polski projekt | planeta wiadomości | forum | rozszerzenia | szablony | OpenOffice.org w praktyce | | Jogger
OpenOffice.org Blog

27 listopada 2009, 00:07:47 Nowości w module wykresów w OO.o 3.2

Kategorie: OpenOffice | 00:07:47

Wykres bąbelkowy

Wykresy bąbelkowe są dostępne jako nowy typ wykresów. Są one podobne do wykresów punktowych (XY), ale dodatkowo oś-X i wartości-Y dla każdego punktu informacji używana jest trzecia wartość do wpływania na rozmiar bąbelka.

Wykresy bąbelkowe były jedną z najbardziej oczekiwanych funkcji. Poparcie na to zgłoszenie oscylowała w granicach 50 głosów.

Wykres siatkowy-wypełniony

Innym, nowym typem wykresu jest wykres siatkowy-wypełniony (w Excelu występuje jako radarowy-wypełniony). Wykres ten jest podobny do normalnego wykresu siatkowo-liniowego, z tą różnicą, że linie i punkty źródłowe są dodatkowo wypełnione.

Sama możliwość zaistnienia wykresu tego typu wynika ze specyfikacji formatu OpenDocument 1.2, co oznacza, że starsze edycje OpenOffice.org nie będą w stanie edytować w nim danych.

Obrót etykiet (danych informacyjnych )

Opcje etykiet wciąż są rozszerzane. Teraz można swobodnie nimi obracać. To użyteczna funkcja dla wykresów kolumnowych, która pozwala uniknąć efektu nachodzenia na siebie między różnymi etykietami.

Wyświetlanie ukrytych komórek

Czy kiedykolwiek miałeś do czynienia z arkuszem zawierającym ukryte wiersze i kolumny? Obecnie możesz zadecydować czy wartości z ukrytych komórek mają być zawarte w naniesionym wykresie, czy nie. Wystarczy, że zaznaczysz odpowiednie pole w oknie właściwości serii danych.

Menu kontekstowe

Menu kontekstowe wewnątrz wykresów i części menu zostały zmodyfikowane tak aby rozwiązać pewne problemy z "Użytecznością".
Przykładowo popularny wpis "Właściwości obiektu" został zamieniony na coś bardziej opisowego. Zaoferowana komenda w menu kontekstowym teraz pokazuje nazwę wybranego obiektu. Więc teraz pokazuje przykładowo "Formatuj legendę", "Formatuj tytuł" zamiast tylko "Właściwości obiektu"

Komendy "Wstaw tytuły", "Wstaw legendę" i "Wstaw/Usuń Osie" zostały dodane do menu kontekstowego w przypadku obszaru wykresu, ściany wykresu / podłogi wykresu lub braku aktywnego zaznaczenia.
Dostęp do właściwości serii danych jest teraz także dostępny w menu kontekstowym pojedynczego punktu danych. Więc nie zgubisz się już jeżeli kliknąłeś drugi raz na tej samej serii.

Nowa pozycja "Wstaw R2" jest dostępna w menu kontekstowym równania w przypadku gdy R2 nie zostało jeszcze dodane. W innym wypadku dostępne jest "Usuń R2". W menu kontekstowym linii trendu dostępna jest nowa pozycja "Wstaw R² i równanie linii trendu" w przypadku gdy żadne równanie nie zostało jeszcze dodane.

Zachowanie menu wstawiania wewnątrz wykresów jest teraz zależne od aktywnego zaznaczenia. W przypadku gdy wybrana jest pojedyńcza seria danych, lub element należący do pojedynczej serii danych, dodatkowe elementy (takie jak paski błędu, etykiety danych, linie trendu, lub linie wartości średniej) są wstawiane tylko dla pojedynczej serii. W innym przypadku dodatkowe elementy są dodawane do wszystkich istniejących serii.

Selekcjoner elementów

Pole listy zawierające elementy wykresu zostało dodane do pasku narzędziowego formatowania w wykresie. Wybranie czegoś z listy wybiera odpowiedni element z wykresu. Naciśnięcie nowego przycisku nazwanego "Formatuj zaznaczenie" obok listy otwiera dialog wybranego elementu i pozwala manipulować formatowaniem.

