Wycieczki czas
2 komentarze | podróże, życie 23 sierpnia 2009, 12:26:58
28-30 sierpnia to czas trzeciej edycji HotZlotu, na którą miałem szczęście zostać zaproszonym. To też dobry moment na to, aby wykorzystać ostatki wakacyjnego słońca i udać się na urlop. W ramach tygodniowych wakacji, postanowiłem jedną nogą odpoczywać, a drugą pozałatwiać niepozałatwiane sprawy. Moja trasa to Zabrze (start) > Poznań > Gdańsk > Olsztyn > Ryn. Potem już wracam z Konradem do jego rodzinnego miasta, czyli do Częstochowy. Dalej pociągiem do miejsca startu.
Na pewno będzie dużo emocji, bo nigdy nie byłem w żadnym z tych miast. Jadę uzbrojony w aparat z pamięcią 32MB, czytnikiem microSD, resztkami pensji oraz sporą dozą optymizmu. Mam nadzieję, że będzie co oglądać, że skosztuję lokalnych specjałów, i że będę miał okazję, by zweryfikować dostępne dane o autochtonach. Przekonamy się czym tak naprawdę jest polska gościnność. :>
Podróż od miasta do miasta trwa około czterech-pięciu godzin (z naciskiem na pięć). Z moich wyliczeń wyszło, że będąc w Gdańsku, będę mógł sobie pozwolić na jeden dzień ekstra obijania się. Zastanawiam się teraz, jak go spożytkować. Czy zostać i dać zarobić gdańskim restauratorom, czy ruszyć dalej, np. do Elbląga, czy zamelinować się w Olsztynie i czekać na HotZlotowiczów, czy co?
Nakarm świnkę!
Dziękuję za przeczytanie wpisu! Jeśli Ci pomógł lub był wartościowy w jakikolwiek inny sposób, rozważ proszę dotację. Kopsnij trochę grosza!
Dołącz do toczącej się dyskusji!
Możesz śledzić komentarze czytelników przez RSS , napisać, co o tym wszystkim sądzisz lub zostawić ślad prowadzący do Twojej strony.
23 sierpnia 2009, 16:47:20
Ktos
Aparat z pamięcią 32 MB to prawdziwy potwór - ale rekordowy jest mój z pamięcią 16 MB i bez czytnika kart
A mnie znów w tym roku na HotZlocie nie będzie...
23 sierpnia 2009, 18:39:13
quest
Będę starał się zrzucać zdjęcia na bieżąco. Zdjęcia z Poznania to pewniak, bo nocuję u znajomego. Z Gdańska - jeszcze nie wiem gdzie będę spał, ale podobno jest darmowe WiFI, a i laptopik cudzy się znajdzie.
Dodaj komentarz