polski projekt | planeta wiadomości | forum | rozszerzenia | szablony | OpenOffice.org w praktyce | | Jogger
OpenOffice.org Blog

20 sierpnia 2010, 19:29:34 Plik powodujący przepełnienie bufora drukarki w Windows?

Kategorie: Humor, Microsoft | 19:29:34

Mam pewien ciekawy problem z drukarką, którego nie mogę rozgryźć. Może i tym razem joggerowa brać coś poleci?

Historia problemu jest dosyć zawiła i przypomina C-C-Combo jakieś przewlekłej choroby.

Rzecz dzieje się w krainie zwanej Windows XP, w królestwie HP LaserJet M1005 MFP. Stanowisko jest firmowe, a potencjalnie szkodliwe pliki są tworzone przez tzw. Górę Trzymającą Władzę, której nie można zwrócić uwagi, że coś spieprzyli. Problem jest rozwiązywany zdalnie.

1. Zaczęło się od trywialnej czynności. Skończył się tusz i należało wymienić pojemnik. Tutaj z góry zaznaczam, że przed tą czynnością, drukarka pracowała i nie sprawiała jakichkolwiek problemów. Po wymianie pojemnika, na monitorku na drukarce wyskoczył błąd. Zniknął lubiany napis "Gotowy" i wyskoczył "Zakleszczenie papieru". Co mogło być powodem tego komunikatu? Jak się dowiedziałem (od drogiej Pani Gosi, która dowiedziała się tego nie wiem skąd :), źródłem mogło być a) niedomknięcie klapy, b) faktyczne zakleszczenie papieru c) nie pamiętam.

Oczywiście klapa była domknięta, a papier fizycznie nie był zakleszczony. Zajrzałem do pomocy HP (Jak rozwiązać problemy z urządzeniem? > Podczas drukowania w urządzeniu ciągle zacina się papier. Jak można rozwiązać ten problem? / Urządzenie cały czas sygnalizuje zacięcie papieru mimo, iż papier nie jest zacięty.) i zastosowałem się do wskazówek (przeczyściłem rolki) - niestety bezskutecznie. Trudno, poleciłem wezwać fachowca.

2. Przybył bożyszcze wszystkich Kryś i Goś i rzucił czar wskrzeszenia. Historię z tego dnia znam tylko z relacji. Fachman podłączył drukarkę do swojego laptopa oraz uruchomił skaner antywirusowy na blaszaku. Werdykt zabrzmiał jak wyrok śmierci. Zawirusowany komputer oraz.... popsuty port! Kuracja: przyjęcie blaszaka na serwis, na pół dnia. Leczenie było dla nas nie do przyjęcia. Nie ze względu na czas, ale ze względu na dane oraz hasła w nim zapisane. Oczywiście Pani Prezes nie powiedziała "nie", tylko kazała dać sobie trochę czasu do zastanowienia się. W między czasie, ja miałem znowu przyjrzeć się drukarce.

3. Przybyłem do biura z ESET NOD32 Antivirus 4.x, który dostałem podczas HotZlotu (ślicznie dziękuję chłopaki! ;). Gdy aktywowałem program, Pani Gosia wyjawiła mi, że także zamówiony specjalista korzystał z tego programu, jednak później, gdy skanowanie się zakończyło, odinstalował go.

Z instalacją tego programu miałem masę problemów. Nie mam pojęcia czy mogę je wiązać z problemem z drukarką, ale instalacja w niestandardowych ustawieniach (tzn. ze zmianą partycji z C na D) kończyła się błędem i anulowaniem procesu. W następstwie był tworzony profil w C:\Documents and Settings\NAZWA_UŻYTKOWNIKA\Dane aplikacji\ESET, który blokował reinstalację. Również pliki w nim zawarte (*.xml) były nie do ruszenia i nie do usunięcia. Dopiero odpalenie trybu awaryjnego pozwoliło na ich kasację.

Instalacja na domyślnych ustawieniach przebiegła powierzchownie bezproblemowo. Gdy NOD32 się załadował, wyskoczył komunikat iż, program został błędnie zainstalowany i wymagana jest jego reinstalacja. Zresetowałem Windows i czerwony alert zamienił się w zielony komunikat o gotowości do pracy. Zaktualizowałem sygnatury i przystąpiłem do skanowania. Nastąpiło mozolne skanowanie dysków, które trwało i trwało....

Przy około 95% postępu zauważyłem, że na monitorku od drukarki wyświetla się status "Gotowy". I wtedy to do mnie trafiło! Odpaliłem Writera i spróbowałem wydrukować pustą stronę. Zadziałało! Pasek postępu doszedł do stu procent, a na koniec pozwoliłem Nodowi usunąć dwa złe pliki.

Pani Gosia zachwycona zaczęła bić mi pokłony, a ja sobie tylko pomyślałem: O jakim popsutym porcie mówił ten facet? Dlaczego chciał zabrać do siebie komputer?

4. Następnego dnia dostałem telefon alarmowy. Drukarka znowu nie drukowała. Wziąłem się do tej pracy przez klienta VNC. Tym razem jednak było to coś innego. Wybierając drukarkę z panelu sterowania, pojawiał się błąd: Nie można zakończyć operacji. Usługa buforowania wydruku nie jest uruchomiona. Google stwierdziło, że to popularny błąd. Microsoft stwierdził, że jest na tyle popularny, że warto zautmatyzować jego rozwiązanie. Z zasobów Microsoft Support można pobrać pliczek RestartPrintSpooler.msi, który go rozwiązuje. Łatka usunęła drukarkę, którą pierwszy raz zainstalowałem na nowo (tzn. przez dodaj/usuń sprzęt > sterowniki z CD).

Pytanie tylko, skąd to się wzięło? Tak czy inaczej, drukarka działała, a pisma były niewydrukowane. Mało myśląc, a dużo klikając, wybrałem pliki Worda przysłane przez centralę na maila. Próba ich wydruku niestety wywołała powyższy błąd o buforze. Szybko ponownie odpaliłem RestartPrintSpooler.msi, zresetowałem komputer i wykonałem wydruku pustej strony we Writerze (tutaj odkryłem, że po instalacji łaty i przed resetem wystarczy odświeżyć /Drukarki i faksy zamiast od nowa instalować sterownik). Zadziałało. Ponownie zleciłem wydruk *doców. Ponownie zobaczyłem błąd. Uznałem, że przyczyna może leżeć gdzieś w O.penO.ffic.e.org. Myliłem się, bo Word Viwer również dawał ciała. Otwarty dokument wyeksportowałem do PDF-a. Zadziałało! PDF-y się drukowały!

Przeskanowałem system programem Malwarebytes Anti Malware i usunąłem znalezione szkodniki (najpierw 30, a potem jeden + klucze odpowiedzialne za nieaktywne ostrzeżenia z Windows Security (wyłączyłem je manualnie)).

Cóż więcej mogłem zrobić? NOD32 był aktualny i działał w tle. MAM powinien usunąć resztę zaszytego tałatajstwa. Nie działały tylko .doce, więc uznałem, że to ich wina. Zaleciłem eksport każdego dokumentu do PDF-a i poszedłem spać. ;)

5. Dzisiaj dostałem kolejny telefon alarmowy. Nie drukowały się PDF-y. Wyskoczył nawet błąd. :) Po raz wtóry przeinstalowałem RestartPrintSpooler, co pozwoliło na jako takie funkcjonowanie biura.

Pytanie do mędrców joggera. Co ma zakleszczony papier i rzekomo uszkodzony port do błędu buforowania i wybiórczo popsutych plików? Jak to ugryźć?

17 komentarzy

16 lipca 2010, 15:44:02 O Microsofcie i o normie ODF 1.2 - część 1

Kategorie: Microsoft, ODF | 15:44:02

8 lipca br. na listach OASIS pojawiło się ogłoszenie informujące o dostępności kompletnego projektu standardu OpenDocument 1.2. Aktualnie standard wszedł fazę konsultacji, które potrwają 60 dni, aż do 6 września. Do tego czasu programiści, użytkownicy i osoby zainteresowane mogą składać swoje uwagi. Potem ODF 1.2 zostanie przekazany Międzynarodowej Organizacji Normalizacyjnej do zatwierdzenia jako zaktualizowanej wersji normy ISO/IEC 26300 (ODF 1.0).

Dlaczego ta aktualizacja jest taka ważna? Głównie chodzi o rozdział OpenDocument Format Formula (ODFF), która tłumaczy jak należy opisywać formuły w arkuszu kalkulacyjnym. Gdy w kwietniu 2009 roku, Microsoft wydając Service Packa do Office'a 2007 odbębnił wielki sukces, wielu użytkowników naiwnie uwierzyło, że to początek końca problemów z interoperacyjnością. Wielu też przekonało się na własnej skórze, że microsoftowy slogan „użytkownik jest najważniejszy”, jest tylko sloganem, a przenoszenie danych między Excelem a OpenOffice Calc, jak było nieprzyjemne, tak nadal takie będzie.

Rob Weir (przewodniczący grupy OASIS) już miesiąc po „załataniu” Office'a udokumentował jego braki, posługując się prostym przykładem.

Stworzył arkusz z danymi, na podstawie których obliczał czas do zaplanowanego wesela. Były to proste wzory polegające na odejmowaniu i dzieleniu. Rob przy okazji wykonał kilka testów, które wykazały brak kompatybilności z jakimkolwiek innym czytnikiem/edytorem ODF, niż Microsoft Office.

OO Calc
OpenOffice 3.0.1

Excel
Excel 2007 SP2

Porównanie kompatybilności
Wyniki testu kompatybilności

OK, ale z czego to wynikało?
Odpowiedź jest bardzo prosta. Excel po prostu zapisywał arkusz w standardzie ODF 1.1, ale funkcje matematyczne zapisywał już po swojemu.

A dlaczego właśnie „po swojemu”, a nie „w ISO”?
I tutaj odpowiedź jest jeszcze prostsza. Bo chłopaki z OASIS-u dali ciała i pierwsza wersja standardu nie zawierała takich wymagań. Sam Microsoft pod płaszczykiem współpracy (w rzeczywistości pijaru) wprowadził jeszcze większe zamieszanie, a w konsekwencji przenoszenie danych z Excela 2007/ODS do Calca było bardziej upierdliwe niż robienie tego samego z formatu binarnego.

To jeszcze nie koniec. Fakt faktem, norma ISO/IEC 26300 (ODF 1.0) nie zawierała opisu formuł, jednak taki opis był w obiegu już od bardzo, bardzo długiego czasu. Mam, tutaj na myli, właśnie OpenFormule, która od początku została przewidziana jako część standardu ODF 1.2. Już OpenOffice.org 3.0 wydany w październiku 2008 r. korzystał z ODFF@ODF 1.2, a Microsoft w kwietniu 2009 roku wydał implementację nieaktualnej i niezgodnej (bo niepełnej) normy.

Gdy użytkownicy wpadli w pułapkę, a lament rozniósł się po sieci, Microsoft bronił się stwierdzeniem, że implementacja miała dotyczyć i dotyczy zatwierdzonego standardu, a nie szkicu normy.

Oczywiście firma ta miała do takiego stwierdzenia pełne prawo i było ono (tym razem) zgodne z prawdą. Jedyne co można zarzucić Microsoftowi to niedbanie o użytkowników i stosowanie podwójnych standardów. Zdawałoby się, że implementacja czegoś, co za niedługo będzie oficjalnym standardem ISO, jest truizmem i koniecznością, ale nie dla Microsoftu i nie tym razem.

Za to nic złego i niestandardowego nie widział Microsoft w wybiórczej implementacji selektorów CSS3 w Internet Explorerze 8, które – przypomnę – swój status szkicu standardu podtrzymuje już od 2001 r. :)

Nie widział też nic złego w szumnych (początkowych) zapowiedziach obsługi międzynarodowej normy ISO/IEC 26300 (ODF 1.0), przy jednoczesnym cichym przejściu na normę OASIS (ODF 1.1), nota bene, do tej pory nie ustandaryzowanej.