Powyższy tekst jest niewiernym tłumaczeniem New Chart features in OpenOffice.org 3.2 Ingrid Halama.

20 komentarzy

06 listopada 2009, 21:01:18 Słowniczek 0.9.1

Kategorie: sling | 21:01:18

Zachwycił się nim Wykop, zachwyciłem się i ja. A mowa o Diki.pl - mówiącym słowniku języka angielskiego. Z autentycznymi nagraniami lektora!

Dodatkowymi zaletami tego projektu jest prosta strona słownika, przypominająca główną stronę Google, historia szukanych słów, brak jakichkolwiek reklam i wspomniany już lektor, który odczytuje nie tylko słowa, ale i całe zdania! Automatycznie!

Jeśli uczymy się tylko angielskiego, to Diki wydaje się być odpowiednim zastępcą dla przeładowanego reklamami słownika Ling.pl i dodatku Pronounce. Baba z wozu, koniowi lżej. :)

Słowniczek to rozszerzenie dodające do menu kontekstowego Firefoksa różne słowniki. Ostatnia opublikowana wersja (z lutego br.) w domyślnym zestawie oferowała właśnie Ling.pl i Dict.pl. Dzisiaj z duetu zrobiłem trio.

Mam nadzieję, że podzielacie mój entuzjazm, i że będzie wam służyć. Jeśli nie, zawsze możecie wyłączyć dany słownik z okna preferencji rozszerzenia.

Pobierz Słowniczek-0.9.1.xpi
(25 KB. Kompatybilny z Fx 1.5 - 3.7)

3 komentarze

04 listopada 2009, 19:05:05 Skubuntowany!

Kategorie: Open Source | 19:05:05

Ostatni raz z KDE miałem styczność w chwili użytkowania SUSE 9.1. Była to wersja trzy-trzy tego środowiska i jak na tamte czasy, była naprawdę łał! Za pasem już trzecie wydanie poprawkowe, do trzeciego wydania modernizującego z czwartej linii środowiska. Dlaczego by nie spróbować wrócić do starej miłości? - pomyślałem. Widzieliście zresztą te kształty i te kocie ruchy plazmy! Wszystko to nęciło. A poza tym, ostatnia niespodzianka mocno motywowała do zmiany! I jak pelikan pospolity, połknąłem haczyk.

W czasie niepamiętnych już dziejów, zmuszony byłem przeinstalować system. Jedyne wtedy dostępne distro, to było testowe wydanie Ubuntu 9.04. Co jest niebywale istotne, a co koniecznie muszę tutaj zaznaczyć, toto, że po Wielkiej Smucie Domowej, padł CD-ROM, ale dzięki użyciu magicznego eliksiru z kranu i użyciu czarodziejskiej ściereczki, CD-ROM odżył! Tajemniczy disk zabutował i pozwolił wielbić ukrytego bożka.

Po świeżej instalacji, do swojego Ubuntu 9.04 alpha dodałem stosowne repozytorium, zaciągnąłem do pracy pakiet kubunt-desktop, przelogowałem X-y i cieszyłem się nowym środowiskiem - do pierwszej aktualizacji rzecz jasna - bo Linux ich nie lubi! Po kilku dniach bezawaryjnego działania, KDM odrzekł: "Wędrowcze! Te drzwi nie są dla ciebie! Zawróć do Windowsa, albo umrzyj śmiercią męczeńską!". Przystąpiłem do ataku. Najpierw użyłem czarnej magii, ale ona nie poskutkowała. Następnie wykonałem kop tytanów z półobrotu, ale to też nie przyniosło pożądanych efektów. Gdy wszystko zawiodło, zwyczajnie poprosiłem o dostęp, ale KDM było niewzruszone.

Wybór był prosty. Wróciłem do Windowsa. Z planem mściwej reinsatalcji. Pobrałem finalne wydanie Kubuntu 9.10, odpaliłem krążkownice i już zacieszałem, ale... żadnego nie chciało wypalić! O co biega? CD-ROM wyczyszczony, płytki nówki, CDRW, DVDRW, od różnych producentów, dwa różne programy do nagrywania - wyliczałem. Jasne było, że stało się coś co przekraczało moje moce. Zły urok?

