wirtualną Toyotę wartą $70 tys, a potem któryś z członków rodziny nieumyślnie zniszczy jego "dobra" - czy prawdopodobne jest by i ta osoba dostała po głowie krzesłem? Kiedy usłyszymy, że komercyjny SL, w który angażuje się mnóstwo firm
uzombie'a
?
A może kolejnym stopniem w ewolucji człowieka jest życie w Matriksie? Tak jak w kreskówce
MegaMan będziemy mieli swoich cyfrowych przyjaciół a oni cyfrowy świat z cyfrowymi centrami handlowymi, będziemy uprawiać cyfrowy seks przez kabel jak to przedstawiono w filmie
Człowiek demolka
1, 2, 3,.. i zapuszczamy korzenie!
Ps. To nie jest zabawne!