Co jest jeszcze ciekawe, nie udało mi się powtórzyć błędu na testowych plikach Roba Weira. I naprawdę nie mam pojęcia, czy ma to związek z używaniem Office'a 2010, a nie 2007 SP2. Microsoft czaruje i zaskakuje, ale czy nie można było tak od razu? Czy to jest właśnie jeden z tych tzw. „killer feature”, które mają skłonić użytkownika do zakupu aktualizacji?

Cześć działań Microsoftu była zakłamana, ale też pożyteczna dla użytkowników. Część była zakłamana i dalece negatywna. W tym momencie pewnie podnoszą się krzyki, że firma ta ma prawo do działań korzystnych dla siebie. I ja się z tym zgadzam. Niestety to, co dobre dla korporacji, może też być niedobre dla użytkownika. Nikt chyba nie uwierzy, że Microsoft pragnie świata, w którym klient wybiera oprogramowanie na podstawie realnych potrzeb, a nie przez pryzmat zamkniętych i wadliwych, czy quasi otwartych i niepełnych filtrów importu / eksportu. Jedyny świat, jaki widzi Microsoft to świat jego maksymalnej hegemonii i niepodzielnej władzy, w którym dobro użytkownika jest dobrym hasłem promocyjnym.

Wróćmy jednak do wątku wydania specyfikacji OpenDocumentu 1.2. Dlaczego jest to tak ważne? Jest to istotne, gdyż nowa wersja ogranicza microsoftowską fantazję do implementacji po swojemu. Nowa implementacja powinna być bardziej ISO ODF, a mniej MS ODF.

Microsoft także po wielu zawirowaniach i walkach przyłączył się do grupy OASIS, aby rozwijać OpenDocument. Ma w nim swój udział poprzez osoby: Douga Mahugh, Erica Patterson i Stephena Peront. W skład komisji wchodzi także Patrick Durusau, który w środowisku zasłynął z pozytywnych opinii na temat OpenXML-a i krytycznych wobec ODF-u. Wierzę, że dzięki pracy tych ludzi, ODF 1.2 będzie dobrą normą, z której zadowolone będzie jeszcze większe grono odbiorców.

Co jeszcze jest ważne? Microsoft biorąc odpowiedzialność za rozwój normy, sam pozbawił się prawa do krytykanctwa, na czym z pewnością ucierpi jego dział marketingu. Może to też pozwoli na bardziej rzeczową dyskusję wśród nietechnicznych odbiorców. :)

Co nam pozostaje w tej chwili? Chyba nic oprócz czekania na implementację Otwartej Formuły w Excelu. Już teraz Microsoft ma około dwa lata poślizgu. Można również zgłosić swoje uwagi, do czego zachęca sam Rob Weir. Jestem pewien, że wielu komentujących tutaj specjalistów, w tym „sWeeT-Dżola ;)” bardzo chętnie poprawią pracę inżynierów Oracle'a i Microsoftu. Macie na to 60 dni pracy, chłopaki. Powodzenia!

5 komentarzy

18 kwietnia 2010, 18:24:02 [Ankieta] Wpływ okna wyboru formatu w Office 2010

Kategorie: Microsoft, ODF | 18:24:02

38 komentarzy

05 września 2009, 18:38:42 Nie mam szczęścia do ludzi Microsoftu

Kategorie: Microsoft | 18:38:42

Najpierw pan Artur Żarski w artykule pt. "Fakty i mity" pisał o wykonywaniu podobnych funkcji przez ODF i HTML (to musiał być chyba gigantyczny skrót myślowy) co miałoby uzasadnić istnieje kolejnego standardu, wtedy Ecma OfficeOpenXML

Na tegorocznym HotZlocie Mariusz Jarzębowski kazał wyłączyć kamery podczas trwania transmisji na żywo, z racji przedstawienia audytorium tajnej technologi, której nie widziało 99% pracowników Microsoftu z Redmond - pomijając te miliardy użyszkodników YouTube znużonych życiem. Ten drobny szczegół pewnie można pominąć, bo co z tego, że podobna prezentacja tej technologii wisi tam od grudnia 2006 roku, a sama technologia jest oficjalnie reklamowana przez Microsoft? Tajne jest tajne, zrozumiano! ;)

A przedwczoraj, na platformie blogowej DobrychProgramów, pan Mariusz Kędziora podpisujący się nickiem masakra, pełniący funkcję EwangelistyIT w MS Polska, popełnił nonsensowny post o bezzasadności migracji Monachium na WiOO. A potem jeszcze, gdy zwrócono mu uwagę, że dywaguje nad wyimaginowanym problemem bazując na nieprawdziwych informacjach, popełnił kolejny post, tym razem pod tytułem "Człowiek z Microsoft - ten zły?".

Nie chcę odbierać tym ludziom prawa do błędu, bo nikt nie jest nieomylny, ale jak można strzelać takie gafy? Jak można pisać takie banialuki, albo dawać się tak wkręcać? Wielokrotnie słyszałem, że Microsoft tworzą profesjonaliści, którzy z kolei tworzą oprogramowanie i prowadzą konferencje dla innych profesjonalistów. Chciałbym, aby profesjonaliści z Microsoftu, zwłaszcza ci, którzy siedzą przed ekranem komputera i publikują teksty, bo oni mają dużo czasu, wykazali się znajomością podstawowej zasady każdego profesjonalisty-bloggera - (zawsze) sprawdzaj źródła, gdy piszesz na nieznany ci temat!

3 komentarze

17 czerwca 2009, 16:07:40 Poznaj człowieka Micrsoftu w Ecma

Kategorie: Microsoft, MS Office"Open" XML, Standardy | 16:07:40

W komentarzach do niusa "OpenXPS standardem Ecma" zadałem dosyć oczywiste pytanie, czy pracownicy Microsoftu i tym razem standaryzują formaty swojego pracodawcy, jak to miało miejsce w przypadku normalizacji OfficeOpenXML. Zadałem pytanie i natychmiast ugryzł mnie troll! Troll z gatunku nielotus debianus z gromady Tuksus neofitus. Nikt się nie spodziewał ataku! Stworzenia te, zwykle są stonowane i logicznie myślące, a jeśli już atakują to w gromadach. Zjawisko to niebywałe. No, nie ważne. Nakarmiłem Trolla tak jak karmię i komary.

Pomimo tej nieprzyjemności, mojemu umysłowi udało się odświeżyć wspomnienie i pokojarzyć przewodniczącego TC45 w Ecma - Mr. J. Paoli (Microsoft) z ostatnim wideo wywiadem, które przeprowadził Tomek Bryja (DobreProgramy) z Jeanem Paoli - General Manager, Interoperability Strategy Microsoft Corporation. Gdyby ktoś chciał rzucić okiem na aparycję tego człowieka, lub po prostu go posłuchać, proszę bardzo.

Plik waży 151 MB, a wywiad trwa blisko 40 minut.

Ps. Mam nadzieję w przyszłości częściej korzystać z tagu < video >. Pod Fx 3.5 działa on prawie wyśmienicie, natomiast pod Operą 10 - w ogóle (SOT#1). Wydawało mi się, że produkt Norwegów miał obsługiwać ten tag od pradawanych buildów. Użytkownikom Opery pozostaje czekać na aktualizację do stabilnej, 10. edycji a użyszkodnikom IE pozostaje zmienić przeglądarkę lub pobrać wideo w innym formacie. W tym miejscu chciałbym też profilaktycznie przeprosić Pawła Ciupaka za tyranie go, tak nielubainym przez niego HTML-em 5. Sorry Winnetou. :)

1 komentarz

22 maja 2008, 11:18:12 Jak Filip z konopi

Kategorie: Microsoft, MS Office"Open" XML, OpenOffice, Standardy | 11:18:12

...wyskoczył Microsoft z dwoma ogłoszeniami. Jedno o planie dodania obsługi ODF w Office 2007, a drugie o niewspieraniu (wciąż nie ISO) OpenXML.

To chyba dobra wiadomość, życie jednak pokazuje, że przedwczesny hurra-optymizm w środowisku Open Source, zwykle jest wywołany akcjami płatnych kłamców zwanych potocznie "Microsoft's Public Relations Department". Nie twierdzę, że i w tym przypadku Microsoft łże. Należy jednak dobitniej przeanalizować sytuację i przekonać się w stu procentach, czy firma z Redmond nie sprzedaje nam znów martwego kocura w worku!

Z oficjalnego ogłoszenia ze strony firmy:

With the release of Microsoft Office 2007 Service Pack 2 (SP2) scheduled for the first half of 2009, the list will grow to include support for XML Paper Specification (XPS), Portable Document Format (PDF) 1.5, PDF/A and Open Document Format (ODF) v1.1.

Za około 13-14 miesięcy, ma pojawić się SP2 do Office'a 2007, który doda obsługę formatu PDF, PDF/A oraz ODF 1.1. Korporacja ta już wcześniej usiłowała dodać obsługę PDF-a, jednak Adobe odgrażało się, że jeśli Microsoft pozostawi możliwość zapisu do PDF w finalnej wersji Office, pozwie go przed instytucją Unii Europejskiej o wykorzystywanie pozycji monopolistycznej. Po standaryzacji formatu w FFII, Adobe nie miało już nic do gadania.
To była i wciąż jest wielka szansa dla Microsoftu, aby dogonić konkurencję. OpenOffice.org umożliwia eksportowanie dokumentów do PDF-a już od zarania dziejów, a standard PDF/A obsługuje od wersji 2.4.0, wydanej 27 marca 2008 roku. Wciąż wielką niewiadomą jest wiadomość, czy obsługa tego formatu w Office 2007 będzie polegała tylko na eksporcie, czy także na imporcie dokumentów. Tutaj konkurencja znów wypada lepiej, bo funkcja importowania plików PDF ma pojawić się w OpenOffice.org 3.0, którego wydanie zaplanowano już na 2 września br.

Idźmy dalej! Office 2007 SP2 ma obsługiwać ODF 1.1. Czy czytelnicy zauważyli, że Microsoft chce dodać obsługę standardu OASIS, a nie ISO? Ten krok jest ciężko zrozumieć, gdyż decydenci niczym O'Brein z "Roku 1984" Orwella posługują się dwójmyśleniem. Z jednej strony mamy Gatesa, który twierdzi, że obsługa ODF zostanie dodana, jeśli klienci wykażą takie zapotrzebowanie (ale nie wykazują!) i Alana Yatesa, który pretensjonalnie krzyczy, że ODF to format OO.o ze zmienioną nazwą, więc jest zacofany i nie będzie obsługiwany przez Office'a. Z drugiej strony mamy aktualne ogłoszenie, zapewne wydane pod wpływem decyzji rządów RPA, Holandii, Danii i innych.
Lepiej jest dodać obsługę czegoś nowocześniejszego, nawet jeśli jest to tylko standardem Unii Europejskiej, a nie ISO. Utylitaryzm wziął tu górę i słusznie. Nie rozumiem tylko tej medialnej szopki ze standaryzacją, którą wywołał Microsoft.
Wielka szkoda, że w drapieżnym kapitalizmie, firmy nie ponoszą odpowiedzialności za oszustwa głoszone przez zatrudnionych płatnych kłamców. Za dwójmyślenie powinno się karać.

It will also allow customers to set ODF as the default file format for Office 2007. Microsoft will continue to collaborate with the open source community in the ongoing development of the Open XML-ODF translator project on SourceForge.net.

