20 komentarzy | OpenOffice 27 marca 2010, 22:44:15
Osobiście nie spodziewałem się tak szybkiej reakcji Oracle'a. Rebranding oceniam na plus.
Zmiany: Inwersja oraz ożywienie kolorów, nowy font (?) oraz święty Graal - upragnione logo!
Nowe ikony ODF miały być symbolem braku zależności od jednego pakietu, jednakże ze względu na zbyt małą różnorodność, postanowiono poczekać z ich integracją (pierwotnie planowaną na v3.2.0). Koniec końców, nowy właściciel stworzył własny zestaw ikon widoczny powyżej.
Kolejny dowód szybkości (ale czy elastyczności?) Oracle'a. Kiedy Sun wraz ze społecznością organizował wielomiesięczne narady połączone z testami nad użytecznością ekranu startowego, Oracle wprowadził całkowicie nowy w zaledwie miesiąc-dwa.
Oby tylko nowego kodu przybywało równie szybko, co zmian w wyglądzie.
20 komentarzy
9 komentarzy | Ogólne, życie 26 marca 2010, 14:41:55
Dziękuję zespołowi Kubuntu, który zatwierdził wadliwą aktualizację. Jeśli podczas uruchomienia dostajesz komunikat Nie można otworzyć pliku motywu /usr/share/kde4/apps/kdm/themes/oxygen-air, nie łudź się, że cokolwiek ci pomoże.
Kubuntu oczywiście padło w momencie, gdy miało być niezawodne. Na szczęście podtarłem... podparłem się starym XP-ekiem. Ciekawe natomiast jest to, że dotknęła mnie regresja z 4.4.1, kiedy ja używam 4.4.3. Czyżby regresja z regresji? I dlaczego komunikat dostałem w języku polskim, skoro używam angielskiego?
Złych wieści ciąg dalszy. Wg zammerologi stosowanej, jestem dziwką. Sprzedałem się za koszulkę z Lockerz.com. Niestety koszulka naprawdę wygląda tak samo źle jak na zdjęciu, ale nada się na piżamę. Co demoralizujące (według dr zammera), będę się dalej prostytuował, mając nadzieję, że w kwietniu zgarnę jakieś srajprodukty, lub Sony PSP.
Informację o zamiarze wysłania koszulki dostałem 5 lutego, a sama paczka została dostarczona dzisiaj (26 marca), co daje 49 dni oczekiwania.
Z dobrych wieści. Dostałem telefon od policji z Oświęcimia-Brzeszcza z informacją, że właśnie rozpoczęto misję "Dobieramy się do dupy dłużnikom". Ciekawe, czy złapią naciągaczy, którzy pouciekali do Dover (Anglia).
Przy tej okazji chciałbym pobłogosławić Naszą-Klasę. Dłużnik może nie odpisywać na wiadomości i nie odbierać telefonów, ale zawsze wrzuci nową słit focię, ze swoją nowo narodzoną kruszyną. I - to nie jest regułą - bezmyślnie poda nowy numer.
9 komentarzy