OpenOffice.org Ribbon? - część druga (ost.)

Dawno temu informowałem, o nowym interfejsie podobnym do Wstążki, znanej już z Microsoft Office 2007. Ogólnie OpenOffice.org (mniejsza z tym, że chiński) wraz z nowym interfejsem wywarł dość spore poruszenie u blogosfery i czytelników serwisów linkujących do owej notatki. Jedni jojczyli na swe apokaliptyczne wizje głosząc, że Sun na pewno pokaleczy OO.o takim interfejsem (co dodatkowo będzie bezczelnym małpowaniem i potwierdzeniem, że Linuksowcy to kseroboje) a inni jojczyli, że OpenOffice.org jest przestarzały i nie goni konkurencji.

Niewiele później po premierze Office'a 2007, firma Bejing RedFlag 2000 Ltd. wydała OpenOffice'a 2.4, z nowym interfejsem wstążkopodobnym (w wersji BETA). Niestety tylko na Windows i tylko po chińsku. Jakimś cudem udało mi się uruchomić instalator pod WINE jednakże poległem przy rejestracji. Męcząc się z Google Tłumaczem i usiłując się zarejestrować na chińskim forum, po kilku godzinach walki i wysypie krzaków oznaczających mniej więcej "użytkownicy bez e-maila w domenie .cn WON", zrezygnowałem na wiele miesięcy.

Po owych miesiącach dostałem informacje o oficjalnym wydaniu RedOffice'a 4.0. Firma RedFlag 2000 przeprojektowała swoją stronę, umieściła ładną flashową reklamówkę na głównej, a dzięki tłumaczowi od googla dotarłem do zachęcającej prezentacji (wersja offline, nie pójdzie pod WINE) porównującej RO 4.0 z MSO 2003 (notabene wygrał RedOffice) . Teraz gapienie się na zrzuty ekranów już mi nie wystarczało. Postawiłem na empirię! Odszukałem instalator na stronie: i znowu tylko pod Windows i tylko po chińsku. Cóż, nie ma rzeczy niemożliwych!

Odpaliłem Xp pod VirtualBoksem, pobrałem binarkę i zaczął się proces instalacji. Pierwsze co się rzuca w oczy to stylowy, Makowy wygląd okien...

Instalacja

darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków
(Tutaj, aby móc zainstalować program należy zmienić ścieżkę z ~/[][][]2000[][][][] na ~/RedFlag2000)

darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków
Okno wyboru dwóch opcji: logujesz się użytkowniku czy rejestrujesz?

darmowy hosting obrazków
Loguję się!

darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków
Rejestruję!

Jak widać, chińskie znaczki pod Windowsem, który Unicodu oczywiście nie obsługuje - szlag trafił! Na szczęście miałem zrzut z odpowiedniego okna dialogowego, którego treść zrozumieć pomógł mi Kohei i jego żona :-}

Thank you Kohei and your wife for help! :-)

Po poprawnej rejestracji, na skrzynkę dostaniemy wiadomość z życzeniami przyjemnej pracy. Oprócz tego, rytualnie, w treści odnajdziemy ID i hasło. Tutaj znów z pomocą przychodzi google tłumacz.

Użytkowanie

Na stracie pojawi się splash screen robiący za planszę startową. Nie zniknie on jak w przypadku oryginału, ale można z niego wybrać dalsze składniki. Identyczny mechanizm znajdziemy w deweloperskich wydaniach OO.o 3.


Podpisy na zielono są moje

Screencast (Writer 4.0)

A więc... to mój pierwszy raz <zawstydzony> :D A na poważnie: jest to produkcja czysto amatorska. Nie było potu, krwi, łez i bólu, ale była chęć szybkiej publikacji z powodu świeżość, która mnie mierzi. Obiecuję, że w zamian za konstruktywną krytykę, przyszłe nagrania będą lepsze. Zaznaczam, że posty autorów uprawiających krytykanctwo będą wywalane.


Wideo w wysokiej rozdzielczości (AVI, 48 MB)

Co mogę powiedzieć? Belka z narzędziami po lewej stronie to rewelacyjny pomysł. Trzeba dziękować Microsoftowi, że opatentował tylko ten pasek z góry ekranu (tzn. to gorsze rozwiązanie).

Świetnym rozwiązaniem jest podgląd zmian w czasie rzeczywistym. Np. zmiana tła strony we Writerze jest banalna i przyjemna. Jednak ja wciąż nie mogę się przyzwyczaić do tego, że jakikolwiek ruch kursowa ponownie zmienia tło, chociaż jest to tylko podgląd w czasie rzeczywistym. Zdezorientowany chwytając ponownie mysz i machając kursorem, widząc kolejne zmiany, coś naklikałem i popsułem. Ot, taki destrukcyjny nawyk.

Program jest bardziej idiotoodporny niż wszystkie produkty ze stajni Microsoftu. Czy ktoś spodziewał się, że pakiet biurowy może zaoferować "aż" 3 formaty zapisu plików? Zupełnie jak w reklamie pasty Blendamed: Dwie, trzy pasty! Uh, cóż za straszny wybór! Aż głowa boli od myślenia!