Oby tylko ten filtr importu nie działał tak jak "Open XML-ODF translator" dotychczas. Jeśli ktokolwiek go używał, wie, że ów dodatek był martwym płodem stworzonym przez ćwierćinteligenta. Konwerter przed zapisaniem dokument w formacie .odt wymuszał zapis w .docx. Po zrobieniu kopii zapasowej i zapisie do .odt, pojawiało się okienko, że dane mogą zostać utracone, gdyż to, to, to, to, to, i to... nie jest obsługiwane. Już wszyscy wiemy, że OpenDocument jest zacofany, ale... żeby tabelek nie przekonwertować? Litości.
Po otwarciu dokumentu zapisanego w ODF, Word 2007 wyświetlał oczywiście zupełnie zdeformatowany dokument. A praca w .docx wyglądała świetnie! Taki to sposób wymyśliła sobie firma na popularyzacją MS OOXML kosztem ISO ODF!

Microsoft już zupełnie blado wypada jeśli jesteśmy świadomi, że Sun wydał uaktualnienie swojej wtyczki, która dodaje obsługę ODF 1.2 w Office XP, 2003, 2007. I to od zaraz! Nie trzeba czekać do pierwszej połowy 2009 roku, nie trzeba posiadać Office 2007 SP2 (co implikuje WinXP lub WinVistę) aby móc zapisać dokumenty w formacie ODF!

Jak widać, praca w ODF TC w OASIS daje pewne fory i Microsoft już to zrozumiał.

Microsoft will join the Organization for the Advancement of Structured Information Standards (OASIS) technical committee working on the next version of ODF and will take part in the ISO/IEC working group being formed to work on ODF maintenance.

Jednak czy powtórzy się sytuacja jak w przypadku W3C, dowiemy się dopiero za rok, dwa, trzy?...

Microsoft is also committed to providing Office customers with the ability to open, edit and save documents in the Chinese national document file format standard, Uniform Office Format (UOF)

Tutaj Microsoft znowu obudził się z ręką w nocniku. Podczas gdy Sun od wielu miesięcy przekabaca Chińczyków, a dzięki pracownikom firmy RedFlag 2000, OpenOffice.org 3.0 będzie natywnie obsługiwał UOF, korporacja dopiero myśli o konwerterach. Dodatkowo dopiero Office 14 ma obsługiwać ISO OXML.

Wygląda na to, że w tym wyścigu, Microsoft dostał sporej zadyszki. Podczas gdy OASIS kończy pracę nad ODF 1.2, Sun wdraża i popularyzuje nowy format, ujednolica UOF z ODF i czaruje z plikami hybrydowymi (fully editable PDFs with embedded OpenDocument files), Microsoft dopiero przejrzał na oczy. I proszę pamiętać. Te wszystkie "nowości" będą już dostępne w Office'ie TYLKO od wersji 2007 SP2, od połowy 2009 roku! ;)

5 komentarzy

22 lutego 2008, 23:10:23 Microsoft prawie tak dobry jak Kaczyńscy

Kategorie: Microsoft, MS Office"Open" XML, ODF, Open Source, Standardy | 23:10:23

"Żona prezydenta to czarownica, która powinna poddać się eutanazji a PiS to szambo!" - takie oto słowa rzekomo wypowiedział Ojciec Dyrektor. Aby stłamsić mniejszą aferę! - tak grzmiała blogosfera.

Czy wiadomo o co chodzi? Jany gwint! Nie wiadomo. Wstyd się przyznać ale nie pamiętam czego dotyczyła ostatnia (???) afera w kraju. Oddział PR z PiSu ma odemnie piątkę.

No dobra, ale co z małym i miękkim? A no, po kilku latach bitew z Komisją Europejską, po zapłacie wielomilionowych kar liczonych w wysokojakościowych do$$arsach, po złożeniu aż czterech obietnic otwarcia się na Ruch Open Source i po ich złamaniu - po tym wszystkim gdy firma zaczęła przegrywać wojnę, a nasze uzależnienie od tejże korporacji zaczęło regularnie maleć - moloch na glinianych nogach zaczął dokonywać transformacji. To nic dziwnego jeśli żyjemy z przekonaniem, że nic nie trwa wiecznie.

Dupki z zarządu zdecydowały się obdarować nas kolejną (piątą?) obietnicą, zapewne bez pokrycia. W odpowiedzi na "API do SQL Server i tym podobnym" Free Software Foundation Europe wydała oświadczenie - a raczej z szamba pijarowskich bzdur - wyfiltrowała prawdziwe intencje.

Ale nie o tym będzie. To, że FSF robi dobrą robotę - wie każdy zainteresowany.
Mnie osobiście razi, że te złamasy po eliminowaniu/blokowaniu konkurencji przez tyle lat, znienacka i bezczelnie swoją porażkę z KE określili "zwiększaniem interoperacyjności z oprogramowaniem open source".

O interoperacyjności z prawdziwego zdarzenia możemy mówić tylko wtedy gdy Microsoft porzuci starania mające na celu przepchnięcie OOXML w ISO i wraz z OASIS, wspólnie z członkami komitetu technicznego zacznie prace nad jednym formatem. To najważniejszy priorytet! G. prawda, że 'dwa standardy' będą korzystne dla klientów. To kolejny bełkot pijaroców. Kto ślepy, niech popatrzy jak skończył format HD DVD w wojnie z Blu-ray. Takie zjawiska nie służą klientom. Konsorcjum OASIS aby pójść na rękę Microsoftowi, do specyfikacji ODF 1.2 włączyło elementy charakterystyczne dla Excela. A co zrobił Microsoft dla otwartych standardów?

Microsoft za bezczelną i nieudaną akcję PR dostaje odemnie dwóję. Taka poważna korporacja, a nie potrafi nawet namieszać w głowach bardziej niż PiS. Dlatego mogę tylko napisać: Pamiętamy coście zrobili. Abyście dostali w przyszłości za to po dupie! I wszystkiego najgorszego palanty! -- Zniesmaczony klient.

3 komentarze

12 grudnia 2007, 20:44:26 Sun ODF Plugin 1.1 działa z Microsoft Office 2007!

Kategorie: *Office, Microsoft, ODF, Standardy | 20:44:26

Microsoft wypuścił Service Pack 1 do Office'a 2007, który usuwa błąd uniemożliwiający wykorzystanie wtyczki Suna w najnowszej edycji swojego pakietu. Informacja za wpisem Malte Timmermann'a. I tyle z dobrych wieści.

Notatki na podobny temat:
Sun ODF Plugin 1.1 dla Microsoft Office

Dodaj komentarz

26 listopada 2007, 18:50:24 Lepper Microsoftu

Kategorie: Microsoft, MS Office"Open" XML, ODF | 18:50:24

Pan Artur Żarski - pracownik Microsoftu, wziął się za obalanie mitów i prostowanie faktów nt OOXML i ODF.

O tym jak Microsoft rozpoczął rozmowy z międzynarodowym stowarzyszeniem standaryzacyjnym Ecma International z pracownikami Microsoftu w celu stworzenia standardu (..) o tym jaki OOXML może być świetny bo ODF i HTML służą do tego samego, o tym jak OOXML jest przenośny ponieważ jest obsługiwany w Wordzie 2000 i XP oraz o wielu innych niesamowitych ciekawostkach pisze specjalista na łamach serwisu webhosting.pl

OpenXML - fakty i mity

Polecam również dyskusję (która do tej pory jest prowadzona w sposób kulturalny), w komentarzach

Btw. czy ta twarz może kłamać?

7 komentarzy

19 października 2007, 23:14:42 O3Spaces Workplace

Kategorie: Microsoft, Open Source, OpenOffice | 23:14:42

Niedawno lapidarnie wspomniałem o wolnej alternatywie do MS SharePoint - O3Spaces. Niezorientowanym powiem tyle, że jest to oprogramowanie służące do zarządzania obiegiem dokumentów i pracą grupową nad nimi. Nie będzie oceanu informacji a jedynie kałuża :P

Najważniejszą nowością dla nas Polaków jest oczywiście lokalizacja pakietu na zrozumiały dla nas język. Choć nie jest on przetłumaczony w stu procentach, ogromna większość okien dialogowych jest już zrozumiała dla pani Krysi. Zastanawiając się, kto dokonał tego czynu można dojść do wniosku, że musi być to zasługa firmy Amazis.net, która od niedawna jest polskim przedstawicielem i dystrybutorem Xandrosa oraz jego produktów. Dodatkowo została wykupiona domena o3spaces.pl. Wszystko wskazuje na to, że kroi się jakaś większa akcja!

Inną nowością - już dla wszystkich użytkowników, było wydanie O3Spaces Workplace Community Edition 2.2b. Beta bardzo ładnie się zainstalowała (OS: WinXP, Ubuntu 7.04/7.10), gorzej było z zmuszeniem jej do poprawnego działania - choć i to się udało w krótki czasie!

Po uruchomieniu Workplace Server, zyskałem dostęp do Przestrzeni dla pracowników (http://localhost:8095/Spaces) oraz do Studia administratorów/supervisor'ów (http://localhost:8095/Studio). Bardzo pomocna w pierwszych krokach okazała się dokumentacja Gdy już uruchomiłem O3@Spaces, mogłem spokojnie przejść do procesu integracji OO.o z systemem. W prawym górnym rogu wisiał slogan "Workplace Assistant is offline", który po kliknięciu wywoływał prościutki kreator napisany w Javie.

Kreator powinien zintegrować OpenOffice.org oraz Microsoft Office z oprogramowaniem. Jeśli mimo wszystko tego nie zrobi, musimy dokonać tego ręcznie wybierając Instaluj wtyczkę Office z menu Ustawienia z tacki systemowej. Aha, pod Linuksem nie działa!


Workplace po integracji z Writerem


Jak widać na powyższym obrazku, oprogramowanie O3 umożliwia dodawanie komentarzy oraz porównywanie/przywracanie różnych wersji dokumentu (działa to identycznie jak MediaWiki).
Wszystkie linki, które otworzymy są dostępne pod postacią kart na dole stronie


O3Studio - strona główna


O3Studio - zarządzanie użytkownikami


O3Spaces - strona główna.


O3Spaces - strona główna. Po opublikowaniu
dokumentu do pracy grupowej


O3Spaces beta zrobił na mnie dobre (pierwsze) wrażenie - być może to przez ciekawość. Lecz jeśli chcesz go użyć do innych celów niż testowych - daruj sobie. Przez dwie godziny po czystej instalacji nie udało mi się nawet edytować pliku .odt, możliwy był jedynie odczyt.

5 komentarzy

05 października 2007, 22:03:04 Jedyna słuszna opcja.

Kategorie: *Office, Humor, Microsoft, życie | 22:03:04
darmowy hosting obrazków

3 komentarze

02 października 2007, 20:43:32 Sun ODF Plugin 1.1 dla Microsoft Office

Kategorie: *Office, Microsoft, ODF, Open Source, Standardy | 20:43:32

Najnowsza wersja wtyczki Suna właśnie została opublikowana! Choć zmian wiele nie ma, te które zaszły są bardzo ważne. Rozwiązano problemy z instalacją na niektórych Windowsach oraz dokonano wielu ulepszeń w filtrach importu/eksportu do OpenDokumentu. Prócz tego wtyczka ma komunikować się z nami w tym samym języku, który jest używany przez Microsoft Office. Najnowsza wersja jest bogatsza o 16 języków, w tym o język polski :) Sun ODF Plugin 1.1 wciąż nie obsługuje Office 2007.

Przeczytaj również

Sun ODF Plugin 1.0 dla Microsoft Office już dostępny.

2 komentarze

03 września 2007, 10:52:54 [EN] Protest against the position of KT 182 committee

Kategorie: Microsoft, MS Office"Open" XML | 10:52:54

Due to ambiguities and procedural reservations that materialized recently during the works of KT-182 committee, companies Google, IBM plus the polish „Foundation Of Free and Open Software” and part of members of KT-171 committee submitted a letter to the chairman of Polish Normalizing Committee (PKN) asking him to make PKN take neutral position in the voting over OOXML standarization in JTC.

