Wielka tragedia. Straciłem /home :(

I to w jaki sposób? W sposób nieznany! Tak właśnie było! Dopadło mnie z zaskoczenia, niczym hiszpańska inkwizycja!

Wczoraj wieczorem, niczego nie podejrzewając, wyłączyłem komputer. Grzecznie, bez siły, bez gwałcenia przycisku. Wybrałem "shut down" i stało się co nieuniknione. Stało się to bez jakichkolwiek przepięć. I nic nie wskazywało na katastrofę.

Z rana spojrzałem tragedii prosto w pulpit. Dokładnie tam! I ujrzałem dziewicze pola! Stan znany tylko świeżakom! Zajrzałem w cztery kąty mojego /domku i dostrzegłem nicość. Pustkę i nic więcej.

I co tu robić?
Poradziłem się społeczności ubuntu i zawodowych administratorów. Społeczność dała dupy, a administratorzy polecili pewne polecenia (fsck -fvg; konwersja partycji do ext2 i 'undelete' (nie przeprowadzone); shutdown -rF now [?]) i narzędzia (testdisk). Wszystko oczywiście spełzło na niczym. Tylko Testdisk dał jakieś rezultaty. Wyświetlił listę plików w /home. Niestety, ale wszystkie wykryte katalogi są puste (Muzyka, Dokumenty).


Nakarm świnkę!

Dziękuję za przeczytanie wpisu! Jeśli Ci pomógł lub był wartościowy w jakikolwiek inny sposób, rozważ proszę dotację. Kopsnij trochę grosza!


Dołącz do toczącej się dyskusji!

Możesz śledzić komentarze czytelników przez RSS , napisać, co o tym wszystkim sądzisz lub zostawić ślad prowadzący do Twojej strony.

09 października 2009, 15:40:46 a_patch

Nie będę się "wymondrzał", ale nic się nie dzieje bez przyczyny. Może bad sector? W każdym razie spróbuj PhotoRec jeżeli chcesz odzyskać filmy, albo zdjęcia, oraz/lub R-Linux i opisz jak ci poszło.

09 października 2009, 15:51:45 wariat

http://www.sysresccd.org/Main_Page zabootuj się z tego i tam poklikaj narzędziemi do diagnostyki/odzyskiwania. Nie ma tak, że Ci zawartość katalogu zniknie sama. Coś się musiało wydarzyć, ale doświadczenie uczy, że nawet jak dysk dostanie badsectorem w sposób pechowy to pliki nadal są: http://wariat.jogger.pl/2008/01/31/trafienie-w-dziesiatke-czyli-awaria/ i dają się odzyskać przy odrobinie szczęścia.

09 października 2009, 18:58:54 ppp

może slag trafił superblock. ext* mają backup superbloków w innych sektorach dysku. może da radę tak odzyskać dane

09 października 2009, 19:42:20 pecet

Zainstaluj jakiś sensowniejszy system operacyjny, licencja na Windowsa nie jest taka kosztowna, a w tej cenie dostajesz stabilność i jakość jakiej próżno szukać w rozwiązaniach darmowych. Polecam.

09 października 2009, 20:20:07 xenu

No cóż, ja pod Windowsem nigdy nie utraciłem danych. Wniosek nasuwa się sam...

09 października 2009, 20:47:53 TheBlackMan

@xenu, @pecet

A ja pod Windowsem wielokrotnie traciłem dane.

Głupie gadanie.

10 października 2009, 02:15:16 mateyko

Zaiste, ja pod Windowsem traciłem nie tylko dane... ;)

10 października 2009, 02:55:11 Ganc2

Ja też traciłem pod Windowsem, ale nie po to wciskali mi go za grubą gotówkę siłą przy zakupie, żebym teraz miał z niego nie korzystać.

10 października 2009, 09:51:40 głupoty gadacie

NTFS jest o wiele stabilniejszy od ext3. Polecam, nie będziesz miał takich niespodzianek, a i z odzyskaniem w razie czego łatwiej bo softu dużo a nie jakieś koślawe narzędzia niedorobione.

A ogólnie mam nadzieje ze zaczniesz robic backupy.

10 października 2009, 09:52:55 wariat

backupy sa dla mięczaków, a z dysku samo nic nie ginie już na pewno nie pod ext3.