Fixed

Każdy dobry mag komputerowy wie, że na zaczarowane CD-ROM-y najlepsze są pendrive'y. Kilka sekund googlowania pozwoliło na znalezienie i zaznajomienie się z HOWTO Create a Ubuntu 9.10 Live USB from Windows. Prosty man, ale jaki czasochłonny! Wyjawię kilka sekretów, o których nie wspomniał autor.

  • Nie ma żadnego problemu, aby programem U910.bat (dla Ubuntu) spreparować Kubuntu, czy inne odmiany (co już tylko podejrzewam).
  • Programem przeznaczonym do konkretnej wersji Ubuntu (U910.bat), nie spreparujesz innej (np. 9.04). Program co prawda nie wypluje błędu, ale już podczas bootowania wyskoczy błąd vmlinuz.
  • Dystrybucja była "wypalana" na kluczu KingMax 1 GB (USB 2.0). Proces trwał nie bagatela 50 minut! Przez ten czas zdążyłem o nim zapomnieć, przypomnieć sobie, przerazić się, że coś się zacięło, skillować go, uruchomić od nowa... i zatoczyć krąg. Program nie wyświetla jakiegokolwiek paska postępu.
  • Instalacja

    Instalacja to kolejny magiczny proces. Uważnie śledziłem wszystkie okna, wszystkie komunikaty i równie uważnie czytałem na nich ostrzeżenia. Przed instalacją systemu na czysto, usunąłem starą partycję, stworzyłem nową i nie zezwoliłem na jej formatowanie. Pasek postępu leniwie zliczał procenty a ja udałem się na zasłużoną drzemkę. Po skopiowaniu się plików i resecie, wczytało się dziewicze KDE 4.3.2. I ku mojemu zaskoczeniu, wszystkie dane z Ubuntu 9.04 testing zostały zachowane!

    Wniosek: menadżer partycji w Kubuntu źle działa.

    Użytkowanie

    Przez znakomitą większość czasu, z KDE pracuje mi się świetnie. Aplikacje oparte na GTK są świetnie asymilowane. Nawet K3B samoistnie rzuciło zaklęcie resurrekcji i w ostatniej chwili poratowało sąsiada kopią WinXP. Ciekawe, że gdzie Windows nie może, tam pingwina pośle! Teraz błędy, których tolerować nie potrafię.

    • Przede wszystkim brak klienta Ubuntu One dla KDE.
    • Nie działa Flash na pełnym ekranie
    • KDE pacyfikuje Workrave (GTK) i uniemożliwia jego użycie.
    • Brak kompatybilności z Compizem. To KWin jest niszowy i powinien dostosować się do czegoś tak błahego jak przyzwyczajenia do skrótów klawiaturowych. Przykład: Zoom w Compizie był intuicyjny (tak po prostu). Za jego obsługę odpowiadał klawisz Windows + ScrollUp/ScrollDown. W KWin powiększenie to Win+= (nawias), wyzerowanie to Win+0 (zero) natomiast pomniejszenia nie ma w ogóle, bo Win+- (minus) zostało przypisane do Amaroka (opcja "ścisz"). Oprócz tego powiększenie nie następuje płynnie a poklatokowo. Przypisanie tej kombinacji (Win+Mysz) nie jest możliwe, bo Centrum Sterowania ignoruje przewijanie rolki.

    Oprócz tego, Dolphin kilka razy padł podczas przenoszenia zaznaczonych plików do listy odtwarzania VLC. Wczoraj bez żadnego ostrzeżenia, zostałem wylogowany podczas korzystania z Fx. Dosyć osobliwe. Stawiam na złośliwe chochliki.

    Koniec końców, KDE działa naprawdę świetnie.

    6 komentarzy

    Kontakt JID: quest-88@jabberpl.org
    @: adres joggera w domenie o2.pl

    Kategorie Archiwum
    Nawigacja ↑ W górę

    ← Starsze wpisy 
    → Nowsze wpisy 
    BlogRoll
    Status

    Powered by Jogger