On 9th August mr. Tomasz Schweitzer (deputy of The PKN chairman) informed the public opinion that KT 171 PKT is the basic committee in this case, but meantime KT 182 started its own consultations in the matter of the project. KT 171 gave a negative opinion about the norm project with large majority of votes (82%).

For no obvious reason, the case was moved to KT 182, wchich during confidental voting decided to give a positive opinion about the norm project. Committee 182 also decided not to take (negative) votes of KT 171 under consideration. PKN till now has not explained why the project was reviewed by two committees or why the works were unexpectedly moved from one committee to another.

Nobody from PKN has also explained how is that possible that one committee has produced „disapproval” opinion while the other "approval with comments" and only the opinion of the second is valid. The position of KT 182 is also completely incomprehensible as most of submitted opinions stated an objection to normalize OOXML.

All that incidents causes that Poland is not able to state clear and fair opinion in the case of OOXML specification. Polish Normalization Committee (PKN) has found itself in a situation where two technical committees voted differently, so companies, organization and private persons stated above believe that the proper decision is to abstain from voting.

See also: Poland vote$ for Microsoft OOXML

Komentarze wyłączone

17 sierpnia 2007, 22:22:36 Kamyk, który poruszył lawinę.

Kategorie: Microsoft, Open Source, OpenOffice | 22:22:36

Wróble ćwierkają, iż aż sam twardogłowy Ballmer zarządził sporą obniżkę cen Office 2007 w wersji chałupniczej. Powodem tego ma być ciągle rosnąca popularność OpenOffice w naszym kraju.

Jest to dość ważne wydarzenie pokazujące, że Wolny Rynek Ponad Wszystko. Jeszcze niedawno Steve O Microsoftu ogłaszał wszystkim, że klienci na pewno będą woleli wydać kilka setek na ich pakiet niż korzystać z darmowej niedojrzałej alternatywy jaką oferuje środowisko Open Source. A jednak?!

A gdyby tylko zmusić Microsoft do dodania wsparcia ODF, z pewnością poczulibyśmy ulgi, które mają już Chińczycy, a które w Polsce byłby wynikiem działania wolnego rynku.

Tak więc cieszmy się z faktu kruszenia muru dyktatury jaką wybudował Microsoft ;-)

Dodaj komentarz

08 sierpnia 2007, 18:32:13 iWork. Office 2008:mac

Kategorie: *Office, Microsoft, MS Office"Open" XML, ODF | 18:32:13

Tomek Bryja, na łamach dobreprogramy.pl opublikował dość przyjemny tekst o Apple iWork, który swoją premierę miał pierwszego sierpnia br. Pakiet ten wspiera OOXML, co jest bardzo na rękę Microsoftowi, ale za to nie wspiera OpenDocumentu (co pewnie też mu jest na rękę). W związku z tą sytuacją, prof. Rommel P. Feria z University of the Philippines stworzył petycję. Każdy chętny, szczególnie użytkownicy Maków powinni spełnić swój obywatelski obowiązek ;)

Ps. Znalazłem kilka zrzutek z Office 2008 dla Mak. Ładne :)

Dodaj komentarz

14 lipca 2007, 12:06:25 Konsekwencje zawierania umów z Microsoftem dla środowiska OO.o

Kategorie: Microsoft, MS Office"Open" XML, Novell, ODF, OpenOffice, Standardy | 12:06:25

W ostatnich miesiącach słyszeliśmy wiele nowin o współpracy różnych dystrybutorów GNU/Linuksa z Microsoftem. Jednym z ważniejszym punktem umowy był ten mówiący o inter operacyjności w OO.o. Do tej pory kilka firm ogłosiło rozpoczęcie prac nad konwerterami ODF <!=> MOOX, tj. Novell, Xandros, Linspire i Turbolinux. Wydawałoby się, że wszystko idzie w dobrym, prawda? Niestety, to tylko ułuda.

Po pierwsze. Te firmy propagujące otwarte standardy tak naprawdę pomogły osiągnąć Microsoftowi swój cel. Nie.. żadną lepszą wymianę danych między MS Office a OpenOffice.org. Przez ich działania MOOX stał się dla wielu standardem - bo kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą. Już teraz m.in Massachusetts chce "Open" XML ponieważ standard ten jest wspierany przez OpenOffice od Novella oraz przez NeoOffice* (nieoficjalny OO.o na Maka pod zmienioną nazwą). Również Dania zdecydowała się na stosowanie dwóch konkurencyjnych formatów, co najmniej przez 12 miesięcy.

Po drugie. Każdy sobie rzepę skrobie!
* Wtyczka Novella dodająca do OpenOffice'a wsparcie dla O"O"XML działa tylko w SUSE Linux oraz oraz w Novellowskiej kompilacji OO na Windows. Instalacja rozszerzenia w OpenOffice.org kończy się wysypem błędów.
* Linspire stworzyło rozszerzenie, które działa tylko na ich dystrybucjach!
* Czy ktoś widział na oczy wtyczkę opracowaną przez Xandrosa albo chociaż skorzystał z ich kodu? (a może tego po prostu nie ma?)
* Czy TurboLinux postąpi inaczej niż pozostali dystrybutorzy? Nie wydaje mi się.

Żadna z w/w firm nie pomaga Sunowi w dodaniu tejże funkcjonalności do OO.o, a biorą z tego oprogramowania całymi garściami i sprzedają je pod szyldem "Prawdziwa alternatywa dla MS Office?" Czemu te firmy wspólnie nie współpracują nad jednym filtrem w OpenOffice.org, tylko każda z osoba tworzy wtyczki i translatory do swoich wersji OO? Czyżby były to zaczątki forków?
Novell obiecał opracować niezbędny kod do obsługi formatu Office Open XML w pakiecie OpenOffice, który zostanie następnie przekazany organizacji OpenOffice.org, a o nowych filtrach przeczytać można wyłącznie na blogach deweloperów Suna.

Po trzecie. Punkt o "lepszej współpracy" to jakaś bzdura. Ludzie nie chcą żadnego MOOX, chcą odczytu .xls z makrami! Na głowy poupadali w tych firmach, że takie durne decyzje podejmują? Czy żadnej z tych firm nie zależy na obsłudze binarnych formatów? Chyba jednak nie :<
Obawiam się, że dla tych firm ważniejsze są puste slogany reklamowe.
Z Ciekawostek: Dave Welsh - pracownik Microsoftu (nietechniczny), twierdzi że specyfikacja binarnych formatów plików Office'a jest publiczne dostępna dla każdego.

Konkluzja:

  • Novell i firmy jemu podobne tylko pomogły Microsoftowi w popularyzacji MOOX kosztem ODF
  • Novell i firmy jemu podobne rozdrabniają OO.o
  • Żadnej z firm (prócz Novella) nie zależy na wspieraniu formatów plików, które naprawdę są w obiegu a jedynie na kolejnej akcji marketingowej


* Redaktor IDG.pl napisał:

Autorzy projektu przypominają, że format ten obsługiwany jest przez wiele różnych aplikacji, nie tylko autorstwa Microsoftu - m.in. OpenOffice Novell Edition, NeoOffice 2.1 oraz, rzecz jasna, MS Office 2007.
Dwie rzeczy się nie zgadzają.
- NeoOffice 2.1 nie może wspierać MOOX bo wersja bazowa (OO.o 2.1) takiej funkcjonalności nie posiadała i nie posiada do tej pory.
- Ostatnie doniesienia (niestety nie mam źródła by potwierdzić informację) mówią, że MSO 2007 i to co tworzy nie jest zgodne ze specyfikacją zatwierdzoną przez Ecma.
Chyba, że to taka sama zgodność jak IE ze standardami W3C? o_O

24.07.2007 Aktualizacja: pierwsze wzmianki o niezgodności MSO z MOOX pojawiły się na blogu ZDNet.com. Autorem wpisu jest blogger Paul Merrell ("Marbux"), który pisze również na opendocument.xml.org. Kolejnym znakiem jest drugi punkt petycji "Nie dla MOOX". Wychodzi na to, że jest to efekt działania propagandy ODF lub jest to efekt tuszowania prawdy przez propagandę Microsoftu.

5 komentarzy

04 lipca 2007, 19:58:27 Sun ODF Plugin 1.0 dla Microsoft Office już dostępny.

Kategorie: *Office, Microsoft, ODF, Open Source, Standardy | 19:58:27

Pytanie: Jakie są różnice w stosunku do wcześniejszej testowej wersji (Technology Preview)?
Odpowiedź: Istnieją trzy istotne różnice.

  • Obecna wersja wspiera nie tylko Worda, ale i Excela oraz PowerPointa.
  • Obecna wersja wspiera nie tylko Office 2003 ale również 2000 i XP.
  • Zebraliśmy opinie na temat jakości konwersji i dodaliśmy pewne ulepszenia

Pytanie: Dlaczego wtyczka nie wspiera Office'a 2007?
Odpowiedź: Więc, w zasadzie to wspiera, ale nadal jest problem z obsługą Wordowskiego API. Możesz zapisywać do ODF, ale kiedy spróbujesz otworzyć ODF, word zignoruje zainstalowane filtry i spróbuje otworzyć swoimi własnymi filtrami. Oczywiście Word nie może tego zrobić, więc otrzymujesz komunikat o błędzie "The Office Open XML file <name> cannot be opened because there are problems with the content". To zdarza się nawet wtedy kiedy wyraźnie wybierzesz filtr ODF! Mam nadzieję, że Microsoft naprawi ten problem w następnym Service Packu. Jeżeli nie, to znajdziemy jakieś obejście dla tego błędu poprzez stworzenia jakiegoś typu integracji jak to jest w PowerPoincie i Excelu.

Pytanie: I to wszystko jest naprawdę za darmo?
Odpowiedź: Tak, jest za darmo. Oczywiście, jeśli masz potrzebę - Sun zaoferuje również wsparcie techniczne oraz serwis, na umowę. Jest to produkt Suna, tak więc aktywnie będziemy wspierać i utrzymywać plugin przez wiele lat.

Pytanie: Co z lokalizacją na inne języki?
Odpowiedź: Właśnie pracujemy nad zlokalizowaną wersją. Plan jest taki żeby mieć tylko jeden MUI (multi user interface - interfejs wieloużytkownikowy) który wykryje i włączy odpowiedni język którego używasz w MS Office

Pytanie: Jakie są różnice między wtyczką Suna a Translatorem OpenXML/ODF na SourceForge.net?
Odpowiedź: Jest ich wiele...

  • Tylko plugin Suna ma tak porządną integrację z Wordem. To tylko kolejny filtr i kiedy otworzysz jakiś plik ODF, naprawdę pracujesz na tym pliku ODF, co znaczy że możesz zapisać swoje modyfikacje naciskając kombinację CTRL+S. Możesz nawet skonfigurować Worda żeby domyślnie zapisywał wszystko do ODF!
  • Konwersja jest dokonywana za pomocą kodu StarOffice, który jest dobrze sprawdzony. Ten inny plugin [konwerter Microsoftu - przyp. autora] jest rozwijany od zera, używając bibliotek XSLT, i tam są rzeczy które nie mogą zostać przetransformowane za pomocą funkcji bibliotek XSLT, ponieważ potrzeba do tego informacji o wyliczonym układzie graficznym.
  • Plugin ODF Suna nie ma innych dodatkowych wymagań. Po prostu ściągasz i instalujesz, nie ma potrzeby instalowania dodatkowych rzeczy takich jak "Paczka kompatybilizująca Microsoft Office", ".NET Framework" i innych poprawek.