10 października 2009, 10:33:39 głupoty gadacie

To sobie porównaj jak ext3 pada w przypadku braku zasilania a jak NTFS. Polecam kilka lat praktyki administracyjnej z minimum kilkudziesięcioma kompami w miejscu gdzie potrafią być niespodzianki z prądem.

NTFS to szczyt stabilności. Sypie się mniej i naprawia/wstaje szybciej niż ext3, wymaga przy tym ogólnie mniej badania spójności/naprawiania i ogólnego srania.

Człowieku nawet długi uptime jest wystarczający żeby na każdym distro fsck się z automatu odpaliło. Wiesz ile to zajmuje czasu? NTFS chodzi w tym czasie normalnie. A tu po zwykłym restarcie przy długim uptime masz oranie na powitanie. Pewnie niczym nie adminowałeś i nie spotkała cie taka niespodzianka. Cholerne badziewie.

10 października 2009, 13:15:20 xenu

Ja dzięki NTFS zwiększyłem swoją produktywność dziesięciokrotnie!

10 października 2009, 13:28:24 wariat

ROFL "Człowieku nawet długi uptime jest wystarczający żeby na każdym distro fsck się z automatu odpaliło."

Proponuję zajrzeć do man tune2fs ze szczególnym uwzględnieniem opcji -i

10 października 2009, 14:18:49 Paszczak

SOA#1 - u mnie działa, i nigdy nic takiego się nie stało!Czemu?

11 października 2009, 10:42:14 quest

Ahh, zrobiłem poważny błąd i dane są już nie do odzyskania.
Mam za to inny problem. CDROM nie wykrywa płyt a spreparowany Linux na USB wyrzuca błąd bootowania. Jak na razie jestem skazany na Windows.

11 października 2009, 12:39:33 Paszczak

Brzmi jak problem sprzętowy?

11 października 2009, 12:43:15 quest

CDROM leży na 100%. W laptopie takich problemów nie ma.

Natomiast pendrive okazał się lipny (Tak Paszczaku. Ten cztero gigowy Kingston od Microsoftu :>). Spreparowałem nowe distro, tym razem na innym kluczu i wszystko działa.

11 października 2009, 13:08:37 Paszczak

Jak by to powiedział ksiądz opensołrsu - "Distro winicie, a w głąb sprzętu nie zaglądacie :P "

11 października 2009, 13:13:21 quest

Paszczak, jesteś Paszczakiem000 czy jego klonem? :>

11 października 2009, 13:14:21 Paszczak

Jestem prawdziwym Paszczakiem :)
tym z http://paszczaq.jogger.pl ^^

11 października 2009, 18:01:42 quest

I już jestem na starych śmieciach. :) I mam zamiar pracować na KDE 4.3.2. Tyle się pozmieniało w tym środowisku! Ostatni raz miałem styczność z KDE podczas pracy z SUSE 9.1. To były czasy bodajże wersji 3.3. :)

Zainstalowałem plasmoid STask, ale nie widać żadnych zmian. Ktoś wie jak to ugryźć?

11 października 2009, 22:24:26 quest

Przez ten cały czas doszedłem do tego, co z czym i jak.

Zrobiłem testy plazmoida. Okazało się, że nie działa nie tylko u mnie i zainstalowałem fork - Smooth Task.

Choć autor udostępnia tylko źródła, to ktoś stworzył paczkę .deb.

Domyślna konfiguracja Smooth Taska jest lipna, ale po kilku zmianach opcji jest miodzio. :)

12 października 2009, 00:03:27 quest

Zapomniałem dodać, że CDROM odżył. Umyłem go.

19 października 2009, 23:25:21 Access24h

Społeczność nie pierwszy raz dała dupy :D


Dodaj komentarz


Dotacje

Polski blog OpenOffice'a to ciekawe artykuły, newsy i poradniki dostępne zupełnie za darmo. Jeśli jednak chcesz pomóc autorowi w utrzymaniu bloga prześlij kilka złotych na poniższe konto:

Mateusz Zasuwik
66 1140 2004 0000 3102 5404 3290 (mBank)
14PoEDKmkn3b14eehNMw1hcs5Uc563hcra (BitCoin)

Kontakt

XMPP: quest-88@jabberpl.org

E-mail: quest-88@o2.pl

Wyszukiwarka

Archiwum