Nie mam szczęścia do ludzi Microsoftu
3 komentarze | Microsoft 05 września 2009, 18:38:42
Najpierw pan Artur Żarski w artykule pt. "Fakty i mity" pisał o wykonywaniu podobnych funkcji przez ODF i HTML (to musiał być chyba gigantyczny skrót myślowy) co miałoby uzasadnić istnieje kolejnego standardu, wtedy Ecma OfficeOpenXML
Na tegorocznym HotZlocie Mariusz Jarzębowski kazał wyłączyć kamery podczas trwania transmisji na żywo, z racji przedstawienia audytorium tajnej technologi, której nie widziało 99% pracowników Microsoftu z Redmond - pomijając te miliardy użyszkodników YouTube znużonych życiem. Ten drobny szczegół pewnie można pominąć, bo co z tego, że podobna prezentacja tej technologii wisi tam od grudnia 2006 roku, a sama technologia jest oficjalnie reklamowana przez Microsoft? Tajne jest tajne, zrozumiano!
A przedwczoraj, na platformie blogowej DobrychProgramów, pan Mariusz Kędziora podpisujący się nickiem masakra, pełniący funkcję EwangelistyIT w MS Polska, popełnił nonsensowny post o bezzasadności migracji Monachium na WiOO. A potem jeszcze, gdy zwrócono mu uwagę, że dywaguje nad wyimaginowanym problemem bazując na nieprawdziwych informacjach, popełnił kolejny post, tym razem pod tytułem "Człowiek z Microsoft - ten zły?".
Nie chcę odbierać tym ludziom prawa do błędu, bo nikt nie jest nieomylny, ale jak można strzelać takie gafy? Jak można pisać takie banialuki, albo dawać się tak wkręcać? Wielokrotnie słyszałem, że Microsoft tworzą profesjonaliści, którzy z kolei tworzą oprogramowanie i prowadzą konferencje dla innych profesjonalistów. Chciałbym, aby profesjonaliści z Microsoftu, zwłaszcza ci, którzy siedzą przed ekranem komputera i publikują teksty, bo oni mają dużo czasu, wykazali się znajomością podstawowej zasady każdego profesjonalisty-bloggera - (zawsze) sprawdzaj źródła, gdy piszesz na nieznany ci temat!
Nakarm świnkę!
Dziękuję za przeczytanie wpisu! Jeśli Ci pomógł lub był wartościowy w jakikolwiek inny sposób, rozważ proszę dotację. Kopsnij trochę grosza!
Dołącz do toczącej się dyskusji!
Możesz śledzić komentarze czytelników przez RSS , napisać, co o tym wszystkim sądzisz lub zostawić ślad prowadzący do Twojej strony.
05 września 2009, 19:13:14
Zal
Na temat źródeł bardzo interesująco pisał ostatnio VaGla.
http://prawo.vagla.pl/node/8616
05 września 2009, 19:19:39
quest
To prezent dla mnie czy dla masakry? :>
05 września 2009, 21:26:52 mt3o
Bardzo sprytna polityka autora tekstów na dobreprogramy.pl
W swoim artykule zmiażdżył pomysł wdrażania linuksów na komputerach urzędowych. W komentarzach z wieloma argumentami przeciwników się zgodził. Tylko, że widz (nie, nie internauta) przeczyta tekst, wyrobi sobie opinię, a do komentarzy nawet nie zajrzy. To trochę tak jak w rzeczywistej polityce i w prawdziwych programach "informacyjnych" gdzie widz widzi papkę w postaci przemówienia prezesa, a później jakaś mniej znacząca od prezesa postać prostuje wcześniejszą wypowiedź. Tylko że błoto rzucone przez prezesa/główny artykuł - już przylgnęło do przeciwnika, w świadomości widza. Znaczy "internauty".
Dodaj komentarz