1. Powyższy tekst jest luźnym tłumaczeniem FAQ Malte Timmermanna.
2. Ogromne podziękowania dla BlackMana za przetłumaczenie wszystkiego tego czego mi się tłumaczyć nie chciało, a było tego sporo.
3. Zauważyłem jojczenie na wagę wtyki. Proszę zwrócić uwagę, że waga .NET 2.0/Office Compatibility Pack 2.0 oscyluje w granicach 22 MB - 28 MB. Wtyczka Suna co prawda waży o te 3 MB więcej, jednak dzięki użyciu kodu SO'a dostaliśmy coś nieporównywalnie lepszego od konwertera Microsoftu.

Pobierz wtyczkę

2 komentarze

27 maja 2007, 18:02:56 Microsoft i/kontra wolność

Kategorie: Microsoft, MS Office"Open" XML, ODF, Standardy | 18:02:56

Już jakiś czas temu, Microsoft zaskoczył co poniektórych ludzi decyzją o agitowaniu OpenDocumentu u ANSI1 - mnie nie. Od razu przypomniały mi się moje wcześniejsze słowa.

Czy komuś nie wydaje się dziwne, że amerykańska firma składa papiery w Europejskim Stowarzyszeniu a dopiero później ubiega się o uznanie w Międzynarodowej Organizacji Normalizującej?. Ciekawe, kiedy będą składać papiery w "Azjatyckiej/Afrykańskiej/Południowo Amerykańskiej/Australijskiej Organizacji Normalizującej AXZ" ;) A może to był strach przed szansą odrzucenia propozycji u standaryzowania formatu, i Microsoft szuka popleczników? [src]

Ruch ten jak można było się spodziewać był zwyczajnym zagraniem pijarowskim mający zmącić przysłowiową wodę. Pod płaszczykiem "wolności wyboru" Microsoft stara się wytworzyć nie do ogarnięcia bałagan (identycznie jak np. w przypadku kodowań stron, windows-1250 zamiast UTF-8), a jak powszechnie wiadomo - standardy są fajne bo jest ich tak wiele. Mimo wielokrotnego zapraszania Microsoftu do udoskonalania standardu, ten - jak zwykle - odmawiał.

Bardzo istotną informacją jest wieść, że Microsoft lobbuje na rzecz ODF 1.0. Czemu? A no dlatego, że wersja 1.0 jest "wybrakowana". Dziwnym zbiegiem okoliczności, po decyzji stanu Massachusetts o migracji w kierunku otwartych standardów (którym sprostał ODF, a MOOX nie) odezwały się niezadowolone organizacje na rzecz niepełnosprawnych, twierdząc iż ODF nie wspiera funkcji wspomagających pracę upośledzonych z komputerami. Po tych głosach, konsorcjum OASIS opracowało standard oznaczony cyferką 1.1, który oczywiście eliminuje niedogodności. Głosowanie za starą wersją standardu to oczywiste działanie na szkodę użytkowników

Pavel Janik na swoim blogu opisał niesamowite przeżycia z warsztatów Microsoftu nt formatu Office"Open" XML i interoperacyjności ;-) Miejsce akcji to Czeski instytut normalizujący!

The workshop was very interesting. Several good jokes there. Dave Welsh from Microsoft presented Microsoft view of interoperability by showing us simple (two short lines of text, one of them being bold) document created in some dumb demo application and opening it again in Word. "This is how interoperability works in practice!" Everyone there but Microsoft employees (and there were many! ;-) enjoyed that joke. Very good one ;-)

One very interesting news was presented there. Microsoft employee Dave Welsh told us, that the binary Office file formats are now completely public and we can receive the specification. Even before he was able to start with the next sentence, I gave him my business card and asked him to send the complete specification to me. I'm curious when I'll have it and if I can publish it. No, I'm not that naive...

Już kiedyś o tym wspomniałem :) To chyba oczywiste, że od takich orędowników wolności jak MS można domagać się udostępnienia specyfikacji .doc'a i .xls'a, nieprawdaż? Czemu tylko nikt tego głośno do tej pory nie powiedział? Żaden duży serwis, żaden opiniotwórczy blogger.. A przecież to najprostsze rozwiązania aby wyłożyć hipokryzję tej firmy na tacy.

Ok, chwila rozluźnienia. To co widzisz drogi czytelniku po prawej stronie to specyfikacja MOOXa. Sześć tomów po 1000 (słownie: tysiąc!) arkuszy! Papierowa wieża mierzy 75 cm. Panowie Pavel, Dan, Filip i Jirka nie będą musieli kupować papieru toaletowego chyba przez 4 miesiące! :-)

Kiedy Microsoft pojedynkuje się na standardy, korumpuje poszczególne instytucje i tworzy (ledwo działające) konwertery MOOX <=> UOF, Sun nawołuje do zastąpienia lokalnego standardu UOF standardem ODF :)

Jakiekolwiek inicjatywy jakichkolwiek konkurencyjnych firm mające na celu dać użytkownikom możliwość wyboru poprzez tworzenie standardów lokalnych (krajowych/kontynentalnych) obok Standardów takich jak ODF nie ma żadnego celu. Proszę pamiętać iż OpenDocument nie jest w konflikcie z żadnym innym obowiązującym standardem oraz został zatwierdzony przez Międzynarodową Organizację Normalizacyjną, tak więc nie ma potrzeby ustanawiać by format był również standardem lokalnym np na ternie Europy czy USA.

Działania Microsoftu można podsumować zdaniem - no no! ja tu widzę niezły burdel macie!

Linki

1 - Microsoft za ODF
IBM pomoże niewidomym w korzystaniu z aplikacji ODF. A konsekwencje?

5 komentarzy

14 kwietnia 2007, 20:40:57 "Jeśli musicie kraść oprogramowanie, to najlepiej nasze"

Kategorie: Microsoft | 20:40:57
Wiadomo, że Microsoft robi najlepsze czcionki! Również dobre są te z Visty! 6 z nich można nabyć za darmo i do tego legalnie! Napisali o tym Paweł Wimmer i Robert Błaut. Ale skoro już postawiono kawę na ławę (zapewne m.in po przemowie Traian Basescu) porzućmy tę personę. Po co instalować viewera skoro Microsoft zezwala? Zróbmy dobrze biednej firmie z Redmond...

1. uggc://j13.rnfl-funer.pbz/996392.ugzy
2. uggc://encvqfuner.pbz/svyrf/26006236/pmpvbaxv_m_ivfgl.mvc.ugzy

Właśnie,.. czcionki nie znikną po deinstalacji viewera, prawda? :)

3 komentarze

05 kwietnia 2007, 12:55:39 Microsoft potrzebuje wsparcia

Kategorie: Microsoft, MS Office"Open" XML, Standardy | 12:55:39
Brytyjski odział Microsoft stworzył sajt, na którym można podpisać petycję w sprawie przekonania British Standards Institute aby ta zarekomendowała MOOX jako standard ISO

Jak to dobrze, że "Ecma Open XML was developed through the collaborative efforts of leading companies such as (..) Statoil" - LOL :)

4 komentarze

01 lutego 2007, 21:07:05 ZUS nas okrada, czyli przetarg na oprogramowanie i oprogramowanie "równoważne"

Kategorie: *Office, Microsoft | 21:07:05
Są też warunki równoważności. Warunkom równoważności dla pakietu Professional odpowiada:

Zintegrowany pakiet oprogramowania biurowego, składający się z co najmniej edytora tekstu, arkusza kalkulacyjnego, programu do prowadzenia prezentacji, klienta poczty elektronicznej do serwera MS Exchange w wersji co najmniej 5.5 ,lokalnej bazy danych umożliwiających otwieranie, edycję i zapis dokumentów w formatach .doc Microsoft Word, .xls Microsoft Excel , .ppt Microsoft Power Point, .mdb Microsoft Access.

Dodatkowo: umożliwiający tworzenie, wykonywanie i edycję makr oraz aplikacji zapisanych w języku Visual Basic for Application w dokumentach .xls Microsoft Excel, .doc Microsoft Word, .mdb Microsoft Access.

Całość: Podobają mi się brunetki, ale również dziewczyny mające cechy równoważne

3 komentarze

26 stycznia 2007, 18:54:10 BadzIEwie 8 na horyzoncie? Lol.

Kategorie: Microsoft, Standardy | 18:54:10
Pamięta jeszcze ktoś newsa opisujące niezwykłe wydarzenie jakim było ogłoszenie przez Billa Gates'a na konferencji (której nazwy nie pamiętam), że firma ma zamiar wydawać nowe wersję WIE co 9 m-cy? ;-) W tedy Gates dał wielu web-deweloperom nadzieję, że nie będą mieli tylu problemów, i że soft można aktualizować częściej niż raz na kilka lat :) Ale jak wiadomo: nadzieja matką głupców :P Dużo później, BlackMan wspomniał mi o tym, że zapadła kolejna decyzja o wydawaniu WIE co... 18 m-cy (półtora roku)! Nie uwierzyłem mu.

Jakiś czas temu trafiłem przypadkowo na artykuł w serwisie centrumxp.pl, który został bardzo, bardzo, bardzo śmiesznie nazwany: Internet Explorer 8 na horyzoncie. A oto co w nim jest śmieszne ;)

Dziennikarze ActiveWin.com wyjawiają, że finalną wersję Internet Explorer 8 Microsoft przygotuje w ciągu najbliższych osiemnastu do dwudziestu czterech miesięcy, co oznacza, że premiera nastąpi w roku 2008 lub ewentualnie na początku 2009. Takie dane rzekomo podał jeden z przedstawicieli koncernu podczas tegorocznych targów elektroniki użytkowej CES.

Skoro grudzień 2008/styczeń 2009 nazywamy horyzontem, to możemy już podniecać się Firefoksem 4 :D

To co M$ zrobi przez te 2 lata, dopiero się okaże. Firma nieudolnie skopiowała [1] pomysł Firefox User Panel i pozwala testerom Longhorna żalić się aż do 1 maja ;) "Analizując pytania z ankiety można się mniej więcej zorientować na co programiści Internet Explorera pragną położyć nacisk. Dużo miejsca poświęcono RSS, ich synchronizacji, przeglądaniu i zapisywaniu. Pytania z zakresu nawigacji dotyczyły odzyskiwania przypadkowo zamkniętej zakładki, organizacji historii oraz ulubionych a także tzw. gestów myszy." [src]

Po prostu rotfl'n'lol. Ciekawe, że żaden z testerów nie zgłosił buga "bardzo słabe wsparcie dla tej i tej technologi W3C". Może dlatego, Microsoft jako odbiorców wybrał testerów systemu a nie webmasterów? :P A może najzwyczaj w świecie, uznali tę sprawę za oczywista i przez te 2 lata wymienią silnik? :)

Słysząc i czytając o rewelacjach w Fx takich jak Places, nowym podsystemie graficznym Cairo, nowych możliwościach dla deweloperów, renderowaniu stron wspomaganym przez k. graficzną (pewnie plotka..), przejściu na XULRunner, zdaniu Acid2 czy po prostu przeglądają Firefox3 Brainstorm, można dość do wniosku, że IE8 nie zagrozi Fx2, 3, 4, 5 w żaden sposób :)

Fx3 (stable) ma wyjść pod koniec grudnia 2007. Czyli od stycznia 2008 będą trwały pracę nad Fx4, który będzie zawierał ECMAScript 4 od Adobe :). Jeśli Mozilla wydawałaby produkty w takim samym cyklu, mielibyśmy wojnę IE8 vs Fx4. A nigdy nic nie wiadomo co stanie się w międzyczasie :]

Widząc coś takiego, na myśl nasuwa się tylko chamskie buhahahahah! idioci! :>, lecz ja taki nie będę i podsumuję to moim dziełem ;)

Czy jesteś dinozaurem?

:]

[1] - "Microsoft przygotował ankietę dla testerów Windows Server "Longhorn", w której chce zasięgnąć opinii na temat planowanych nowych funkcji i ulepszeń." - wiadomo, że PU ma zupełnie inne wymagania niż ZU. Mozilla dała możliwość wypowiedzenia się wszystkim użytkownikom. A Microsoft najwyraźniej tworzy przeglądarkę dla nerdów i geeków.