Interfejs na pewno nie jest spójny. Sam pakiet z wyglądu jest hybrydą: okna Maka i przycisków Visty. W menu kontekstowym i paru innych miejscach trafiłem na stare ikony z GNOME 1.x. Do tego wszystkie fontworki, figury geometryczne, i kolory wykresów, zostały żywcem przeniesione z OO.o 2.4. Okna zapisu i odczytu plików nie są oknami systemowymi.

Z powodu braku obsługi Unicodu, człowiek jest zdany na intuicję. Kwadraciki naprawdę niewiele mówią ;) Jeśli ktoś pracuje równolegle na OO.o i MSO 2007, na pewno da sobie radę. Wiele skrótów klawiszowych i zachowań okien jest zwyczajnie skopiowanych z produktu Microsoftu.

Niech nikomu nie przychodzi do głowy nakładanie polskiego langpacka z OO.o 2.4! Konsekwencją będzie niespójne tłumaczenie i brak reakcji połowy przycisków. Nie wiem jak cudem, ale po instalacji paczki językowej, część poleceń miałem po polsku, część po angielsku, a pozostałą część po mandaryńsku (tzn. widziałem prostokąty).

RedOffice to fajna zabawka, którą można eksploatować przez krótki czas, popsuć i wywalić do kosza. I oczywiście można podpatrzeć co robi konkurencja ;-) Nie sposób zrobić z tego produktu zdatnego na polski rynek. Na pewno nie osiągnie się tego metodą chałupniczą. Produkt ten na pewno zaciekawi każdego spragnionego nowości i z dużą ilością czasu człowieka.

***

Tyle z tej egzotyki. Przy okazji rozmowy z Koheim, mając w pamięci narzekania czytelników, zapytałem, dlaczego Sun nie wykorzysta kodu odpowiedzialnego za wygląd w RO 4.0. Odpowiedział:

Nie jestem pewien, ale zgaduję, że istnieją obawy przed wprowadzaniem tak dużych zmian w kodzie odpowiedzialnym za interfejs ...a również dlatego, że my (Novell) aktywnie pracujemy nad zmianami w UI (...) Końcowi użytkownicy zobaczą zmiany w interfejsie, gdy skończymy pracę.

I to powinno starczyć tym wszystkim, którzy czuli niedosyt widząc zrzuty ekranu z bety. A wystarczyło tylko porównać stary i nowy ekran powitalny oraz stare i nowe okno "O porgamie" aby w głowie zatrybiło, że to jeszcze nie koniec prac.


Nakarm świnkę!

Dziękuję za przeczytanie wpisu! Jeśli Ci pomógł lub był wartościowy w jakikolwiek inny sposób, rozważ proszę dotację. Kopsnij trochę grosza!


Dołącz do toczącej się dyskusji!

Możesz śledzić komentarze czytelników przez RSS , napisać, co o tym wszystkim sądzisz lub zostawić ślad prowadzący do Twojej strony.

17 maja 2008, 18:19:03 moher

Muszę Cię zasmucić, ale Windows obsługuje unicode. Cała linia NT.

17 maja 2008, 20:13:30 Anonim

No właśnie, a czcionki trzeb sobie doinstalować z MS Office lub poszukać na stronie MS.

17 maja 2008, 20:54:37 marines

spodobał mi się ten RedOffice :) czekam na jakąś używalną dla mnie wersję (czyt. co najmniej po angielsku)

17 maja 2008, 23:12:38 flegmatyk

Hmm, faktycznie, interfejs przeprojektowali całkiem zgrabnie.

23 grudnia 2008, 04:20:22 kabana

Poczekajmy na wersję Suna. Trochę boję się chińskich wersji open source (kumpel po roku wrócił z pekinu i powiedział że przejście na redflag linux ma na celu tylko i wyłącznie kontrolę użytkowników ).

24 grudnia 2008, 00:50:54 hrabia

@kabana: Na szczęście open source, czy hiński czy paragwajski, ma tą zaletę, że można toto „poprawić”. :-)

09 kwietnia 2009, 10:59:32 aix

Jeśli tak ma wyglądać Openoffice 4.0 to czekam na niego z niecierpliwością, Wszystkie monitory mamy panoramiczne i używamy wyłacznie Openoffice’a w pracy


Dodaj komentarz


Dotacje

Polski blog OpenOffice'a to ciekawe artykuły, newsy i poradniki dostępne zupełnie za darmo. Jeśli jednak chcesz pomóc autorowi w utrzymaniu bloga prześlij kilka złotych na poniższe konto:

Mateusz Zasuwik
66 1140 2004 0000 3102 5404 3290 (mBank)
14PoEDKmkn3b14eehNMw1hcs5Uc563hcra (BitCoin)

Kontakt

XMPP: quest-88@jabberpl.org

E-mail: quest-88@o2.pl

Wyszukiwarka

Archiwum