Minął kolejny rok
8 komentarzy | życie 21 grudnia 2009, 20:17:08
I tak, dzisiaj, 10 minut po północy minął kolejny rok życia. Gdy przywołuje swoje postanowienia z końcówki roku kalendarzowego, widzę listę zadań do zrobienia, a na niej m.in.: czytać co najmniej jedną książkę miesięcznie, poprawić pamięć i dykcję, nauczyć się kilku języków, ćwiczyć itd. Patrząc na listę rzeczy wykonanych, widzę same zalążki. Paski postępu z dziesięcioprocentowym i troszkę wyższym pseudo-sukcesem.
Dlaczego tak jest? Główną przeszkodą jest słaba umiejętność zarządzania czasem, no i praca oczywiście
. Między pracą zarobkową a snem, zostaje naprawdę mało czasu. Dotychczas okruchy czasu przeznaczałem, przede wszystkim na OpenOffice.org i na "bycie w temacie". Kilkanaście subskrypcji RSS-ów, wykop i demoty zabierały większość czasu. Źle też to wpływało na inne prace. Zaangażowanie w różne projekty czy dyskusje nie pozwala np. na napisanie pracy zaliczeniowej. Gdy trzeba wykonać prezentację, nawet trollowy jad wydaje się być interesujący. Niestety, takie przepijanie czasu, chwały ani korzyści nie przynosi. Jedynie co mogę, to szczerze wyznać: tegoroczny rok był wielkim FAIL-em. Zmarnowany czas i zmarnowane życie.
Przed chwilą zamordowałem Akregatora. Swoją wirtualną aktywność chcę ograniczyć do minimum. Jeszcze muszę tylko zrealizować złożone obietnice i skończyć rozpoczęte już projekty.
Chciałbym w końcu wyjechać na fajny urlop, na który wypieprza mnie faszystowsko-kapitalistyczny reżim firmy. Ostatnio sieć znowu obiegła informacja o tanich podróżach. Chciałbym wylecieć gdzieś, gdzie nie będę musiał użerać się z zamarzniętym silnikiem i ubierać się w warstwy jak Ogr. Do tego planu świetnie pasuje wycieczka Katowice > Londyn - Stansted > Lanzarote. 160 złotych kosztuje bilet w jedną stronę. Urlopu mam tyle, że mógłbym i na dwa miesiące uciec od Polskiej rzeczywistości, ale znowu, przeszkodą jest cholerny język, na który nie miałem czasu w tym roku.... Obym w przyszłym mógł z dumą powiedzieć "Quest, udało ci się!".
Tak przy okazji. Wydano OpenOffice.org 3.2.0 PL RC1. Wiecie co z tym zrobić? 
Nakarm świnkę!
Dziękuję za przeczytanie wpisu! Jeśli Ci pomógł lub był wartościowy w jakikolwiek inny sposób, rozważ proszę dotację. Kopsnij trochę grosza!
Dołącz do toczącej się dyskusji!
Możesz śledzić komentarze czytelników przez RSS , napisać, co o tym wszystkim sądzisz lub zostawić ślad prowadzący do Twojej strony.
22 grudnia 2009, 23:14:23 anonimek
Nie mogę ściągnąć OpenOffice.org 3.2.0 PL RC1 - instalka umieszczona jest na serwerze tpnet, który uprzejmie mnie informuje, że nie mam dostępu do strony :/ Nie wiem kto wymyślił mirror, do którego nie można się dostać...
23 grudnia 2009, 07:16:03
quest
Pobierz jeszcze raz.
23 grudnia 2009, 12:16:46 anonimek
Problem w tym, że nie mogę pobrać w ogóle. Pojawia się komunikat "Forbidden
You don't have permission to access /vol/d10/OpenOffice/extended/3.2.0rc1/OOo3.2.0rc120091217Win32Intelinstall_pl.exe on this server."
Serwer tpnet, na którym umieszczona jest instalka, nie dopuszcza mnie do pliku.
24 grudnia 2009, 00:59:58 feuerfest
ja startuje w 2010 z postanowieniem konyunuaji jezyka niemieckiego, ktory porzucilem 5 lat temu; angielski to juz praktycznie moj drugi jezyk
co do ksiazek, to ja kupuje i czytam 2 w miesiacu. a za demotywatory szczerze przepraszam, mialem swiadomosc piszac je ze marnuje ludziom zycie
z innych ciekawych postanowien, wypuszczam w koncu zalegajaca kupke opensourcowych komponentow do joomli
24 grudnia 2009, 13:03:33
quest
Ty stworzyłeś demoty? Podaj jakieś źródło, bo nie wierzę.
Zamiast niemieckiego, radziłbym uczyć się hiszpańskiego lub Czeskiego.
24 grudnia 2009, 15:00:49 Nemo
"Jedynie co mogę, to szczerze wyznać: tegoroczny rok był wielkim FAIL-em. Zmarnowany czas i zmarnowane życie."
Przesadzasz, robisz sporo dobrego w necie i w życiu zapewne też. Szkoda czasu na dołowanie, głowa do góry, jeszcze tyle przed Tobą.
Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt i wspaniałego Nowego Roku
24 grudnia 2009, 16:08:19
quest
To nie dołowanie się a samokrytyka.
Szczęśliwego przesilenia, hej!
29 grudnia 2009, 19:54:19 Nemo
Nawet na samokrytykę szkoda czasu - lepiej skoczyć do kina na Avatara
Dodaj komentarz