5 komentarzy

26 stycznia 2007, 12:23:15 Najnowszy Testament opracowany wg nauk B.G. ;-)

Kategorie: Humor, Microsoft | 12:23:15
Nieźle się przy tym uśmiałem :) Źródło znajdziesz tutaj, ja dopasowałem tekst tak by walidował się z polskim słownikiem.


Najnowszy Testament

Bill Gates urodził się i nauczał w wieku XX. Był to czas znaków mrocznych i klęsk straszliwych zapowiadających koniec świata. Oto ustępy z Najnowszego Testamentu (v2.5), które zostały spisane przez autorów natchnionych i znających życie Billa.

1. Nauka o supportingu

Przystąpił do Billa jeden z uczniów i spytał: "Panie co mam robić, gdy jakiś palant dzwoni na linie serwisową z banalnym problemem? Czy mam mu wyjaśniać aż 7 razy?" Na to Bill mu odrzekł: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci. Nie 7 lecz 77 razy, ten bowiem kupi nowego Windowsa, kto poradził sobie z poprzednim."

2. Nauka o procesorach

Wtenczas Bill nauczał swoich uczniów w parku. Przystąpili do Niego obłudni użytkownicy Macintosha i spytali: "Mistrzu, w czym procesory AMD ustępują INTELom? Przecież są szybsze, tańsze i tak samo zgodne." I byli szczęśliwi, wiedząc, ze zadali pytanie, na które najwięksi mędrcy bali się odpowiadać. Lecz On tylko rzekł im: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam. Procesory INTELA są lepsze od AMDków, tak samo jak stary Quake II jest lepszy od kolorowego Quake'a III. Tylko ten wejdzie do Doliny Krzemowej, kto używa komputera z Windows i procesorem Intela." Zdumieli się słysząc tak śmiałą i trafną odpowiedź. Wielu szemrało przeciwko Niemu i nazywało lamerem miedzy sobą, gdyż nie mogli znaleźć rady na Jego naukę.

3. Spotkanie z DOSowcami

Bill natenczas wszedł na sympozjum DOSowców i rzekł do nich: "Pokój z wami, moje dzieci. Niech spłynie na was laska Microsoftu." Lecz oni, nie bacząc na wątłość Billa, zaślepieni gniewem rzucili się na Niego. Gdy razem z uczniami zdołał już uciec wystarczająco daleko ci pytali się Go: "Mistrzu, dlaczego nie rozkazałeś ziemi, aby ich pochłonęła, albo, dlaczego nie spaliłeś ich wzrokiem?" Lecz On odpowiedział im tylko: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam. Jest czas strzelania i czas zbierania health'ów."

4. Uzdrowienie opętanego

Bill wraz z uczniami przebywał w gościnie u bogatego kupca. Natenczas przyprowadzili do Niego człowieka szalonego. Toczył on piane z ust i złorzeczył przeciwko Microsoftowi: "Billu Gatesie, nie boje się Ciebie. Linux jest lepszy od NT-ka, sprawniejszy, stabilniejszy, bardziej wygodny, tańszy..." Lecz Bill tylko rzekł: "Zły duchu, zostaw tego usera" I zły duch odszedł, a człowiek śmiał się i tańczył wraz z rodzina, chwaląc Windows i jego twórcę. Użytkownicy Macintosha zaś, widząc to pytali się: "Kim On jest, że ma moc wypędzania złych duchów", lecz uczniowie Jego mówili: "Czyż nie widzicie w Jego słowach kodu źródłowego?" Lecz oni nie widzieli, gdyż znali tylko Apple'a i byli ślepi na świętą naukę.

5. Rozgrzeszenie lamera

Natenczas przystąpił do Billa człowiek, który miał bana na wszystkich polskich kanałach. Bill zaś, widząc jego skruchę, rzekł: "Czy żałujesz przeklinania i puszczania floodów na głównym?" Ten zaś odrzekł: "Żałuje". Wtedy Bill rzekł: "Idź do domu, a przywitasz autoopa na każdym kanale, na jaki wejdziesz" Uczniowie Jego, widząc jak traktował grzesznika, dziwili się bardzo, On zaś odrzekł im: "Czyż nie rozumiecie, że należy dbać o lamerów, gdyż nas utrzymują? Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam. Ten tylko wejdzie do Doliny Krzemowej, kto dwóm lamerom sprzeda trzy kopie Windows."

6. Przypowieść o miłosiernym userze.

Pytali się uczniowie Billa: "Mistrzu, czy to prawda, że ludzie z szybszymi komputerami są lepsi?" Wtenczas Bill zebrał ich kolo siebie i powiedział: "Pewien człowiek wyrzucił przez okno symulacje golfa z 94 roku, bo mu się znów zawiesiła. Przypadkiem szedł tym chodnikiem użytkownik PIV 1,5 Ghz + 256 MB RAMu + GeForce II + dysk 60 GB. Spojrzał na grę i poszedł dalej. Szedł, tedy również właściciel Athlona 1,2 Ghz + 128MB RAMu + TNT2 Ultra + dysk 20 GB. Podniósł ja, obejrzał i ponownie wyrzucił. Przypadkiem jednak przechodził tamtędy użytkownik P200 MMX + 32 Mb RAMu + VooDoo1 + dysk 3,2 GB. Zabrał grę do domu, wyczyścił, wsadził w ładne pudełko i tego samego dnia opchnął na aukcji internetowej jako nowy dodatek do Diablo II. Który z nich zasługuje na wejście do Doliny Krzemowej?" Uczniowie zaś odpowiedzieli zgodnie: "Ten trzeci".

7. Nauki Johna Carmacka

Nauczał wtedy pewien pustelnik i programista imieniem John Carmack. Lecz gdy dowiedział się o przybyciu Billa rzekł: "Oto ja was chrzczę wodą, lecz Ten, który przychodzi chrzcić was będzie czystym silikonem." Pytali Billa uczniowie o Johna Carmacka, On zaś odrzekł im: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam. John to twórca Quake'a, największy z proroków. Lecz nawet najbiedniejszy z Doliny Krzemowej ma więcej forsy od niego." Lecz gdy powiedzieli Mu o uwiezieniu Johna przez graczy Unreal Tournament strapił się bardzo, gdyż wiedział, że i Jego czas próby się zbliżał.

8. Uwięzienie Billa

Wtenczas uwieziono Billa za praktyki monopolistyczne. Było z Nim w celi dwóch skazańców. Jeden zawołał pełen pychy: "Jeśli jesteś władcą Microsoftu, panem Doliny Krzemowej to czemu nie rozkażesz swoim prawnikom nas uwolnić?" Lecz drugi odrzekł mu: "Cicho głupcze, Ten tutaj nic nie uczynił, a my słusznie cierpimy za hackowanie rządowych serwerów." I rzekł do Billa: "Panie, gdy już stad wyjdziesz, wspomóż sędziów przysięgłych małą zapomogą w moim imieniu." Lecz On odrzekł mu: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci. Jeszcze w tym tygodniu będziesz siedział kolo Mnie w zarządzie"

9. Nauka o biednym userze

Gdy nauczał [Bill], zbliżył się do niego przedsiębiorczy user i rzekł: "Panie, używam legalnego softu, nie campuje, gdy gram w Quake'a, zawsze rejestruje nowego Windows. Co mam jeszcze robić, by wejść do Doliny Krzemowej?" Na to Bill mu odrzekł: "Kup najnowszy pakiet Microsoft Office ze zniżką". Zmieszał się wtenczas user bardzo i odszedł smutny, gdyż pakiet ten kosztował tyle co nowy komputer w podstawowej konfiguracji. Natenczas rzekł Bill do swoich uczniów: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam. Prędzej Quake III będzie robił 50 klatek na Voodoo2, niż biedny user wejdzie do Doliny Krzemowej."

7 komentarzy

22 stycznia 2007, 20:50:05 Microsoft Office 2007 PL

Kategorie: *Office, Microsoft | 20:50:05
Jeszcze go nie ma w sprzedaży. Jeszcze nie było oficjalnej wiadomości mówiącej o tym czy istnieje. Nie było nawet newsa na jakimkolwiek serwisie poświęconym IT.
To nic! Jest na torrentach ;-) Microsoftowi gratuluje lojalnych pracowników i świetnych zabezpieczeń antypirackich ;)

A oto dowód. Skąd to mam? Od kolegi.

18 komentarzy

08 stycznia 2007, 22:50:54 Demokracja....

Kategorie: Co z tą Polską?, Dumanie, Microsoft | 22:50:54
Po chuja nam ona skoro kilka lobbujących firm (Microsoft, Apple ..) decyduje za całe społeczeństwo?

Ciekawe czy doczekamy się rządu stanowczo sprzeciwiającego się DRMowi i kontrolowaniu użytkowników...

... a ja lecę dalej oglądać Korporację (2003)

Dodaj komentarz

01 stycznia 2007, 15:29:49 Alegoria do działań Microsoftu w Dilbercie ;)

Kategorie: Humor, Microsoft | 15:29:49

Z życia Dilberta

Interpretacja wydarzeń!

<< Do moich osiągnięć w tym miesiący mogę zaliczyć otwarcie załącznika, który ktoś mi przysłał w e-mailu.
>> To ci zajęło cały miesiąc?
<< To nie było takie proste. Monopol Microsftu doprowadził do sytuacji, w której nasze pakiety biurowe kupione za grubą kasę nie dają rady otworzyć plików utworzonych w nowszych wersjach!
<< Chciałem ściągnąć Viewera, ale przez monopolistyczną pozycję Microsoftu zaniedbano rozwój Internet Explorera na 5 lat! Strona hostująca Viewery została stworzona zgodnie ze standardami, których nie obsługuje IE więc nie mogłem nic zdziałać.
<< Microsoft wypuścił nowszą wersję Internet Explorera oznaczony numerkiem 7.0. Chciałem ją pobrać ale potem okazało się, że nas system nie jest wspierany! Zmusiło mnie to do nabycia Windows Vista!
<< Gdy zainstalowałem Viste, która zawiera IE7 okazało się, że mało jaka aplikacja nam działa. System łączności przez komunikatory nie działał, bo wykorzystywały IE6, kreator od kombajnu HP nie chce działać w Viście. Do tego producent u którego wykupiliśmy subskrypcję na bazę antywirusową nie przystosował swojego software'u i nasze cenne dane są wystawione na pastwę wirusów. Znaczną część oprogramowania byłem zmuszony zaktualizować, a antywirusa na serwerze zastąpić innym rozwiązaniem.
<< Potem okazało się, że nasz dysk jest za mały i musiałem zmodernizować sprzęt!
>> I w tedy udało ci się otworzyć ten plik z e-maila?
<< Tak, śmieszny był.. o kocie


ROTFL :-) oświecił mnie mouser

1 komentarz

30 grudnia 2006, 20:47:32 Office 2007, Made in China? "MS" Office 2k3 dla Linuksa? O swobodzie kopiowania!

Kategorie: *Office, Google, Linux, Microsoft, ODF, Open Source, OpenOffice, Standardy | 20:47:32
Pamiętam, że kiedyś gdy włączyłem TV usłyszałem informację: W Chinach budowlańcy skopiowali Brytyjskie miasteczko XXX w skali 1:1. Ma być to nowa atrakcja turystyczna (..) Pomysł ten zbulwersował mieszkańców oryginalnej osady w Wielkiej Brytanii. W tedy pomyślałem, że takie sytuacje nigdy nie powinny zaistnieć, a bycie obojętnym wobec takiego postępowania jest nie do pomyślenia. Miałem w tedy rację czy też nie? Może doczekamy czasów, że w Chinach odnajdziemy kopie wszystkich popularnych zabytków i miejscowości. Chińczycy od wieków są wybitnymi wynalazcami (zgadnijcie kto wynalazł WC! Podpowiem, że to nie był Anglik!) jak i naśladowcami. Pewnie pierwszym skopiowanym/sklonowanym człowiekiem będzie Chińczyk ;) Ale nie o tym będę pisał.

Jakimś, dziwnym trafem, w ostatnim czasie zajmuję się chińskimi dystrybucjami office'ów. Wszystką zaczęło się od różnych dystrybucji OpenOffice.org, RedOffice'a i chińskiego standardu UOF. Z wcześniejszego niusa o konwerterze ODF <=> UOF wyczytałem, że istnieje EI Office, i to jemu poświęcę tę notatkę.

O firmie. Informacje pobrane ze strony producenta:

Evermore Software is China's leading developer of Office software and the world leader in Java-based Office solutions..

A joint venture between the Wuxi New District Economic Development Corporation and American investors, Evermore Software was founded in 2000 and currently employs over 400 world-class software engineers. Evermore Software is one of the largest independent Java developers in the world and the biggest single project software development team in China.

Our Flagship product, Evermore Integrated Office was first released in 2002 and each year it has developed into a more powerful and fully integrated Office system. Written in Java, EIOffice runs on Linux, Windows and Macintosh operating systems and is the First REAL Office to offer total integration between all your primary Office documents.

Więc EI Office to napisany w Javie, wieloplatformowy pakiet biurowy. To co jest w nim bardzo ciekawe to fakt, że jest niedoskonałą kopią Microsoft Office'a 2003 ;) Mimo, że oprogramowanie jest klonem, numeracja jest inna. EI Office 2007 jest kopią MS Office 2003, i nie zapowiada się na to aby skopiowali MS Office'a 2k7, ale o tym później.

Do pobrania ze strony producenta jest 30sto dniowa (anglojęzyczna!!) wersja próbna na Windows i Linuksa :) Może ludziom się spodoba, i złośliwi przestaną pisać, że z powodu braku na Linuksa, office'a z prawdziwego zdarzenia wolą uruchomić MS Office pod CrossOver Office o_O. Producent udostępnił również kilka screenów, lecz moje są lepsze :)


Po zainstalowaniu oprogramowania do tacki systemowej wciska się nam Quickstarter, znany m.in z OO.org. Z jego poziomu mamy dostęp do wszystkich (trzech!) składników pakietu


Edytor tekstu dobrze sobie radzi z importem plików Worda. Powyższe efekty to dzieło konwertera .odt => .doc


Wykapany Word 2k3. Proszę zwrócić uwagę na pewną nowość. Po prawej stronie dostępna jest belka z opcjami, których nie znajdziemy w produkcie Microsoftu. EI Office 2007 na prośbę Chińskiego Ministerstwa Edukacji zawiera mnóstwo dodatkowych grafik, klipów, szkiców i innych mediów!

Designed at the request of the Chinese Ministry of Education, EIOffice Science Editor supports Math, Physics, Chemistry and Geographical Science images and equations. It also provides for language annotations and the development of complex flow charts. Integrated directly into EIOffice, Science Editor eliminates the need for an expensive add on science packages that can cost hundreds of dollars. [więcej]

Bardzo przydatna rzecz!


Edytor prezentacji


Arkusz kalkulacyjny


Okropnie cukierkowate okno Otwórz plik


Evermore Software dorzuciło gratis konwerter plików aby migracja się udała.

Być może ktoś zauważył powyższy detal, którego również nie ma w MS Office. Jest to menadżer składników, który możemy swobodnie przemieszczać. EIOffice tak samo jak OpenOffice.org jest całkowicie zintegrowany. Wszystkie składniki w jednym oknie. Jednak nie dziedziczy wad OO.org :) Aż się zdziwiłem. EI Office działa bardzo sprawnie. Wręcz śmiga! :) Jest tak samo szybki jak MS Office w Windows, i tak samo wieloplatformowy jak OpenOffice.org. Zjada bardzo mało zasobów! Dostępny jest w kilku językach (angielski, francuski, japoński, chiński, ...) i na 3 najpopularniejsze systemy (Windows, Linux, Mac)! Jego wielką wadą, za to, są postrzępione czcionki, aż oczy bolą :( Pliki .xls (z makrami i bez) odczytuje gorzej niż OO.org Calc.

Program wart uwagi. Tylko 2 wady a ile możliwości. Odpadają wszystkie problemy z przeszkoleniami pracowników (pod warunkiem, że nie mieszkamy w Polsce) ;-) Gdyby weszli na polski rynek z polską lokalizacją, i z polskim słownikiem - na bank, zrobili by furorę!
Gdyby to kogoś zainteresowało: w sieci jest artykuł o starszej wersji

Ciekawostka: Testując konwerter ODF <=> UOF zauważyłem, że EIOffice potrafi otwierać pliki zapisane w tym chińskim standardzie, ale już nie zapisuje w nim plików! Czyżby sklonowano również praktyki monopolistyczne? O_O

Nie pozwolimy ci na więcej!

Ribbon - nowy, rewolucyjny interfejs Office'a 2007, przez większą część znawców i szaraków jest uważany za genialne UI. I być może mają rację. Ja go osobiście nie trawię (wolę UI od Office'a XP). To co mnie trochę śmieszy w tym całym szumie z Ribbonem, to zapominalstwo Microsoftu. Ktoś jeszcze pamięta jak Alan Yates próbował hamować migracje do konkurencyjnych rozwiązań krzycząc o wielkich kosztach szkoleń? Ciekawe jak zachowa się pani Krysia gdy z Worda 97 przestawią ją na Worda 2007 ;)

Jak każdy człowiek, czasami popadam w paranoje. A nie trudno o nią gdy do gry przystępuje Microsoft ;) Gdy dowiedziałem się o nowym UI Office'a pomyślałem: No, tak! Microsoft chce ogłupić ludzi do końca! Ma monopol jeśli chodzi o formaty plików, zacznie wymuszać migracje do nowszych wersji pakietu biurowego, ludzie ponarzekają ale po jakimś czasie uzależnią się od nowego interfejsu bo nie będą mieli wyboru! Różnica między MS Office i resztą będzie kolosalna i nikt nie będzie chciał migrować. Potem się opamiętałem i pomyślałem: Hmm, nie popadajmy w paranoję! MS znany jest również z ulepszeniami UI dla ZU. Może rzeczywiście Ribbon jest dobrym wynalazkiem? Jeśli to wypali zawsze będzie można coś takiego dodać do OO.org!

Niektóre firmy starają się stworzyć internetowego klona MS Office'a.

Coraz głośniej o planach zakupu przez Google ThinkFree - internetowego klonu Microsoft Office.

Ani Google, ani ThinkFree Corp. nie komentują krążących po sieci informacji, aczkolwiek zespół specjalistów wyszukiwarki - ten sam, który doprowadził do przejęcia YouTube - widziany był w Korei co najmniej dwukrotnie, a Kang Tae-jin, szef koreańskiego przedsiębiorstwa, przebywał z wizytą w Dolinie Krzemowej.

Według nieoficjalnych przecieków, Google jest zainteresowany kupnem oprogramowania, natomiast właściciel ThinkFree Corp. - koreański Haansoft - skłania się raczej do opcji współpracy i zawarcia spółki.

Siła ThinkFree - oraz potencjalny prztyczek w nos Microsoftu w wykonaniu Google - to pełne naśladowanie klasycznego interfejsu użytkownika pakietu Microsoft Office. [src]

Już kiedyś wspominałem na joggerze o mojej rozmowie z Marcinem i o tym, że "nowe UI office'a można by było zmałpować bo jest dobre". Już wiemy, że nie można. Microsoft opatentował interfejs! Sprzedaje licencje z klauzulą, że nie można zastosować UI w oprogramowaniu tego samego typu! Patent na Ctrl+C? A jednak. Szaleństwo Microsoftu nie zna granic. Co dalej, patent na RSS, Sudo? Patrząc na to teraz można się złościć dlaczego Corel nie opatentował UI WordPerfecta?, Dlaczego nikt nie opatentował kart, które są teraz w IE7. Ale bezmyślnie patentowanie do niczego nie prowadzi.

Identyczny interfejs zastosowany jest w wielu pakietach: OpenOffice.org, MS Office <2002, AbilityOffice, WordPerfect, EI Office, SoftOffice Maker, Google Doc & Spreadsheet, ThinkFree. Gdyby Corel czy jakaś inna firma, opatentowała UI dla siebie, dzisiaj mielibyśmy zalążki pakietów biurowych. A więc czy moja wcześniejsza teza, że Microsoft chce nowym UI wygryźć konkurencję jest prawdziwa? Na szczęście debilizm Microsoftu ograniczają granice USA. Te same granice niestety chronią monopolistę przed najazdem konkurencji. Evermore Software nie ogranicza się tylko do rynku Azjatyckiego. Niestety z powodu patentu, prawdopodobnie nigdy nie wystartuje na rynku amerykańskim jeśli unowocześni swojego klona.

Jak nam dokopać patentami to źle, jak my dokopać światu to dobrze! Dlaczego rynek pozwala aby jedna firma z Redmond dawała pstryczki w nos reszcie świata?

2 komentarze

15 grudnia 2006, 15:36:51 IBM pomoże niewidomym w korzystaniu z aplikacji ODF. A konsekwencje?

Kategorie: Microsoft, ODF, OpenOffice | 15:36:51
IBM zapowiedział pomoc w rozwiązaniu problemu udostępnienia słabo widzącym aplikacji opartych na Open Document Format (ODF).

W ramach projektu Missouri, IBM opracowuje aplikacyjne interfejsy programowe (API) zbiorczo nazwane iAccessible2. Tego typu API mają ułatwiać interpretację wizualizacji, generowanych przez aplikacje wykorzystujące ODF i inne technologie webowe, przez czytniki ekranów, które odtwarzają takie informacje w postaci werbalnej.

Do tej pory technologiom sczytywania ekranów trudno było dotrzymać kroku pojawiającym się co chwila nowym projektom i formatom, takim jak ODF, AJAX czy DHTML.

IAccessible2 ma nie tylko pomóc w lepszym komunikowaniu formatu ODF czytnikowi ekranu, który wspomaga niewidomych użytkowników komputerów, ale także pozwala na rozróżnianie wykreszów, obrazów i innych wizualizacji opartych na AJAX i DHTML, przez osoby słabowidzące, używające takich czytników. Technologia oparta jest na interfejsach zaprojektowanych przez IBM i Sun Microsystems, służących do udostępniających niewidomym użytkownikom programów na platformach Java i Linux.

IBM przekazał wyniki swoich prac, wykonanych w ramach Project Missouri, do Free Standard Group, niedochodowej organizacji zajmującej się promowaniem oprogramowania open source. Organizacja ma prowadzić dalsze prace nad tą technologią i udostępniać je jako otwarty standard. Inne firmy współpracujące nad iAccessible2 to Sun, Oracle i SAP.

ODF został zatwierdzony jako standard międzynarodowy przez ISO i jest dzisiaj formatem konkurencyjnym dla Open XML, który jest promowany jako domyślny format plików dokumentów przez Microsoft. Open XML jest podstawą zestawu Office 2007 i został uznany za standard przez Ecma International. Jednak ISO nie zatwierdziła jeszcze Open XML jako standard.

Firmy takie jak IBM, Sun i inne opowiadają się za używaniem standardu ODF, podczas gdy wiele innych decyduje się na obsługę obu formatów, uważając to za wyjście bezpieczniejsze. [src]

Jest to kolejna niby zwykła wiadomość, informująca czytelników o rozwoju aplikacji wykorzystujących OpenDocument. Niby zwykła, bo decyzja IBMa to w rzeczywistości cios zadany Microsoftowi, a to wszystko dzięki porozumieniu z Sunem. Na GullFOSS możemy przeczytać:

IAccessible2 is an API (application programming interface) designed for Windows. It fills the gap between existing Accessibility API called MSAA or IAccessible, which is not very complete, and full featured Accessibility API like in GNOME (ATK), Java (JAA) or OpenOffice.org (UAA).

Actually, the work is directly derived from the OpenOffice.org UNO Accessibility API, as you can see on the Sun copyright in the IDL files.

Because of IAccessible2 is just extending IAccessible, not replacing it, AT vendors should be able to support that quite easily. This should result in much better support from a broader range of Assistive Technology on Windows for Mozilla and OpenOffice.org in the future! [src]

A teraz cofany się w czasie naszym wehikułem... :) Informacja z sierpnia 2006

Stan Massachusetts będzie używać otwartego formatu OpenDocument do tworzenia dokumentów, nadal jednak będzie wykorzystywany pakiet Microsoft Office, przynajmniej w najbliższej przyszłości.

Władzom stanu zależy na wprowadzeniu otwartych standardów. Wybrano ODF. Chciano też wykorzystywać otwarte oprogramowanie i zastanawiano się nad OpenOffice.org. Pojawiły się jednak protesty organizacji zrzeszających osoby niepełnosprawne. Okazało się bowiem, że żaden pakiet biurowy wspierający ODF nie oferuje wystarczających ułatwień dla niepełnosprawnych, m.in. w zakresie powiększania tekstu i czytania go przez komputer.

Louis Gutierrez ze stanowego działu IT stwierdził, że niedawno stworzony plugin ODF do Microsoft Office rozwiązuje problem dostarczając zarówno otwartości standardu jak i potrzebnych niepełnosprawnym ułatwień. W grudniu plugin ODF zacznie być używany przez Massachusetts Office on Disability a potem inne agencje. Gutierrez zaznaczył, że stan Massachusetts będzie rozważał alternatywy dla Microsoft Office gdy tylko z znajdą się one na poziomie zapewniającym brakujące funkcje dla niepełnosprawnych. [src]

sweet!.. :)

4 komentarze

11 grudnia 2006, 23:00:48 Office 2007 bez VBA na MacOS X

Kategorie: Microsoft, Novell, OpenOffice | 23:00:48
Microsoft zdecydował, że w opracowywanej właśnie wersji Office 2007 dla Maców z procesorami Intela nie będzie wsparcia dla skryptów VBA.

W Office 2007 dla Mac OS X VBA zniknie i zostanie zastąpione przez AppleScript i Automator. Nie wdając się w dyskusję czy są one lepsze czy gorsze od VBA, należy zauważyć pojawiający się duży problem z kompatybilnością. Dotychczas makra tworzone na windowsowym Office mogły działać także na Office dla systemu spod znaku jabłuszka. Teraz ta kompatybilność zniknie i spowoduje, konieczność żmudnego przepisywania makr. Erik Schwiebert podaje wiele powodów, które spowodowały tę kontrowersyjną decyzję. Trudno się jednak z nimi do końca zgodzić, gdyż kompatybilność i interoperacyjność pomiędzy platformami ma bardzo duże znaczenie i pojawiające się problemy powinny zostać przez Microsoft rozwiązane. Tak się jednak nie stało. Użytkownikom nie mogącym z różnych względów przeportować makr pozostaje korzystanie z oprogramowania wirtualizacyjnego, jak np. Parallels, i uruchamianie windowsowej wersji Office. [src]

A ja się zastanawiałem czy CrossOver Mac ma jakiekolwiek szansę na zaistnienie na rynku. Ciekawe również co z umową Apple <=> Microsoft, na mocy której MS zobowiązywał się przeportować Office'a na Maca i aktualizować go przez okres 5 lat. Ciekawe czy Microsoft zwróci część pieniędzy Apple za niedopełnienie umowy. Ciekawe czy Novell wykorzysta to posunięcie aby spopularyzować swoją wersję OpenOffice'a, która ma interpretować/interpretuje VBA.

Ciekawski ze mnie człowiek.. :P

Dodaj komentarz

09 grudnia 2006, 18:45:57 ECMA zatwierdziła MS Office"Open" XML jako standard. To ciekawe.

Kategorie: Microsoft, MS Office"Open" XML, OpenOffice | 18:45:57
Paręnaście godzin temu świat obiegła wieść, iż ECMA zaakceptowała propozycję zrobienia z Office"Open" XML "standard" wymiany dokumentów. Odbyło się głosowanie, które zatwierdziło propozycję Microsoftu. Wynik: 20 do 1. Jedynym głosem sprzeciwu był głos Boba Sutor'a z IBM. Muszę przyznać, że wynik mnie negatywnie zaskoczył. Nie przypuszczałem nawet, że Novell i Apple poprą propozycję Microsoftu. Pewnie obaj należą do Układu ;) ;P

Oprócz tej fatalnej wiadomości, jako wkurzający dodatek redaktorzy dopisywali:

Decyzja ECMA International to ważny, ale jednak tylko pierwszy krok do ostatecznej akceptacji standardu. Dopiero teraz bowiem specyfikacja formatu zostanie przekazana do zatwierdzenia przez ISO, której standardy są uznawane za obowiązujące przez większość rządów i organizacji rządowych na świecie. Zatwierdzenie przez ECMA było tylko warunkiem wstępnym dla rozpoczęcia procesu standaryzacyjnego przez ISO. [src]

Czy komuś nie wydaje się dziwne, że amerykańska firma składa papiery w Europejskim Stowarzyszeniu a dopiero później ubiega się o uznanie w Międzynarodowej Organizacji Normalizującej?. Ciekawe, kiedy będą składać papiery w "Azjatyckiej/Afrykańskiej/Południowo Amerykańskiej/Australijskiej Organizacji Normalizującej AXZ" ;) A może to był strach przed szansą odrzucenia propozycji u standaryzowania formatu, i Microsoft szuka popleczników? Jakiś spory kawałek czasu temu rozmawiałem z liderem polskiego projektu OpenOffice.org o standardach wymiany dokumentów. Stwierdził on, iż ISO nie zatwierdzi O"O" XML, bo to by złamało zasadę spójności i doprowadziło do istnienia dwóch standardów. Miejmy więc nadzieję, że ISO nie popełni takiej samej głupoty jak Ecma i odrzuci propozycję Microsoftu.

OpenOffice.org 1.0 wydany w maju 2002 roku stosował już otwarty format zapisu oparty na XMLu*. W roku 2004 grupa doradcza Komisji Europejskiej (IDA) zaproponowała wprowadzenie formatu XML używanego przez OpenOffice.org jako standardowego formatu używanego w administracji publicznej UE.** Wymogiem było uznanie formatu za standard przez OASIS. W maju 2005 r. specyfikacja OpenDocument została formalnie zatwierdzona jako standard OASIS. 3 maja 2006 r. OpenDocument stał się standardem ISO (ISO/IEC 26300).
Nowy format zapisu w OO.org rozwijał się 4 lata, zanim został międzynarodowym standardem. Rok był maglowany przez KE/OASIS i rok przez ISO, co daje 2 lata prób standaryzowania przez rozmaite organizacje.
W listopadzie 2005 Microsoft ogłosił zapowiedź przekazania specyfikacji swojego formatu do Ecma. W grudniu 2006 dowiedzieliśmy się, iż propozycja zrobienia z O"O"XML standard, została przeforsowana. Microsoft natychmiast zwrócił się do ISO z prośbą o uruchomienie tzw. szybkiej ścieżki legislacyjnej, która umożliwiłaby zatwierdzenie standardu nawet w ciągu około pół roku. Tego typu procedura przewiduje, że ISO zwraca się do państwowych organizacji zajmujących się standardami o dostarczenie opinii lub sprzeciwów w stosunku do standardu. Jeśli żaden sprzeciw nie zostanie przekazany w ciągu 30 dni, to ISO Subcommittee 34 rozpoczyna analizę wszystkich nadesłanych opinii i komentarzy, co z reguły zajmuje co najmniej 5-6 miesięcy, a następnie dostarcza jej wyniki do ISO Joint Technical Committee 1, gdzie przeprowadzane jest ostateczne głosowanie czy standard może być uznany przez tą międzynarodową organizację.***
Mało prawdopodobne jest, aby różne państwa i organizacje nie zgłosiły swojego sprzeciwu skoro już teraz wybierają OpenDocument. Ale co by było, gdyby?... W najczarniejszym scenariuszu dla ruchu open source, Microsoft uzyskuje papier a jego format staje się standardem w pół roku (półtora roku od akceptacji przez Ecma, podczas gdy ODF przechodził wszystko próby 2 lata) co łamie zasadę spójność: nie może być 2 standardów. Dodatkowo Microsoft zaoszczędziłby pół roku. Jak wygląda najczarniejszy scenariusz dla Microsoftu? ISO traktuje wszystkich na równi, odrzuca prośbę o uruchomienie szybkiej ścieżki legislacyjnej. Format Microsoftu jest badany przez rok jak to było z ODF (co daje czas konkurencji na implementacje standardu i szerzenie wolnej konkurencji). Dopiero po dwuletnim oczekiwaniu, dochodzi do głosowania, którego wynik prawdopodobnie nie będzie przychylny.

Oczywiście kombinacji jest całe mnóstwo :) Microsoft jak desperat rzucił do standaryzacji, gdyż poczuł się zagrożony, gdy 25 krajów Europy postanowiło subtelnie powiedzieć "Bye, bye. Wybieramy formaty/produkty konkurencji". W tym całym pośpiechu, niestety wszyscy zapomnieli o bardzo istotnym szczególe, eliminującym jak na razie Microsoft z gry. Wspomniałem o tym wcześniej... Czy Office"Open"XML został standardem uznanym przez OASIS, czego domagała się Komisja Europejska w przypadku ODF? ;) Nie? W takim razie nawet zaaprobowanie O"O"XML przez ECMA'a nie pomoże Microsoftowi w podbijaniu Europy :)

To czym zwykle zaskakuje Microsoft to rozmach, z jakim komplikują ludziom życie. Gdy dowiedziałem się, że Microsoft w październiku 2005 przygotował specyfikację dla ECMA pomyślałem: "Łał, 6 tys stron! Czy komuś będzie chciało się to czytać? Czy ktoś to kiedykolwiek użyje do czegoś konkretnego?". Dziś utwierdziłem się w przekonaniu, że moje domysły znowu się sprawdziły

Warto jednocześnie zauważyć, że specyfikacja Open XML jest jednym z najobszerniejszych dokumentów, które muszą analizować organizacje zajmujące się standardami - liczy on kilkanaście tysięcy stron! Nie jest to oczywiście dobra wiadomość dla programistów, którzy chcieliby wykorzystać ten format w swoich aplikacjach.

Więcej o problemach ze stworzeniem implementacji Open XML w innych aplikacjach, a wręcz niemożliwością tego ze względu właśnie na obszerność standardu (5 programistów potrzebowało roku czasu, aby wykonać jedną czwartą pracy nad implementacją do Mac Office):
http://blogs.adobe.com/shebanation/2006/12/open_xml_one-way.html
http://blogs.msdn.com/rick_schaut/archive/2006/12/07/open-xml-converters-for-mac-office.aspx [src]

Tym optymistycznym akcentem kończę i życzę Microsoftowi jedynie klęski w sprawie standaryzacji. Niech rozwijają dalej swój format, ale niech go nie promują jako wolny i otwarty standard bo to kłamstwo!

Źródła:
* http://blogs.sun.com/dancer/entry/how_many_years_is_microsoft
** http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=1616
*** http://linux.pl/?id=news&show=3555&kom=1

1 komentarz

Kontakt JID: quest-88@jabberpl.org
@: adres joggera w domenie o2.pl

Kategorie Archiwum
Nawigacja ↑ W górę

← Starsze wpisy 
BlogRoll
Status

Powered by Jogger